Obserwuj nas

Jagiellonia Białystok

Ligowe wakacje, czyli mobilizacja rezerwowych

Biorąc pod uwagę moment, w jakim znaleźli się piłkarze Ireneusza Mamrota i ciężar gatunkowy awansu do 3 rundy eliminacji Ligi Europy, kredyt zaufania jakim obdarzona jest ekipa z Białegostoku zrzuca z nich odpowiedzialność za ligowe wyniki na co najmniej 2 kolejne tygodnie. Każdy doskonale wie, że nie ma nic lepszego niż granie bez presji, a 3 runda eliminacji daje trenerowi Ireneuszowi Mamrotowi możliwość rotowania składem, sięgania po rezerwowych i szukania nowych, ciekawych rozwiązań.

Do 3 kolejki Ekstraklasy Jaga może podejść kolejny raz z mocno odświeżonym składem. Wydaje się, że kluczową formacją w starciu z Gent będzie obrona i duet Mitrović-Runje zostanie przetasowany debiutem Lukasa Klemenza. Świetne recenzje po meczu z Koroną zebrał Bodvar Bodvarsson, a Jakub Wójcicki z chęcią „przytuli” kolejne 90 minut gry w Ekstraklasie.

O wiele ciężej rotuje się Mamrotowi na skrzydłach. Dejan Lazarević jest wciąż kontuzjowany, a Mile Savković do klubu trafi dopiero na dniach. Trener Jagiellonii w spotkaniu z Arką korzystał z usług Karola Świderskiego i Jakuba Wójcickiego. A więc z zawodników, którzy bocznymi pomocnikami z zasady nie są, a w ataku nominalnie ustawił Romana Bezjaka. Okazało się, że aż dwa gole w opisywanym spotkaniu zdobył Karol, a więc to on prawdopodobnie dostanie szanse zagrania na szpicy od pierwszej minuty. Na dłuższy występ powinien też liczyć Patryk Klimala, a kwestią pomysłu jest znalezienie miejsca na placu gry dla Piotra Wlazły, czy Martina Pospisila.

***

W trochę innej sytuacji znajduje się natomiast Wisła Kraków, będąca w trakcie perturbacji finansowych. Ekipa pożegnała swoje legendy, a pozycję trenera objął jeden z byłych zawodników Białej Gwiazdy – Maciej Stolarczyk. Dziurę w obronie po odejściu Arkadiusza Głowackiego wypełnił Maciej Sadlok, który obecnie tworzy duet z Marcinem Wasilewskim. Rolę Carlitosa (bądź co bądź wciąż niezastąpionego) odgrywa Zdenek Ondraszek. W dwóch spotkaniach ekipa z Krakowa wywalczyła 4 punkty. Wydaje się też być groźną drużyną, której trener Mamrot nie powinien lekceważyć.

Jak wspomniałem na samym początku wszystko wskazuje na to, że Jagiellonia podejdzie do niedzielnego spotkania na wielkim luzie. To kolejny mecz w którym wartość udowodnić będą chcieli rezerwowi. Na ten moment wciąż oddala się szeroko zapowiadany exodus transferowy. W sezonie 15/16 Jagę opuścił trzon ekipy, który zastąpiony został zawodnikami o wiele mniejszej wartości piłkarskiej. Jeśli drużyna z Białegostoku skończy przygodę z pucharami, być może sytuacji znów się powtórzy. Jeśli do klubu wpłyną korzystne oferty, to ci, którzy jutro wyjdą w roli rezerwowych mogą za 2 tygodnie zacząć znaczyć dla trenera Mamrota o wiele więcej. Nie zdziwi więc nikogo ich wielka motywacja do walki i grania na wysokim poziomie.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Jagiellonia Białystok