Connect with us

Felietony

Czy Ishak zastąpi Gytkjaera???

„Nowy zawodnik daje nadzieje, że kibice „Kolejorza” szybko zapomną o Gytkjaerze. Patrząc na same statystki transfer – nie może się nie udać, ponieważ w sezonie 2017/2018 w 2. Bundeslidze Ishak zdobył 12 bramek.”

Od Lewandowskiego do Gytjaera

Kiedy w 2010 Robert Lewandowski odchodził z Lecha, fani obawiali się czy jego następca będzie równie skuteczny. Wtedy jednak pojawił się Artjoms Rudnevs, który przywitał się hat-trickiem, w meczu z Juventusem w lidze Europy. Łotysz odszedł po sezonie 2011/2012 – podobnie jak Lewandowski – jako król strzelców ekstraklasy. Wtedy znowu pojawiły się obawy i tym razem one się potwierdziły. Przez długi czas Lech szukał kolejnego skutecznego piłkarza.

Jeszcze wiosną 2013 przyszedł Teodorczyk. W sezonie 2013/2014 strzelił 20 goli. Potem jednak był problem, żeby napastnik Lecha zdobył 10 bramek w lidze. W  sezonie mistrzowskim, czyli 2014/2015, Teodorczyk został sprzedany tuż przed zamknięciem okna. Za niego został kupiony Zaur Sadajew. Rosjanin strzelił tylko pięć goli, ale idealnie pasował do taktyki Macieja Skorży, która dała tytuł klubowi z Poznania.

Dawid Kownacki także nie miał sezonu, w którym osiągnął dwucyfrowy wynik bramek. W sezonie 2016/2017 pojawił się Marcin Robak, czyli kat Lecha (strzelonych pięć goli przeciwko „Kolejorzowi”). Odszedł jednak po sezonie, bo Nenad Bjelica wolał stawiać na Kownackiego. Później pojawił się Christian Gytkjaer, Duńczyk po przejściach, który nie sprawdził się 2. Bundeslidze. Okazało się, że to ten napastnik na którego czekali kibice z Bułgarskiej. W pierwszym sezonie zdobył 19 bramek. Za to rozgrywki 2018/2019 były bardzo słabe dla Lecha (zaledwie 7. miejsce na koniec sezonu), wiec Gytjaer strzelił zaledwie 12 goli. Za to w sezonie 2019/2020 ofensywna taktyka trenera Żurawia bardzo mu pomogła. Napastnik otrzymywał mnóstwo dośrodkowań i wykańczał akcję z każdej pozycji. Duńczyk zakończył sezon z 24 bramkami. Lech znowu miał która strzelców, który jednak pożegnał się z klubem.

Ishak daje nadzieję

Klub z Poznania bardzo szybko znalazł następcę Gytjaera. Został nim Mikael Ishak. Jest on Szwedem asyryjskiego pochodzenia. Grał nie tylko w lidze szwedzkiej, ale także duńskiej, Serie B i w 2. Bundeslidze. Nowy zawodnik daje nadzieję, że kibice „Kolejorza” szybko zapomną o Gytkjaerze. Patrząc na same statystki – transfer nie może się nie udać, ponieważ w sezonie 2017/2018 w 2. Bundeslidze Ishak zdobył 12 bramek. Po awansie FC Nürnberg do 1. Bundesligi przestał grać. Warto wspomnieć, że Gytkjaer nie poradził sobie nawet na zapleczu najlepszej ligi w Niemczech, a w Polsce był napastnikiem wybitnym. W dodatku Szwed jest innym typem napastnika niż Duńczyk. Nie czeka na podania i dośrodkowania kolegów, ale jest bardzo ruchliwy i cały czas stara się być pod grą. Dlatego powinien pasować do kombinacyjnej gry drużyny trenera Żurawia.

Moim zdaniem są duże szanse na to, że Lech zyskał kolejnego skutecznego piłkarza. Do tego mecz pucharowy z Odrą Opole pokazał, że na ławce siedzą zdolni młodzi napastnicy. Ci mogą pójść drogą Dawida Kownackiego. Oczywiście nie da się zastąpić żadnego gracza jeden do jednego. Dlatego odejście Christian Gytkjaera będzie odczuwalne, ale może nie aż tak bolesne jak się większości wydaje.

Fot. Przemysław Szyszka, lechpoznan.pl

Pasjonat polskiej piłki

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Felietony