Obserwuj nas

Rozgrywki

#Ekstramomenty 10. Kolejki

Poprzednia kolejka zapowiadała się wyśmienicie: derby Krakowa, pojedynek Legii z Lechią i Jagiellonii z Pogonią. Nie dziwi więc fakt, że wybór Ekstramomentów był łatwy. Niektóre z nich kibice zapamiętają na długo.

1. Gol Radina

Śląsk nie może zaliczyć ostatniego tygodnia do udanych. Najpierw drużyna Stanislava Lavicki poległa w rezerwowym składzie w pucharowym starciu z Widzewem. Przed rozpoczęciem weekendu kibice WKS-u znowu musieli przełknąć gorycz porażki. Tym razem dla ich zespołu za mocna okazała się Korona – drużyna, która ostatnie zwycięstwo zanotowała z Rakowem w pierwszej kolejce. Do tego dorobku później dołożyła 2 remisy i 6 porażek. Przed piątkowym spotkaniem zwycięstwo dobrze dysponowanych gości z Wrocławia wydawało się być pewne. Jednak w Ekstraklasie wszystko jest możliwe…

Katem Śląska w piątkowym meczu okazał się Milan Radin. Serb dostał podanie przed polem karnym od Pućki i huknął w stronę bramki. Nie fatygował się wcześniej nawet na przyjęcie piłki. Ta pofrunęła w lewy górny róg bramki nad bezsilnym w tej sytuacji Putnockym.

Gol Radina: TUTAJ

2. Gol Michała Nalepy

Bramka defensora Lechii należy do tych, po których nie wiemy, co się wydarzyło na boisku. W naszych głowach rodzi się tylko pytanie: „Ale jak?”. W 38. minucie Haraslin wznowił grę z autu. Piłka poleciała w stronę znajdujących się w polu karnym Nalepy i pilnującego go Wieteski. Tego co się stało później nie da się opisać…

Gol Nalepy: TUTAJ

3. Gol Adama Frączczaka

Poprzednie gole zostały wyróżnione dzięki swoim walorom. Trafienie napastnika Pogoni pojawia się w tym zestawieniu głównie przez wzgląd na strzelca. Adam Frączczak swoją postawą dał nam świetny przykład, żeby się nigdy nie poddawać. Te słowa mogą niekiedy brzmieć górnolotnie, ale powrót napastnika na boisko po miesiącach leczenia poważniej choroby ukazuje ich prawdziwy sens.

Frączczak wcześniej trafił w Ekstraklasie 11 sierpnia… 2018 r. Później wykryto u niego guza przysadki mózgowej. Teraz wraca do formy. Na razie piłkarz dostaje szanse od trenera Runjaicia wchodząc z ławki. Tak też się stało w meczu z Jagiellonią. Po prawie 10 minutach przebywania na boisku napastnik odwdzięczył się golem. W akcji bramkowej, najpierw z Hostikką rozklepali obronę Jagiellonii. Później Fin zagrał piłkę w pole karne właśnie do Frączczaka, który bez przyjęcia oddał strzał. Polak zmieścił piłkę tuż przy lewym słupku.

Gol Frączczaka: TUTAJ

4. Derby dla Cracovii

Poprzedni weekend nie rozpieszczał fanów derbowych potyczek. Mecz rozgrywany pomiędzy Atletico i Realem działał lepiej niż niejedna kołysanka. Również piłkarze Wisły i Cracovii nie spełnili pokładanych w nich nadziei, jeśli chodzi o zapewnienie kibicom odpowiedniego poziomu widowiska. Jedyny gol padł po nieudanym podaniu Savicevicia. Piłka odbiła się od jednego z zawodników Cracovii i ostatecznie trafiła pod nogi Hanci. Rumun trafił do bramki z dalszej odległości.

Scenariusz tego spotkania nie powinien dziwić. Pojedynki o dominację w mieście to w wielu przypadkach najważniejsze mecze w sezonie. Zawodnicy wtedy grają asekurancko, żeby tylko nie doprowadzić do zagrożenia pod własną bramką i – co za tym idzie – niezwykle kosztownej przegranej swojej drużyny.

Ostatnie derby są dla kibiców „Pasów” szczególne. Ich drużyna na wygraną z największym rywalem czekała trzy lata. W poprzednim zwycięskim dla Cracovii spotkaniu grali m.in. Cetnarski, Covilo, Głowacki czy Mączyński.

Skrót spotkania: TUTAJ

5. Gole i asysta młodzieżowców Lecha

O tym, że Lech młodzieżowcami stoi nie trzeba nikogo przekonywać. Potwierdzeniem słuszności kierunku budowania drużyny, jaką obrali w Poznaniu jest ich ostatnie starcie z Górnikiem. Spotkanie zakończyło się wygraną Lecha 3:1, a na listę strzelców zapisali się młodzi: Jóźwiak i Puchacz. Do tego asystę zanotował Moder, który w końcówce spotkania wystawił piłkę Gytjaerowi na pustą bramkę. W tamtym momencie Duńczykowi nie pozostało nic innego jak ustalenie wyniku spotkania.

Skrót spotkania: TUTAJ

6. Come back Wisły Płock

Zawodnicy Radosława Sobolewskiego są niepokonani od czterech meczów. Tę statystykę mógł im popsuć Raków Częstochowa. W spotkaniu rozgrywanym w Bełchatowie, bramkę do szatni zdobył Brown-Forbes. Po przerwie stan spotkania wyrównał Mateusz Szwoch strzałem z szesnastki. Później wprawdzie płocczanie tworzyli sobie okazje, ale nie były one na tyle groźne, żeby zaskoczyć Michała Gliwę.

Gdy wydawało się, że mecz ostatecznie zakończy się podziałem punktów, piłkę tuż przed polem karnym dostał Tomasik. Zawodnik Wisły wymanewrował obrońcę i oddał strzał w prawy dolny róg bramki. Uderzenie było na tyle precyzyjne, że ostatecznie piłka mijając bramkarza odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce.

Skrót spotkania: TUTAJ

Kibic. Piłka Nożna: od A-Klasy do Ekstraklasy.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Rozgrywki