Obserwuj nas

Rozgrywki

Ekstramomenty 8. kolejki

Serce krwawi, bo już minął kolejny weekend z Ekstraklasą. W oczekiwaniu na powrót polskiej ligi przypomnijmy sobie najważniejsze momenty ostatniej serii gier. Z czego ją zapamiętamy?

Piękna bramka Zivca

Z powodu zbyt luźnej siatki w bramce, kibice w Lubinie musieli dłużej poczekać na wznowienie spotkania. Wszelkie nieudogodnienia wynagrodził im Sasa Zivec. Mecz zakończył się wysokim wynikiem 5:0, a Słoweniec już na starcie zaserwował fanom wisienkę do tortu, który podano później. W 13. minucie Slisz podał do niepilnowanego przed polem karnym Zivca. Ten podprowadził piłkę i swoim strzałem doprowadził do eksmisji pająka, który zadomowił się w lewym dolnym rogu bramki bronionej przez zawodników Wisły.

Gol Zivca możecie obejrzeć TUTAJ

Biegnij, Dominik, biegnij!

Budzyński praktycznie wskoczył do składu „Rycerzy Wiosny”. Skorzystał z problemów podstawowego goalkeepera, oskarżonego o stosowanie dopingu Michała Kołby oraz z nieobecności Arkadiusza Malarza. Wprawdzie rezerwowy nie miał zbyt wiele czasu, ale i tak zapadł w pamięć kibicom Ekstraklasy.

W końcówce spotkania ŁKS przegrywał 0:1 i wykonywał rzut rożny. Bramkarz gości dołączył do kolegów w polu karnym. Po zmarnowaniu szansy przez łodzian, Stipica miał futbolówkę w dłoniach, a jego drużyna okazję na szybkie rozpoczęcie ataku. W tym czasie Budzyński wystartował w stronę swojej bramki. Zrobił to z wielkim zaangażowaniem, które rysowało się na jego twarzy. Patrząc na piłkarza ŁKS-u, wielu pewnie przypomniało sobie sceny z kultowego „Forresta Gumpa”. Gdyby w przyszłości kręcono remake tego filmu, Budzyński byłby godnym następcą Toma Hanksa.

Gol młokosa Rakoczego

Co musi zrobić zwykły siedemnastolatek, żeby strzelić gola w swoim debiucie w Ekstraklasie? a) pójść do sklepu, b) kupić FIFĘ, c) stworzyć wirtualnego zawodnika, d) strzelić gola. Michał Rakoczy postanowił pominąć większość etapów wymienionego planu. Piłkarz do tej pory występował w CLJ-ce. Do meczu z Piastem jego przygoda z najlepszą polską ligą kończyła się na okupowaniu ławki w meczu z Arką.

We wcześniejszych spotkaniach trener Michał Probierz chętniej stawiał na Sylwestra Lusiusza. Na pojedynek z Piastem słusznie – jak się potem okazało – wytypował Rakoczego, który podwyższył prowadzenie w meczu. Zawodnik „Pasów” wykorzystał swoją szansę zaraz po wznowieniu drugiej połowy. Mateusz Wdowiak dośrodkował z prawego skrzydła na głowę młodzieżowca, a ten niepilnowany w polu karnym, skierował piłkę głową do bramki.

Gol Rakoczego TUTAJ

Kop Bartosza Rymaniaka

Piłka nożna w Ekstraklasie to niekiedy inna dyscyplina sportu. W poniedziałkowy wieczór mogliśmy podziwiać popisy widziane zazwyczaj w oktagonie. Podczas walki o piłkę Bartosz Rymaniak wzorem bohatera filmu „Kickboxer” wykonał kopnięcie. Jego noga zatrzymała się na twarzy Dytiatjiewa. Mimo że zachowanie piłkarza Piasta nie było umyślne, sama skala zdarzenia wymusiła na arbitrze sięgnięcie po czerwoną kartkę.

Kop Rymaniaka TUTAJ 

Powrót Jarosława Jacha

Jach po nieudanych zagranicznych wojażach wrócił do Ekstraklasy. Byłego zawodnika Zagłębia Lubin zatrudnił beniaminek – Raków Częstochowa. Obrońca już w swoim debiucie w nowych barwach odwdzięczył się pracodawcom za zaufanie. Niepilnowany w polu karnym wykorzystał dalekie dośrodkowanie i strzelił głową w stronę bezbronnego w tej sytuacji Steinborsa. Jeśli tak dalej pójdzie, klub z Częstochowy może się okazać dla Jacha za mały.

Gol Jacha TUTAJ

Trafienie Michała Nalepy

Przy drugim golu dla Lechii, Michał Nalepa odnalazł w sobie pierwiastek napastnika. Mladenović dośrodkowuje, Nalepa wychodzi zza pleców obrońcy i dostawia nogę tak, że piłka mknie do bramki obok bezbronnego Van der Harta. Niby nic szczególnego… Zważywszy jednak na nominalną pozycję Polaka, zasługuje on na pochwałę. Takiego wykończenia nie powstydziłby się niejeden napastnik w Ekstraklasie.

Gol Nalepy TUTAJ 

Kibic. Piłka Nożna: od A-Klasy do Ekstraklasy.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Rozgrywki