
Podopieczni Sebastiana Szwedy i Przemysława Zatwarnickiego, przypieczętowują dobrą dyspozycję i po rundzie jesiennej zostają liderami grupy C, w Centralnej Lidze Juniorów U-17. Swoją dobrą grą, wypracowali sobie 5 punktową przewagę nad drugim miejscem, zajmowanym przez Śląsk Wrocław.
Dobre statystyki
Mówi się, że początki bywają trudne jednakże już na samym starcie rozgrywek – 15 sierpnia, ,,Miedziowi” pokazali się z dobrej strony. Po interesującym meczu w dobrym stylu pokonali Górnik Zabrze 4:2, po bramkach Wojciecha Szafranka, Oskara Kozdrońa, Oliwiera Sławińskiego i Jakuba Łobody. Wraz z upływem czasu i kolejnych meczów, coraz bardziej rozpędzali się. Przez to na koniec sezonu, mogą pochwalić się znakomitymi statystykami. W 14 meczach zdobyli 32 punkty. Przy 35 bramkach zdobytych stracili tylko 17 (drugi najlepszy wynik w lidze). Dodatkowo, co warte szczególnej pochwały, na własnym stadionie dzierżą miano niepokonanych.
Pochwała od trenera
Poproszony o podsumowanie trener Sebastian Szweda, nie szczędzi pochwał dla swoich zawodników, podkreślając ciężkie warunki, w jakich muszą oni rywalizować:
„Podsumowując sezon jesienny w naszym wykonaniu, jesteśmy zadowoleni z postępów, jakie osiągnęliśmy w perspektywie dwutorowej. Nasza praca oddziaływała efektywnie na zespół w połączeniu z rozwojem indywidualnym zawodników, co stanowi istotne założenie Akademii. Myślę, że w obliczu sytuacji związanej z kontuzjami kilku graczy, koronawirusową codziennością i innymi okresowymi trudnościami, jakie spotkały nasze młodzieżowe drużyny, możemy być tym bardziej usatysfakcjonowani z uzyskanych rezultatów.”
Drużyna prezentowała, przyjemny dla oka styl, gra była płynna, szybka, kombinacyjna, co pozwoliła zasiąść na fotelu lidera. Szkoleniowiec swój punkt widzenia przedstawił następująco:
„Wygraliśmy rozgrywki, w mojej opinii jak najbardziej zasłużenie, starając się zaprezentować na przestrzeni całego sezonu ofensywny i charakterystyczny styl, bazujący na zespołowej grze kombinacyjnej, w której mogli wyróżniać się nasi utalentowani zawodnicy. Myślę, że – wraz z kolejnymi spotkaniami – nasza gra była coraz bardziej zorganizowana w poszczególnych aspektach boiskowych, co trzeba potraktować jako jeden z głównych atutów dobrej postawy zespołu.”
To nie koniec drogi
Trener nie dopuszcza spoczęcia na laurach i zapowiada konieczność dalszej ciężkiej pracy, gdyż nadal istnieją elementy, które w grze Zagłębia trzeba jeszcze poprawić:
„Oczywiście drużynę, jak i każdego z osobna czeka naprawdę mnóstwo pracy na wielu płaszczyznach w nadchodzącym czasie. Z pewnością możemy grać o wiele lepiej, jako kolektyw, a nasi młodzi zawodnicy nie powinni zatrzymywać się w swoim rozwoju, chcąc osiągnąć topowy poziom. To nastawienie do codziennej i ciężkiej pracy, do osiągania postępów i bycia regularnym jest kluczowe, o co dbają wszyscy trenerzy i pracownicy Akademii. Zarówno teraz, w okresie po rozgrywkach, jak i zbliżających się przygotowaniach do kolejnego sezonu będziemy kroczyli tą samą drogą, realizując dokładnie założenia Akademii, ponieważ w ten sposób możemy możliwie najlepiej rozwijać chłopaków i grę zespołu.”
Pozostaje nam tylko bacznie śledzić rozwój wszystkich zawodników, z tego pokolenia, bo istnieją duże szanse, że za parę lat zaczną wieść prym w rodzimej Ekstraklasie, a w szerszej perspektywie, reprezentować barwy narodowe. Predyspozycje do osiągnięcia czegoś wielkiego na pewno posiadają.
Źródło i fot.: materiały prasowe Zagłębia Lubin