
Legia Warszawa za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych ogłosiła przedłużenie umowy z 35-letnim obrońcą- Arturem Jędrzejczykiem. Czy to na pewno odpowiedni ruch dla stołecznego klubu?
Początki Kariery
Artur Jędrzejczyk przyszedł na świat 4 listopada 1987 roku w Dębicy, niedaleko Mielca. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w niewielkim, miejscowym Igloopolu Dębica. W sezonie 2004/2005 Artur podpisał pół-profesjonalny kontrakt z Igloopolem i zadebiutował w drużynie seniorów. Długo jednak w miejscowej drużynie nie pograł, bo w 2006 roku zgłosiła się po niego stołeczna Legia Warszawa
Pełen wypożyczeń start profesjonalnej kariery
Pierwszy sezon w Legii 2006/2007 nie był jednak owocny ani trochę. Dla „Wojskowych” zagrał wtedy jedynie 2 mecze. To skutkowało rocznym wypożyczeniem do I Ligowego GKS Jastrzębie-Zdrój. Tam zagrał już 20 meczów, będąc regularnie wystawiany w pierwszym składzie przez trenera Piotra Rzepkę. Po powrocie do stolicy niemal od razu został znów wypożyczony, jednak tym razem do Dolcanu Ząbki. Klub ten wówczas był średniakiem w I Lidze. W Ząbkach znów grał jako główny filar defensywy. Dla Dolcanu zagrał łącznie 28 spotkań, a co najważniejsze: zdobył swoje pierwsze 2 gole w zawodowej piłce. Na półmetku sezonu 2009/2010 Jędrzejczyk znów został wysłany na wypożyczenie, teraz jednak do Kieleckiej Korony. W ekipie „Scyzoryków” spisywał się przyzwoicie. W całym sezonie łącznie zagrał 20 razy i znów 2 razy trafił do sieci.
Koniec wypożyczeń
Następne 3 lata już w całości spędził w Legii. 3 lata, które jego karierze przyniosły rozmachu, bowiem w latach 2011-2013 „Wojskowi” trzykrotnie sięgali po Puchar Polski, a co najważniejsze: zdobyli Mistrzostwo Polski. W takich okolicznościach, w lipcu 2013 roku „Jędza” wyruszył podbijać Rosję.
Jedyna przygoda za granicą
Artur Jędrzejczyk za kwotę ponad 2 mln Euro trafił do rosyjskiego Krasnodaru. Wychowanek Igloopolu w Rosji zadebiutował 17 lipca w meczu z Zenitem. Co ciekawe, „Jędza” zagrał wtedy cały mecz. W Krasnodarze Jędrzejczyk znowu był podstawowym zawodnikiem defensywy „Byków” (bo tak mawia się na Krasnodarski klub w Rosji). Na wschodzie Polski obrońca spędził 3 lata. W tym czasie dla Krasnodaru zdążył zagrać 91 spotkań, w których strzelił 2 gole i zaliczył 7 asyst. W 2016 znów wrócił do warszawskiej Legii, tym razem na półroczne wypożyczenie. Po powrocie „Jędza” w Krasnodarze spędził jeszcze 6 miesięcy, po których za kwotę niespełna 1 miliona Euro na stałe wrócił do stołecznego klubu, w którym gra do dziś
Nowy kontrakt
Poprzednia umowa „Jędzy” traciła ważność na końcu tego sezonu, więc oczywistym było, że prędzej czy później kontrakt zostanie wydłużony. No i stało się. Obrońca złożył podpis pod nowym dokumentem, który obowiązuje do połowy 2024 roku.
https://twitter.com/LegiaWarszawa/status/1622574451228397570
Wypowiedzi po przedłużeniu kontraktu
– Chcę walczyć o mistrzostwo jeszcze w tym sezonie. Będziemy gonić Raków i walczyć do ostatniej kolejki. Ja widzę, że jest szansa. Uważam, że jesteśmy w stanie tego dokonać. W Legii miałem już okazje grać w takich sezonach. Wiem, jak to wygląda i jestem pewny, że walka się jeszcze nie skończyła. Musimy również zrobić wszystko, aby po długiej przerwie wywalczyć Puchar Polski– mówi dla oficjalnej strony Artur Jędrzejczyk
– Prawdziwy legionista o najdłuższym stażu w zespole, po którym nie widać upływu czasu. Artur unika kontuzji, nadal ma dużo jakości i należy do czołowych obrońców PKO Bank Polski Ekstraklasy, o czym świadczy również powołanie do kadry na mundial w Katarze. To duża wartość mieć w zespole tak doświadczanego i oddanego klubowi zawodnika o mocnym charakterze – tak wypowiada się Jacek Zieliński, dyrektor sportowy Legii
Opinia Autora
Dla mnie jest to ważny element układanki trenera Kosty Runjaicia: Zawodnik doświadczony, z stażem w kadrze oraz w Legii. W końcu dla „Wojskowych” zagrał ponad 300 spotkań. Ruch na pewno dobry i ważny dla stołecznej drużyny.
Fot. Materiały prasowe Legii Warszawa
Lech Poznań