Connect with us

Piast Gliwice

Jakub Świerczok dołączył do kadry Piasta Gliwice

transferowe gierki

Jakub Świerczok to znany polskim kibicom napastnik. Do Gliwic przychodzi na zasadzie rocznego wypożyczenia. Czy po tym czasie zostanie na dłużej? Tego jeszcze nie wiemy. Kontrakt z Łudogorcem Razgrad kończy mu się w grudniu przyszłego roku.

Ponowna przygoda w Piaście Gliwice

27-latek wraca do Ekstraklasy po 2,5 roku przerwy. Swoją przygodę z bułgarskim klubem rozpoczął w styczniu 2018 roku, kiedy to przeszedł z Zagłębia Lubin do Łudogorca Razgrad. Jednak niegdyś miał już okazję grać w barwach niebiesko-czerwonych. Był to sezon 2012/13.  Wtedy jeszcze jako 19-latek został wypożyczony na rok z niemieckiego FC Kaiserslautern. Nie był to szczęśliwy pobyt. Polak rozegrał tylko jedno oficjalne spotkanie (31 minut). Do tego na początku września zerwał więzadło krzyżowe przednie. Kontuzja wykluczyła go z gry aż do końca sezonu. Miejmy nadzieję, że ponowna gra na Śląsku będzie bardziej szczęśliwa niż ostatnio.

Zbieranie doświadczenia

Jakub Świerczok, kiedy wyjeżdżał do Bułgarii miał 25 lat. Na swoim koncie zanotował 67 występów w Ekstraklasie m.in. w Zawiszy Bydgoszcz, Górniku Łęczna czy wcześniej wspomnianym Zagłębiu Lubin. W tym czasie zdobył 27 bramek i zanotował 6 asyst. Bilans – trzeba przyznać – nie najgorszy. Dlatego po kilku latach gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce piłkarz postanowił podjąć ponowną próbę gry za granicą. Teraz już ze zdecydowanie większym bagażem doświadczeń niż wtedy, gdy wyjeżdżał za naszą zachodnią granicę w wieku 19 lat.

Na liczby Świerczoka w Razgradzie składa się: 36 bramek i 10 asyst w 82. spotkaniach. Uważam to za dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że Jakub nie był zawodnikiem, który w każdym meczu wychodził w pierwszym składzie. Dobrze przedstawia to następująca statystyka: na rozegrane 82 mecze w barwach Łudogorca, polski zawodnik wchodził z ławki na boisko aż w 48 spotkaniach (59%). To mówi samo za siebie…

Świerczok jeszcze przed odejściem do Bułgarii zadebiutował w kadrze Adama Nawałki. Miało to miejsce w 2017 roku w towarzyskich spotkaniach z Urugwajem i Meksykiem. W sumie 27-latek wystąpił w 3 meczach – ostatni raz w marcu 2018 roku przeciwko Nigerii.

Pomoc w walce o Europę

Pobyt w Bułgarii dał Jakubowi Świerczokowi bezcenne doświadczenie gry w europejskich pucharach, które może dobrze wykorzystać już w najbliższym meczu z Dinamem Mińsk – 27. sierpnia. Z Łudogorcem Razgrad Polak mierzył się z takimi uznanymi „firmami” jak: AC Milan, Inter Mediolan, CSKA Moskwa czy FC Zurych. Niewątpliwie Piast Gliwice podjął właściwą decyzję o pozyskaniu napastnika. Na tej pozycji będzie toczyła się wielka rywalizacja o grę w podstawowej jedenastce między Piotrem Parzyszkiem, Michałem Żyro (pozyskanym również w tym okienku transferowym) czy Michałem Steczykiem. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że Waldemar Fornalik będzie decydował się na grę dwójką napastników, mając do dyspozycji taką kadrę.

Sam Świerczok dla mediów klubowych mówił: „Przyszedłem tutaj pomóc zespołowi w zajęciu jak najlepszego miejsca i w osiągnięciu dobrych rezultatów w europejskich pucharach. Trafiłem do solidnego zespołu, prezentującego styl gry, który mi odpowiada”.

Mam dużą nadzieję, że przygoda Piasta nie skończy się już na Białorusi. Przyznam szczerze, że dojście do 4. rundy można byłoby uznać za duży sukces, biorąc pod uwagę choćby zeszłoroczne porażki niebiesko-czerwonych z BATE Borysów czy FC Rygą. Natomiast transfer Jakuba Świerczoka do Piasta Gliwice oceniam bardzo pozytywnie. Czy się rozczaruję na koniec sezonu? Mam nadzieję, że nie, ponieważ bardzo liczę na efektowną, a przede wszystkim efektywną grę 27-latka.

 

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Piast Gliwice