Connect with us

Rozgrywki

Boiskowe “buractwo” – Sasa Balić show!

Miniona kolejka PKO BP Ekstraklasy przepełniona była emocjami. Kibice zobaczyli kilka ciekawych spotkań, na czele z obfitującymi w bramki starciami Stali z Lechią oraz Górnika Zabrze z Legią. O piękne zakończenie tej serii gier zadbał Otar Kakabadze, który popisał się znakomitym trafieniem przeciwko Rakowowi. Swoje trzy grosze, swym prostackim zachowaniem, postanowił wtrącić także Sasa Balić. Dzięki jego “wyczynowi” możemy z pełnym przekonaniem stwierdzić, że 15. kolejka zapewniła nam niemal pełną gamę emocji. Od zachwytu nad piłkarskimi wyczynami, aż do zażenowania ludzkimi postawami…

Czarne chmury nad Lubinem

Zagłębie w ostatnim czasie radzi sobie fatalnie. W zasadzie sobie nie radzi. Ekipa Dariusza Żurawia nie wygrała żadnego z sześciu ostatnich ligowych spotkań.  Cztery porażki, dwa remisy – Miedziowi tydzień w tydzień systematycznie osuwają się w ligowej tabeli. Kiedy lubińscy kibice zastanawiają się, dlaczego jest tak źle na boisku, Balić postanowił dorzucić coś od siebie i  tym samym zadbać o kontynuację czarnego PR-u wokół klubu. W końcu nieważne, jak o Tobie mówią, ważne żeby mówili… Dla tych, którzy jeszcze nie mieli wątpliwej przyjemności zobaczyć wspomnianego wyczynu Czarnogórca, krótki opis sytuacji. Okolice sześćdziesiątej minuty poniedziałkowego starcia Zagłębia z Radomiakiem. W polu karnym dochodzi do przepychanek, czego efektem jest druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka dla Karola Angielskiego. Wtedy do “gry” postanowi wejść Sasa Balić. I robi to:

https://twitter.com/69bigpony/status/1462851633424048128

Himalaje buractwa

Sasa Balić najwidoczniej nie mógł pogodzić się z decyzją o niewystawieniu go w wyjściowym składzie. Nie czekając więc na to, aż trener Żuraw da mu szansę powąchać murawę, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Będąc rezerwowym, wbiegł na boisko i uderzył w twarz przeciwnika. Tak po prostu. Wszedł, wypłacił graczowi Radomiaka potocznego liścia i wyleciał ze słuszną czerwoną kartką. Jednym słowem kabaret. Na dodatek taki, podczas którego najlepiej bawili się sami występujący. Kibice przyszli oglądać raczej zawodników, uderzających piłkę, a nie jednego z rywali. Może ktoś w Lubinie powinien przypomnieć Baliciowi, że jest piłkarzem, a w piłkę gra się głównie nogami. Nie rękoma…

Próba tłumaczenia

Ciekaw jestem, jaki proces myślowy zachodził w głowie sympatycznego zawodnika z Czarnogóry. Co skłoniło go do tak prostackiego zachowania. Chociaż z drugiej strony jakiekolwiek próby tłumaczenia ze strony piłkarza, mogłyby go tylko bardziej pogrążyć. Sam piłkarz postanowił takową próbę podjąć. Na swoim Instagramie udostępnił zdjęcie zdarzenia, poprzedzającego opisane zachowanie i prosił o “trochę obiektywizmu” media, które postanowiły opisać całą sytuację. I faktycznie, na fotografii widzimy, jak ręka gracza Radomiaka wędruje w stronę obrońcy Zagłębia. Musimy w tym miejscu jednak zastanowić się, czy ma to jakiekolwiek znaczenie. Uszanujmy prośbę o obiektywizm – Panie Balić, obiektywnie stwierdzam, że Pana w tym miejscu w ogóle nie powinno być. Tak zwyczajnie. Nie powinno i już. Wtedy niepotrzebne byłyby jakiekolwiek zdjęcia w mediach społecznościowych, tłumaczące ten akt buractwa. Teraz czas na obiektywizm w wykonaniu Komisji Ligi.

 

⚽️

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Rozgrywki