Obserwuj nas

Ekstraklasa

#WERaport – 10.02.24 – Pogrom w Krakowie, czyli kolejna dawka Ekstraklasowych emocji

Spotkanie Cracovii z Radomiakiem to było show. Wszyscy tylko czekali na dokładkę w postaci starć Piasta z Górnikiem oraz Lecha z Zagłębiem. Co prawda, nie przyniosły nam tylu emocji ile przy ul. Józefa Kałuży, aczkolwiek nie można nazwać tego dnia złym. Z rzeczy poza meczowych – napastnik Śląska, Kenneth Zohore może trafić do Ruchu Chorzów.

Deklasacja w Krakowie, derby dla Górnika i wygrana Lecha

Chyba lepiej dnia na boiskach Ekstraklasy nie dało się zacząć. Tak mogą powiedzieć Ci, którzy nie kibicują Radomiakowi. Kłopoty Zielonych zaczęły się już w 2. minucie meczu. Z boiska wyleciał Leonardo Rocha. Goście więc praktycznie cały mecz grali w dziesięciu. Kilka minut później strzelanie rozpoczął Paweł Jaroszyński. Coś od siebie dołożył również Benjamin Kallman. Po dwudziestych minutach było zatem już 2:0 dla Pasów. Kolejny cios zadał Dawid Abramowicz trafiając do własnej bramki. W drugiej połowie na listę strzelców wpisał się najpierw Patryk Makuch, a następnie zrobił to Jani Atanasov. Pod koniec spotkania czerwony kartonik obejrzał także Michał Kaput, co poskutkowało tym, że Radomiak mecz kończył w dziewiątkę. Czy mogło być jeszcze gorzej dla radomian? Jak się okazało, tak. W doliczonym czasie swoją drugą bramkę zdobył Jaroszyński. Pokaz bezsilności Zielonych, drodzy Państwo.

https://twitter.com/watch_esa/status/1756350238787244128

Po tak fantastycznym meczu nie pozostawało nic innego, jak znów głęboko rozsiąść się w fotelu i czekać na pojedynek Górnika Zabrze z Piastem Gliwice. Zabrzanie musieli załatać dziurę po Daisuke Yokocie, który zimą odszedł do Belgii. Jan Urban zadecydował, aby na prawą stronę boiska wystawić Adriana Kapralika. Był to strzał w dziesiątkę polskiego szkoleniowca, a Kapralik mecz zakończył z dubletem i asystą. To on zatem niepodważalnie został mianowany najlepszym zawodnikiem meczu. Piast przegrywał 0:3, ale postanowił jeszcze powalczyć o honorową bramkę. Udało się tego dokonać za sprawą Jorge Felixa. Hiszpan umieścił piłkę w siatce strzałem głową po dośrodkowaniu Arkadiusza Pyrki. Gliwiczanie przegrywają trzeci raz w tym sezonie. Drugi na inaugurację.

https://twitter.com/watch_esa/status/1756386122693746799

Spotkanie Lecha z Zagłębiem najprawdopodobniej można mianować jako najmniej atrakcyjny mecz dnia. Zaczęło się obiecująco. Już w trzeciej minucie Filip Szymczak wykorzystał błąd defensywy Miedziowych i wysunął Kolejorza na prowadzenie. To Lech kontrolował przebieg gry, chociaż mecz sam w sobie nie był zbyt dynamiczny. Ożywić wszystko postanowił Radosław Murawski. 29-latek huknął z daleka i podwyższył wynik na 2:0. Taki rezultat utrzymał się już do ostatniego gwizdka Daniela Stefańskiego. Najsłabszym ogniwem w składzie poznaniaków był Barry Douglas, który zwyczajnie nie popisał się na boisku. Pod koniec spotkania podyktowana mogła zostać jedenastka. Wręcz powinna. Ostatecznie jednakże sędziowie nie przyznali rzutu karnego gospodarzom.

https://twitter.com/watch_esa/status/1756424194231878004

Ruch będzie miał nowego napastnika?

Odejście Kennetha Zohore z Śląska Wrocław będzie można nazwać bardziej zwolnieniem budżetu płacowego, niż osłabieniem składu. Być może brutalnie to brzmi, lecz sprawiedliwie. Zohore dostał zielone światło na odejście z klubu od trenera Jacka Magiery. Duńczyk od kilku dni trenuje wraz z zespołem rezerw. Zainteresował się nim Ruch Chorzów, który planuje przyjąć 30-latka w swoje szeregi. Dla wrocławian Zohore w tym sezonie rozegrał tylko 86 minut. Nie, nie mówię o jednym meczu, a o całej rundzie jesiennej. Szanse na grę i odbudowę chcą dać mu Niebiescy. Najpierw będzie musiał o nią powalczyć z Danielem Szczepanem.

https://twitter.com/Bart_Wieczorek/status/1756254988022534475

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Ekstraklasa