Obserwuj nas

Ekstraklasa

Zapowiedź 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy – cz. 2 – walka o utrzymanie

Przed ostatnią kolejką tego sezonu PKO BP Ekstraklasy aż cztery zespoły wciąż nie wiedzą, co je czeka w przyszłym sezonie – gra w elicie, czy też degradacja do I ligi. W drugiej części zapowiedzi nadchodzących gier przeanalizowałem cztery starcia o ligowy byt. Wisła Płock, Śląsk Wrocław, Korona Kielce czy Stal Mielec? Któremu z tych klubów jutro, około 19:30, na chwilę zawali się świat?

#CRAWPŁ

Zaczynamy od meczu, który przyciąga uwagę wielu kibiców. Do Krakowa przyjeżdża Wisła, która do utrzymania potrzebuje zwycięstwa oraz braku triumfu Śląska lub Korony. Istnieje również możliwość wyprzedzenia Stali przez Nafciarzy. Jeśli Wisła pokona Cracovię, a Stal przegra z Wartą, obie te ekipy będą miały po 40 pkt. W meczach bezpośrednich padły wyniki 0:0 i 1:1, tak więc decydować będzie bilans goli w całych rozgrywkach. Ten lepszy ma na ten moment Stal (35:40, czyli -5), ale z niewielką przewagą nad Wisłą (41:47, -6). Pamiętając o tym, że przy takim samym bilansie, wyżej w tabeli jest drużyna z większą liczbą strzelonych goli, można liczyć na wielkie emocje w walce o utrzymanie.

Gospodarze z Krakowa zajmują 10. miejsce w tabeli, a po zwycięstwie mogą awansować maksymalnie na 7. pozycję. Gdy w listopadzie 2022 roku Cracovia zawitała do Płocka, wtedy spotkanie wygrała Wisła. Jedyną bramkę w tamtym meczu w 66. minucie meczu zdobył Rafał Wolski, co dało gospodarzom wygraną 1:0. Jeśli chodzi o formę, to oba zespoły nie mogą się nią za bardzo pochwalić. Na tle ostatnich 5 spotkań lepiej wypadają Pasy, dopisując jednak tylko jedną wygraną. Gorzej jest w Płocku, gdzie od ostatnich sześciu spotkań Nafciarze nie są w stanie wygrać. Cracovia po raz ostatni wygranej zasmakowała miesiąc temu w Gdańsku, pokonując Lechię 2:1.

Goście na wyjeździe ostatni raz zwyciężyli w listopadzie minionego roku, pokonując w sparingu słowackie Podbrezove. Potwierdza to, że w siedmiu ostatnich starciach Wisły na wyjeździe, drużyna z Płocka wszystkie przegrała. Za to Cracovia u siebie może pochwalić się już lepszą formą. I chociaż ostatni raz przegrali 13 maja tego roku, to w większości starć albo remisowali, albo wygrywali. Według serwisu Flashscore, w tym meczu nie zagra czterech graczy. Dwóch z nich po stronie gości, dwóch po stronie gospodarzy. W zespole Pasów zabraknie Kamila Pestki oraz Mathiasa Rasmussena. Zaś Wisła osłabiona będzie przez brak Kristiana Vallo i Tomasza Walczaka. Pod znakiem zapytania stoi występ Davida Jablonsky’ego, który przez ostatni czas zmagał się z kontuzją kolana. Za całe spotkanie odpowiada Jarosław Przybył. Pomagać mu w wozie VAR będą – Tomasz Kwiatkowski i Sebastian Jarzębak.

#LEGŚLĄ

Do Warszawy przyjeżdża Śląsk Wrocław, który rónież walczy o utrzymanie w lidze, ale w odróżnieniu od Wisły, wszystko ma swoich rękach. Jeśli pokona Legię, pozostanie na kolejny rok w Ekstraklasie. Jeśli to się nie uda, będzie musiał liczyć na potknięcie Wisły. Legia sytuację ma jasną i gra tylko o godne zakończenie udanego sezonu. Bez względu na wynik skończy sezon ze srebrnym medalem. Będzie to już 42. krążek Mistrzostw Polski w historii klubu.

W poprzedniej kolejce Ekstraklasy Legia odniosła porażkę w Gdańsku, przegrywając 0:1. Lepszą poprzednią kolejką może pochwalić się WKS, który swój mecz wygrał z Miedzią Legnica 4:2. Mówiąc o formie w ostatnich 5 spotkaniach, oba zespoły prezentują się podobnie. Drużyna z Wrocławia na 15 możliwych punktów do swojego konta dopisała 7. Nie wliczając finału Pucharu Polski, warszawiacy na 15 oczek zdobyli ich 6. Legię usprawiedliwia po części wspomniany finał Pucharu Polski, w którym pokonali Raków po serii rzutów karnych. U siebie w żadnych rozgrywkach Legioniści nie przegrali od sierpnia 2022. O wiele gorzej prezentuje się sytuacja Śląska, który na wyjeździe ostatni raz wygrał 5 lutego 2023 w Szczecinie.

Jeżeli chodzi o statystykę spotkań bezpośrednich, to lepiej wypada Legia. Na ostatnich 5 spotkań pomiędzy tymi dwoma zespołami, aż trzy razy lepsza była ,,eLka”. Tylko raz zwyciężył Śląsk, a w ostatnim meczu padł remis. Stało się tak w listopadzie 2022. Żadna drużyna nie będzie widocznie osłabiona ze względu na kontuzję. Sędzią głównym w tym meczu będzie Piotr Lasyk. Pomagać mu na VARze będzie Paweł Malec i Konrad Sapela.

#WIDKOR

Korona jest w podobnej sytuacji jak Śląsk Wrocław – ma jeden punkt przewagi nad Wisłą Płock. Mogłoby się wydawać, że ze względu na dobrą dyspozycję kielczan w rundzie wiosennej, są w bardziej komfortowej sytuacji. Niestety, w ostatnich spotkaniach Koroniarze zwolnili tempo, co poskutkowało ich zagrożoną spadkiem pozycją. Widzew prezentuje złą formę ostatnimi czasy, lecz i tak jest już pewny utrzymania na kolejny sezon. Jeżeli Korona wygra w dzisiejszym meczu, to nie będzie musiała się martwić o wyniki na innych stadionach. Widzew może jeszcze zlecieć na 14. miejsce w tabeli, ale też może wejść do TOP 10. W „Sercu Łodzi” Widzew nie radzi sobie najlepiej, bowiem w ostatnich sześciu spotkaniach tylko raz wygrał. Korona na wyjazdach też nie ma się czym chwalić, bowiem ich sytuacja jest jeszcze gorsza niż Widzewa u siebie.

Jak podaje serwis Flashscore, jedyny wątpliwy występ dotyczy Konrada Forenca – zawodnika gości. Za dopilnowanie porządku w tym meczu odpowiedzialny będzie Paweł Raczkowski. Pomagać mu będą: Adam Kupsik, Paulina Baranowska, Mateusz Jenda, Piotr Urban i Marek Arys. Ostatni mecz pomiędzy Koroną a Widzewem odbył się w Kielcach. Wówczas górą był Widzew, wygrywając 1:0. Poza tym ostatni raz oba zespoły spotykały się w 1. lidze, kiedy to lepiej radziła sobie drużyna z Łodzi. Głównego faworyta w tym spotkaniu nie ma, zarówno gospodarze i goście mogą zwyciężyć.

#STMWAR

Mielecka Stal do ostatniej kolejki nie jest pewna utrzymania. Szanse na spadek biało-niebieskich nie są wielkie, ale istnieją. Jeśli gospodarze przegrają, a Korona, Śląsk oraz Wisła wygrają, to Stal pożegna się z ligą. Warta Poznań może jeszcze awansować na 6. miejsce w tabeli, ale też spaść na maksymalnie 10. lokatę. Pomimo bardzo dobrego całego sezonu Warty, podopieczni Dawida Szulczka ostatnio zdjęli nogę z gazu i od 21 kwietnia nie mogą wygrać. Złą passę przełamali w minionej kolejce, remisując z Piastem Gliwice 1:1. Biało-niebiescy prezentują średnią formę. Ostatni raz 3 punkty zdobyli pod koniec kwietnia. W 33. kolejce byli zmuszeni uznać wyższość Zagłębia Lubin.

Na murawie nie zobaczymy Dominykasa Barauskasa, a także Wołodymyra Kostewycza. Nie wiemy za wiele nt. występu Adama Ratajczyka. Stal Mielec u siebie nie przegrała od 3 marca, kiedy to poniosła porażkę z Piastem Gliwice. Warciarze na wyjazdach nie radzą sobie najlepiej. Do domu po raz ostatni komplet oczek zabrali 4 marca z Łodzi. Mecz poprowadzi Krzysztof Jakubik. Na VAR-ze zobaczymy Pawła Pskita oraz Wojciecha Mycia. W Ekstraklasie obie drużyny lubią remisować. Ostatnie pięć spotkań pomiędzy Wartą, a Stalą zakończyło się aż cztery razy remisami. Jednokrotnie górą wyszła Warta, jeszcze w poprzednim sezonie.

Fot.: Konrad Pieczko

Jedyne wykształcenie jakie posiada, to ukończenie szkoły podstawowej z wyróżnieniem. Swoją przyszłość wiąże jednak z dziennikarstwem sportowym. Pierwsze kroki postawił w 2023 roku na łamach WE, gdzie udziela się po dziś dzień. Bywa gadatliwy, czasem zabawny. Regularnie pojawia się na słynnym gdańskim bursztynku, po czym stara się skleić kilka sensownych zdań o meczach miejscowej Lechii.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Ekstraklasa