Connect with us

Rozgrywki

Piotr Parzyszek przenosi się do Frosinone

Piłka na siatce

Piotr Parzyszek po dwóch latach opuszcza Piasta Gliwice. 27- latek trafił do Frosinone Calcio. Napastnik związał się z włoskim drugoligowcem 3-letnim kontraktem.

Ukształtowany na zachodzie

Piotr Parzyszek urodził się w Toruniu. W wieku 6 lat wraz z mamą, która wychowywała go samotnie, wyjechał do Holandii. To właśnie tam mały Piotrek rozpoczynał swoją przygodę z piłką nożną. Przez cały okres dzieciństwa nabywał piłkarskiego rzemiosła prosto od holenderskich trenerów. Co ciekawe, napastnik posiada polskie, jak i holenderskie obywatelstwo. Debiut w seniorskiej piłce nastąpił w 2012 roku w De Graafschap – w tym samym klubie, do którego trafił w wieku 14 lat (5 lat wcześniej). Na początku ogrywał się na poziomie drużyn młodzieżowych. Zespół, w którym się znalazł, rozgrywał mecze w 2. lidze holenderskiej. Wejście do dorosłej piłki było imponujące. W ciągu półtora roku rozegrał aż 52 spotkania, w których zdobył 29 bramek i zaliczył 8 asyst.

Później przyszedł czas na nowe wyzwania. Szczęścia poszukał na północ od Holandii. Trafił do Charlton grającego w Championship. Nie był to udany okres. Zagrał jedynie 3 minuty. Wszystko dlatego, że był wypożyczany – najpierw do Belgii (St. Truiden), a następnie do Danii (Randers). Gra na wypożyczeniach nie była już tak spektakularna, jak to miało miejsce w Holandii. Dlatego w lutym w 2016 roku wrócił do De Graafschap, gdzie ponownie spędził półtora roku. Podczas jego absencji w Holandii De Graafschap awansował do Eredevisie. Dzięki temu Parzyszek mógł zadebiutować w najwyższej klasie rozgrywkowej w Holandii. Podsumowując cały okres gry w De Graafschap – napastnik rozegrał 104 mecze, strzelił 57 bramek i zanotował 14 asyst. Przed przyjazdem do Gliwic, ostatni sezon spędził w holenderskim Zwolle. Dało mu tu szansę na regularną grę w Eredivisie, ale to nie zmieniło jego decyzji co do wyboru miejsca pracy.

Udany pobyt w Polsce

Debiut Parzyszka w Piaście był jednocześnie jego premierowym występem na polskich boiskach. W Gliwicach spędził pełne dwa sezony. Przyszedł w odpowiednim momencie. Podczas jego pobytu w zespole niebiesko-czerwonych zdobył mistrzostwo Polski oraz brązowy medal w tych samych rozgrywkach. Dzięki temu Piotr Parzyszek miał okazję spróbować swoich sił w rywalizacji w europejskich pucharach (eliminacje Ligi Mistrzów i Ligi Europy).

W zespole Waldemara Fornalika był podstawowym napastnikiem. Przeważnie to jego trener widział w wyjściowej jedenastce. W tym czasie dla Piasta zagrał 85 meczów i strzelił 23 gole przy 7 asystach. Warto wspomnieć, że meczów w pełnym wymiarze czasowym rozegrał zaledwie 4. Patrząc na tę statystkę, jest to trochę szokujące, widząc ilość zdobytych bramek i rozegranych spotkań.
27-latek dostał zielone światło od władz klubu na odejście po tym, jak Piast Gliwice pożegna się z europejskimi pucharami. Po porażce 3. rundzie eliminacyjnej w Kopenhadze 0:3 było przesądzone, że Parzyszek odejdzie.

Włoska nadzieja

Nowe miejsce, które czeka na 27-latka to Frosinone (włoskie miasto znajdujące się między Rzymem a Neapolem). Obecnie zespół rozgrywa swoje spotkania na poziomie Serie B. Poprzedni sezon zakończyli na 8. miejscu. Mimo to byli krok od awansu do Serie A. W barażach zatrzymali się w finale. W dwumeczu był remis 1:1, ale to Spezia cieszyła się z awansu, ponieważ zajmowała wyższą lokatę w lidze po rundzie głównej.

Przejście Piotra Parzyszka do Frosinone jest dobrym rozwiązaniem. Mimo ciężkiej pracy, którą wykonuje Waldemar Fornalik, Piast Gliwice co roku jest osłabiane kolejnymi odejściami czołowych zawodników. Można powiedzieć, że trener staje się zakładnikiem własnego sukcesu, dlatego o kolejne laury może być trudno. Z niebiesko-czerwonymi ciężko byłoby mu poprawić wynik z ostatnich dwóch lat. Po drugie, wiek Parzyszka pozwala mu na spróbowanie swoich sił za granicą i sprawdzenia się w kraju żyjącym piłką nożną. Sam piłkarz na łamach oficjalnej strony Piasta mówi: „Podjąłem decyzję o transferze, ponieważ chciałbym pokazać się w kraju o wielkiej piłkarskiej historii. Niedawno skończyłem 27 lat i myślę, że mogę jeszcze zrobić kolejny krok do przodu”.

Niewątpliwie Frosinone będzie chciało powrócić do Serie A. Kiedy Parzyszek ugruntuje swoją pozycję w klubie, może zyskać okazję gry w towarzystwie bardzo wielu klasowych piłkarzy. Z pewnością polskiemu napastnikowi pozwoli zadomowić się w  klubie Przemysław Szymiński, który od trzech lat gra już we Włoszech, a od roku właśnie we Frosinone.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Rozgrywki