
Stal Mielec rozegrała pierwszy sobotni mecz ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla gospodarzy, choć drużyna z Mielca nie przeważała w posiadaniu piłki.
Początek pod kontrolą Stali
Gospodarze dobrze weszli w mecz. Już w 4. minucie mogli rozpocząć spotkanie od bramki, po przejęciu piłki Said Hamulic wyszedł sam na sam z golkiperem Śląska. Jednak nie zaskoczył strzałem po ziemi Michała Szromnika. Zawodnicy Stali pressowali drużynę z Wrocławia i można powiedzieć, że kontrolowali spotkanie. Piłkarze Śląska popełniali wiele błędów w rozegraniu, nie mogli długo utrzymać się przy piłce. Dobrze w drużynie Stali pokazał się Bogdan Vaštšuk, zanotował wiele przejęć piłki po błędach wojskowych.
Hamulic – lis pola karnego
W 24. minucie Arkadiusz Kasperkiewicz rozegrał piłkę do boku do Macieja Domańskiego. Ten wrzucił w pole karne. Piłkę z szesnastki wybił Diogo Verdasca. Futbolówka spadła prosto pod nogi Gerbowskiego. Ten zagrał piłkę z Domańskim, wybiegł do lini. Dostał piłkę od „Domana”, wrzucił w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Said Hamulic i głową wpakował piłkę do siatki.
https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1566068845785251841
Bez szans był Michał Szromnik który musiał wyciągnąć piłkę z siatki i od 25. minuty Stal wygrywała u siebie ze Śląskiem 1:0. Do przerwy posiadanie piłki to 50%/50%. Już w pierwszej połowie sędzia Kos podjął wiele kontrowersyjnych decyzji, co spotkało się z gwizdami z trybun.
Niespodziewana sytuacja
W drugiej połowie mecz był wyrównany, swoje okazje miał Śląsk jak i Stal. Po kolejnym błędzie defensywy Śląska kolejną sytuację sam na sam miał Hamulic i po raz kolejny jej nie wykorzystał. Mecz trochę zahamował aż do 68. minuty. Śląsk wykonał rzut rożny, a piłkę z pola karnego wybił Mateusz Matras. Piłka spadała koło linii bocznej, spod której do bramkarza mocnym podaniem górą zagrał Javier Ajenjo Hyjek. Futbolówka skozłowała przed samą nogą golkipera gości i wpadła do siatki, a Szromnik skapitulował po raz drugi.
https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1566071397511831552
Końcówka dla Śląska
Stal wygrywała już 2:0 i zapowiadało się na podwyższenie wyniku. Niewiele później przed trzecią okazją sam na sam z bramkarzem stanął Hamulic i zmarnował kolejną okazję. Strzał zablokował zawodnik Śląska i wybił piłkę na rzut rożny. Przez kolejne 20 minut nie wydarzyło się wiele. Okazję miał z rzutu wolnego Expósito, ale trafił piłką w mur. Pod koniec spotkania strzał Bergiera wybronił Mrozek. Sędzia przedłużył spotkanie o trzy minuty, w których piłka była po stronie mielczan.
Większe posiadanie futbolówki przez piłkarzy Śląska nie pomogło im w zdobyciu choć jednej bramki. Sędzia zagwizdał po raz ostatni, a na trybunach rozległa się ogromna wrzawa. Stal Mielec wygrała pierwszy raz od siedmiu spotkań z wojskowymi oraz zwyciężyła po dwóch porażkach z rzędu.