Obserwuj nas

Rozgrywki

Kara dla Balicia, jak zwykle za niska

Sasa Balić nie zagra w czterech najbliższych kolejkach Ekstraklasy. To kara za brutalny faul na Miguelu Luisie.

Brutal to mało powiedziane

W poniedziałek w ostatnim meczu 5. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce podejmowała u siebie Wartę Poznań. Była 12. minuta gdy obrońca gospodarzy Sasa Balić zrobił wślizg. Nie byłoby w tym nic złego gdyby tylko trafił w piłkę. Nie trafił. Zamiast w piłkę wyprostowaną nogą wpakował się w nogę Miguela Luisa. Na powtórkach wyglądało to fatalnie, ale na szczęście zawodnik Warty mógł kontynuować grę.

Za ten faul Balić początkowo dostał żółtą kartkę, ale po analizie VAR sędzia Sebastian Krasny wyrzucił Słoweńca z boiska. Wczoraj Komisja Dyscyplinarna ukarała Balicia czterema meczami pauzy. Tylko czterema! Wydaje się, że to dość łaskawa kara jednak gdy przeanalizujemy podobne sytuacje, zauważymy, że Komisja Dyscyplinarna łaskawa była nie tylko dla Słoweńca z Korony.

Nie tylko Balić

Długo nie trzeba szukać. W 4. kolejce tego sezonu w meczu pomiędzy Jagiellonią Białystok, a Radomiakiem Radom brutalne wejście zaprezentował Andrzej Trubeha. Napastnik (choć w jego przypadku to trochę za dużo powiedziane) po swoim wejściu z ławki rezerwowych nie zagrał nawet piętnastu minut, a już musiał przedwcześnie zejść do szatni. Powodem był brutalny faul (niemalże zmiażdżenie stawu skokowego) na Felipe Nascimento. Portugalczyk na boisko już nie wrócił. Co w głowie miał Trubeha? Nie wiem. Domyślam się, że niewiele, bo raczej nikt kto myśli racjonalnie, nie zdecydowałby się na takie zagranie z góry wiedząc, że nie trafi w piłkę.

https://twitter.com/HopeDied2022/status/1555991282056577024?s=20&t=FwYcWhf3iAlEV6spvx7cxg

Ile meczów pauzy za coś takiego dostał piłkarz Jagiellonii? 5, a może 10? Nic z tych rzeczy. Tylko trzy. Przykładów można mnożyć. Na spokojnie znajdziemy kilka podobnych brutalnych fauli nawet z tego sezonu. O czym to świadczy? Najwyraźniej o tym, że Komisja Ligi jest niezdecydowana i nie potrafi adekwatnie ukarać boiskowych brutali.

Gdyby tylko kary były tak surowe jak chociażby ta dla Sławomira Peszki z sezonu 2018/19… Wtedy to, po bestialskim faulu na Arvydasie Novikovasie, Peszko został zawieszony na trzy miesiące. Takich wyroków powinno być zdecydowanie więcej. Zawieszenia na trzy, cztery mecze nie zniechęcają zawodników do zaniechania brutalnych fauli, wręcz przeciwnie. Boiskowi brutale wiedzą, że kara nie będzie duża, a więc bez zastanowienia atakują. Nie zawsze piłkę, a niestety coraz częściej nogi zawodników drużyny przeciwnej.

 

 

 

 

 

 

 

 

Pasjonat polskiego sportu, zwłaszcza piłkarskiej Ekstraklasy.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Rozgrywki