Obserwuj nas

Rozgrywki

Krzywe krainy piłkarskiego Twittera

  • UGHR
grafika DR UGHR

Zaburzenia urojeniowe (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd, z grec. ἡ παράνοια – „szaleństwo”, obłęd, παρά – „obok, poza” i νοῦς – „rozum, sens”) – usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub inne. Omamy występują sporadycznie, struktura osobowości jest zachowana. Z psychopatologicznego punktu widzenia istotne jest, że urojenia paranoiczne są osądami, które są możliwe do zaistnienia, w przeciwieństwie do urojeń paranoidalnych. Urojenia paranoiczne są usystematyzowane, a w wyrażanych urojeniowo treściach występuje spójność. Charakterystyczną cechą paranoi prawdziwej jest to że urojenia dotyczą jednej tematyki.

***

Jakże piękny i spokojny jest świat dzielony z ludźmi normalnymi. Jakże dziwny i nieprzewidywalny jest świat dzielony z ludźmi obłąkanymi. „Jak słodko zostać świrem, choć na chwilę…” śpiewał Big cyc. Widocznie nie miał do czynienia z kibicami piłkarskimi, bo wśród nich są same świry, zwłaszcza gdy mówimy o tej grupie kibiców interesujących się polską ekstraklasą. Bycie świrem jest fajne i przyjemne tylko i wyłącznie, gdy nie zdajesz sobie z tego sprawy, gdy otoczony przez innych świrów możesz iść ramię w ramię z innymi sobie podobnymi. Gdy jednak nagle w przebłysku geniuszu lub w drodze poznania wszechrzeczy wynikającej z nauk pradawnych mędrców, nagle uzyskasz dystans i spojrzysz na swoją rzeczywistość inaczej, krytyczniej – zrozumiesz. Spadną łuski z twoich oczu, prawdziwy widok cię porazi, aczkolwiek krótkotrwale. Złapiesz się wtedy za głowę, skasujesz konto na Twitterze i zapragniesz wyjechać.

***

Świat dwubarwnych emocji bywa dla postronnego obserwatora irytujący i niezrozumiały. Kibice z TT zaś lubują się w postrzeganiu świata w dwu jedynie odcieniach. Nie pozostawiają oni miejsca dla wielbicieli półcieni i wszelkich kolorów pośrednich pomiędzy wściekłą różowością odlotowości, a smętną, żałobną, trupio fioletową czernią. I tyczy się to wszystkiego co z życiem związane. Każda sytuacja, nieważnie jak ważna i istotna musi być w swojej definicji jednoznaczna. Nie ma czegoś takiego jak dyskusja, gdyż „Urojenia paranoiczne są usystematyzowane, a w wyrażanych urojeniowo treściach występuje spójność.” A przecież jak coś jest spójne i oczywiste nie może być nieprawdziwe, a o rzeczach nieprawdziwych nie można rozmawiać.

***

I tak oto koło paranoi się zamyka. Paranoja karmi się swoimi własnymi urojeniami, asymiluje potęgując ich urojeniowość i wprowadza w życie. Paranoja ulega dalszej paranoizacji zmieniając się w pozbawioną sensu tętniącą pulpę własnych uprzedzeń i chorych myśli. Taka rosnąca paranoizacja staje się coraz bardziej radykalna i tym bardziej odrzuca głosy odmienne. W pewnym momencie staje się samonapędzającym się skoliodoicznym monstrum. Zaczyna żyć własnym życiem, ma swoich wyznawców i klakierów. Odtrąca zdrowy rozsądek.

***

„Omamy występują sporadycznie, struktura osobowości jest zachowana.” Niestety ta sporadyczność traci z czasem na sporadyczności i staje się stanem permanentnego urojenia. Okrada one człowieka z umiejętności własnego myślenia i samodzielnej analizy faktów. Pozwala jednocześnie tłoczyć do głowy skoliozy umysłowe innych, również zarażonych. Należy zadać sobie pytanie – czy to wina ludzi, czy niestety tak to zjawisko wygląda, że lawinowo połyka kolejnych, nieświadomych i niewinnych? Wszak „struktura osobowości jest zachowana”. Nie wiem. Nie potrafię odpowiedzieć na to. Tym bardziej, „że urojenia dotyczą jednej tematyki”, przez co nie sposób określić z czym mamy aktualnie do czynienia. Tylko własny, szczery osąd, własna analiza sytuacji wspomagana spokojną rozmową może zasygnalizować nam nadchodzącą falę internetowych „objawień”.

Nie wolno ufać wszystkiemu co napisane i powiedziane. I choć może to wyglądać jak argument dla zwolenników życia w szajbie, to jednak nim nie jest. To miecz obusieczny, groźny dla każdego kto nim włada. Tym bardziej należy być ostrożnym i rozważnym. Niestety to cechy, które są wypychane z przestrzeni, w której odbywa się dyskusja… A szkoda.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Rozgrywki