
Martin Sulek związał się z „Nafciarzami” do końca 2023 roku. Kontrakt został podpisany na 1,5 roku, ale po upływie tego terminu istnieje opcja przedłużenia umowy. 24-letni obrońca ostatnie sezony spędził w słowackim AS Trencin.
Kreatywne przedstawienie
W ostatnim czasie kluby ekstraklasy prześcigają się, kto z nich będzie bardziej kreatywny w formie ogłoszenia nowego zawodnika. Przed kilkoma dniami Cracovia przedstawiła nowego piłkarza – Patryka Makucha, parodiując słynne słowa: „Ja się nie chwalę, ja mam talent!” z programu „Sprawa dla reportera” Elżbiety Jaworowicz. „Nafciarze” nie chcieli być gorsi. Dlatego zaprezentowali Martina Šulka, wykorzystując formułę gry strategicznej Heroes III, gdzie 24-letni Słowak staje się jednym z bohaterów rozgrywki. Dla Wisły nowatorskie przedstawienie zawodnika nie jest pierwszyzną. Wiosną ubiegłego roku Jakub Rzeźniczak wcielił się w rolę najsłynniejszego agenta Jamesa Bonda, aby poinformować kibiców, że przedłuża kontrakt z klubem.
https://twitter.com/WislaPlockSA/status/1530152917851942913?s=20&t=0ZEdoPHEeY8dS291QDtunA
Słowak ze słowackim doświadczeniem
Dla Martina Šulka gra dla Wisły będzie pierwszą próbą sprawdzenia swoich umiejętności poza granicami własnego kraju. Nowy obrońca „Nafciarzy” większość swojej seniorskiej kariery spędził w AS Trencin. Zadebiutował tam w 2015 roku. Dla słowackiego klubu w ciągu siedmiu lat rozegrał 176 spotkań, zdobył 6 bramek i zanotował 10 asyst. W debiutanckim sezonie wywalczył dublet, zdobywając mistrzostwo Słowacji oraz Puchar Słowacji.
W ostatnich latach Martin Šulek był podstawowym graczem swojej drużyny. Jednak miniony sezon 2021/22 nie przebiegał po jego myśli. W rundzie zasadniczej na 22 możliwe spotkania zagrał tylko trzy w pełnym wymiarze czasowym. Natomiast w aż jedenastu nie znalazł się w kadrze meczowej. Dlatego zimą zmienił barwy klubowe i dołączył do zespołu ŠKF ORION TIP Sered, który wywalczył prawo gry w rundzie mistrzowskiej ligi słowackiej. 24-latek był podstawowym zawodnikiem ŠKF ORION TIP Sered. Jego kontrakt z klubem wygasa wraz z końcem czerwca 2022 roku, dlatego piłkarz był do wzięcia za darmo.
Słowacki obrońca jest dwukrotnym reprezentantem Słowacji. Poza tym był stałym bywalcem na zgrupowaniach kadr młodzieżowych swojego kraju, poczynając od U-17 aż do U-21. Jednak ostatnie powołanie miało miejsce przeszło 5 lat temu. To też nieco mówi o formie piłkarza w minionym czasie. Na pewno tak wczesne zakontraktowanie zawodnika pozwoli mu na jak najlepsze wypracowanie sobie pozycji w zespole oraz pokazanie się trenerowi Pavolowi Stano w okresie przygotowawczym.
Środkowy i prawy defensor
Jak informuje oficjalna strona Wisły Płock Martin Šulek oprócz gry w środkowej części linii defensywnej, może grać także po jej prawej stronie. Dlatego najpoważniejszą rywalizację o miejsce w składzie powinien stoczyć z Jakubem Rzeźniczakiem, Damianem Michalskim, Adamem Chrzanowskim oraz Aleksandrem Pawlakiem, którzy ostatnio byli pierwszym wyborem Pavola Stano. Oczywiście jeśli nie dojdzie do ewentualnych odejść z klubu poszczególnych zawodników.
W tej naszej lidze ze słowackimi piłkarzami różnie bywało. Niektórzy mieli wysokie aspiracje i dawali nadzieję, że zaprezentują dobry poziom, choć często kończyło się to rozczarowaniem. Natomiast Martin Šulek utrzymywał w AS Trenicin dobrą formę, skoro przez wiele sezonów potrafił przekonać trenera, aby ten wystawiał go w pierwszej jedenastce. Ale wielką zagadkę stanowi nagłe odstawienie zawodnika od składu Trencina jesienią ubiegłego roku. Dlatego podchodziłbym z rezerwą, co do oczekiwań w sprawie 24-letniego obrońcy. Myślę, że obecni zawodnicy nie muszą się obawiać Martina Šulka, ale muszą pilnie trenować. Okres przygotowawczy i start nowego sezonu to zawsze nowe rozdanie w talii kart każdego trenera.