Obserwuj nas

Rozgrywki

Najlepsze ekstraklasowe akcje w Social Mediach

Koniec maja oznacza przeważnie w życiu kibica początek sezonu „ogórkowego”. Szczególnie w taki moment jest wyzwaniem dla pracowników marketingu w klubach Ekstraklasy. W oczekiwaniu na ich kolejne pomysły, czas przypomnieć sobie o najlepszych akcjach „social media ninjów” zatrudnionych w najlepszej lidze kraju.

Patryk Makuch „coś nie coś potrafi”

 

Cracovia to jeden z tych klubów, który ma odpowiednie osoby na stanowiskach prowadzących klubowe media. I trzeba przyznać, że po raz kolejny wykonali dobrą robotę. Transfer Patryka Makucha nie obił się szerokim echem w ekstraklasowym środowisku. Jeszcze tak naprawdę nie zdążyliśmy „stęsknić” się za Ekstraklasą, żeby z wypiekami na twarzach zasiąść do letniego mercato. Na szczęście apetyty rozbudził filmik z udziałem nowego napastnika Cracovii. „Krakusy” zamiast wrzucić kibicom zwykłe, oklepane powitanie zawodnika z kibicami, postanowili podejść do tematu „na kreatywnie”. Nawiązali do jednej ze scen z programu „Sprawa dla reportera”. Ta z chwalającym się niepozornym „ninją” już stała się memem, szczególnie na Tik-Toku, który jest domeną najmłodszych kibiców.

 

Damsko-męska historia kibiców

W 2017r. piłkarski świat obiegł obrazek pary kibicującej Cracovii, która była na meczu Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. Do przerwy gospodarze przegrywali już 0:3.

https://twitter.com/magru89/status/910954871041462273

 

Widząc ten filmik wielu z męskich kibiców mogło poczuć ze swoim kolegom więź. Ile to przecież razy żartujemy sobie, że nasze kobiety nie rozumieją naszej pasji? (Nie dotyczy tych, które same mają chopla na punkcie piłki 😉 ) Po latach pracownicy Cracovii wrócili do tematu i nagrali filmik z bohaterami śmiesznej sytuacji. Produkcja – moim zdaniem – okazała się strzałem w dziesiątkę. Media klubowe nie powinny przecież tylko przekazywać informacji kibicom, ale przede wszystkim budować zżytą i aktywną społeczność. Takie akcje bardzo w tym pomagają.

 

GTA Płock

Swego czasu największe kluby prześcigały się pomysłami na najbardziej kreatywne przedstawienie swoich nabytków. Wisła Płock pokazała, że Polacy nie gęsi i też swoje koncepcje mają. Manchester United miał Alexisa Sancheza grającego na fortepianie, Wisła Płock – Piotra Tomasika w roli bohatera popularnej serii gier. Cała akcja z miejsca podbiła „Internety” wykręcając dziesiątki tysięcy wystwietleń na YT. Pewne jest, że pracownik, który to wymyślił powienien na przynajmniej dekadę jeść na meczu „giętą” za darmo.

 

Śląsk i jego „kochany Waldek”

Latem 2020 r. Waldemar Sobota po 7 latach wrócił do Śląska Wrocław. Zanim jednak ten transfer został oficjalnie ogłoszony, klub wystosował do fanów filmik, który rozwijał wszelkie wątpliwości. Kibic Ekstraklasy to często osoba, która uwielbia polskie komedie z początku obecnego stulecia. Nie mogło być mowy o niezrozumieniu komunikatu. Zatem nawiązanie do „kochanego Waldka” z filmu Machulskiego okazało się świetnym rozwiązaniem.

 

 

Siara i Legia

Niestety dla kibiców warszawskiego zespołu słowo „siara” idealnie ostatnio pasowało do dyspozycji ich ulubieńców na boisku. Jednak zanim właściciel narobił im wstydu, sam wystąpił w roli „Siary”. Gdy Carlitos miał przechodzić do Legii, klub wypuścił filmik z Dariuszem Mioduskim i Ivanem Kepciją – byłym dyrektorem technicznym. „Siara” i „Wąski” czekali na pewnego Hiszpana, tak jak zarząd Legii. Na szczęście po czasie można stwierdzić, że w przypadku Carlitosa nie pojawiły się „niedociągnięcia”. Natomiast sama akcja okazała się miłym dodatkiem do zakupu napastnika od jednego z największych kibicowskich rywali.

https://twitter.com/LegiaWarszawa/status/1014596687887785984?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1014596687887785984%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Fpilka%2F76503923636407legia-warszawa-czeka-na-transfer-carlitosa-dariusz-mioduski.html

Żarty Rakowa
Gdy stoją obok siebie dwa słowa: „żarty” i „Raków” raczej na myśl przychodzi stadion klubu albo to coś, co stadion udaje. Humorystycznie też się kojarzy tramwaj przejeżdżający w tle, podczas trwania ekstraklasowego meczu. Mimo niekiedy niesprzyjających warunków, w Rakowie umieją innym zamknąć buzię – czy to wynikami na boisku, czy akcją w social mediach. Jeszcze pół roku temu w Warszawie rozkładano czerwony dywan dla trenera Marka Papszuna. Trzeba przyznać, że cały hałas z tym związany prawdopodobnie przeszkadzał drużynie z Częstochowy w pełnym skupieniu się na grze. Media klubowe postanowiły uciąć temat w sposób żartobliwy.

https://twitter.com/Rakow1921/status/1464292399094673411?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1464292399094673411%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FIu5h9qbfm%2F

Playlisty Lecha

Lech związał ze sobą kibiców i to po taniości, co trzeba postrzegać jako zaletę. Stworzenie playlisty utworami związanymi ze zwycięstwem, to góra godzina pracy. Zapytanie o ulubione piosenki trenera i piłkarzy – podobnie. Koszt? Praktycznie znikomy. Do tej pory listę utworów na 100-lecie polubiło na Spotify nieco ponad tysiąc osób. Tylu ludziom „Kolejorz” będzie towarzyszył przez najbliższe tygodnie w domu, samochodzie czy podczas biegania. Towarzyszył i przywiązywał do siebie. Playlisty piłkarzy to kolejny krok w stronę przybliżenia idoli swoim fanom. Oby na tym się nie skończyło. Sukces to niesamowicie przyciągający do marki czynnik, jednak w przypadku większości klubów – szalenie niestały. Za to regularne przywiązywanie kibica do danej organizacji, a przede wszystkim do ludzi, którzy ją reprezentują, „zrobi” frekwencję na stadionie.

TOP Marketingowy – na koniec

Kibic. Piłka Nożna: od A-Klasy do Ekstraklasy.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Rozgrywki