
Wisła Płock zremisowała z Radomiakiem Radom 1:1. Nafciarze zdołali odrobić stratę gola, przez co radomianie po raz kolejny pozostali bez zwycięstwa.
Ostanie tygodnie Radomiak nie może zaliczyć do udanych. Ponieśli trzy porażki z rzędu. Atmosfera wokół ekipy Mariusza Lewandowskiego robi się nerwowa. Dlatego w spotkaniu przeciwko Nafciarzom, którzy też nie radzą sobie najlepiej, liczyli na przełamanie. Wisła w kolejce przed przerwą reprezentacyjną w fatalny sposób dała sobie wydrzeć zwycięstwo, prowadząc już 2:0 nad Górnikiem.
Obie ekipy zaczęły spotkanie bardzo niefrasobliwie. Słabe wyniki w ostatnim czasie nie wzięły się znikąd. Gospodarze mieli jako pierwsi szansę otworzyć wynik meczu. W łatwy sposób Damian Jakubik dał sobie odebrać piłkę. Przechwycił ją Dawid Kocyła i poddał do Rafała Wolskiego. Ten strzelił nad poprzeczką. Chwilę później Nafciarze mogli się odwdzięczyć gościom, gdyż źle do bramkarza zagrał Martin Sulek. Zawodnik Radomiaka oddał strzał jedynie w słupek. To nie był jedyny błąd defensywy płocczan w tym spotkaniu. Do przerwy jednak obie ekipy zachowały czyste konta. Strzału z dystansu próbował Wolski po stronie gospodarzy oraz Machado po stronie gości.
Po przerwie zaczęli strzelać
Po zmianie stron Radomiak był zdeterminowany, aby objąć prowadzenie. Ostrzeżenie wysłał Rocha, ale ubiegł go w ostatniej chwili obrońca Jakub Szymański. W 52. minucie defensywa Wisły była już bez szans. Po rozegraniu rzutu wolnego Rocha uderzeniem głową pokonał Bartłomieja Gradeckiego.
https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1642496896206815235?s=20
Radość przyjezdnych nie trwała długo, gdyż w 69. minucie do wyrównania doprowadził Łukasz Sekulski. Dla 32-latka była to pierwsza zdobyta bramka od październikowego spotkania przeciwko Legii. Przy tej akcji obrona przyjezdnych został zakręcona, co doskonale wykorzystał niepilnowany Sekulski.
https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1642500376959111168?s=20
W drugiej części gry Radomiak wykreował więcej sytuacji od gospodarzy, ale to po doprowadzeniu do remisu Sekulski, jak i Szwoch mieli dogodne okazje do oddania strzału gwarantującego zwycięstwo. W sumie w całym meczu Nafciarze oddali 5 celnych strzałów przy 3 takich uderzeniach gości.
Podział punktów pomiędzy Wisłą a Radomiakiem nie zadowala żadnej ze stron. Jednak z przebiegu całego spotkania jest jak najbardziej sprawiedliwy. Obecnie te drużyny mają po 33 punkty i tylko 5 punktów przewagi nad strefą spadkową. Dlatego nikt w Płocku i Radomiu nie może jeszcze spać spokojnie.
1 Comments