Obserwuj nas

Ekstraklasa

Kolejna strata punktów Rakowa. Mecz z Widzewem tylko na remis!

W ostatnią niedzielę odbyło się spotkanie pomiędzy mistrzem Polski, Rakowem Częstochowa a Widzewem Łódź. Gospodarze po raz kolejny w tym sezonie tracą punkty, a goście wywożą cenny remis. 

Przewidywania przed meczem

Oczywiście znacznym faworytem w tym starciu był Raków, jednak Medaliki nie potrafią złapać stałej formy. Spośród ostatnich 5 meczów przegrali dwa, jeden zremisowali i dwa wygrali. Jeżeli wygrywają robią to zazwyczaj w całkiem niezłym stylu. Ich skuteczność strzałów wynosi aż 18% i tylko Jagiellonia jest pod tym względem lepsza (19%). Widzew natomiast, w swoim ostatnim rozegranym meczu wygrał u siebie ze Stalą Mielec 1:0. Ich skuteczność nie jest niestety na aż tak wysokim poziomie co u częstochowian. Wynosi ona bowiem 11%, stuprocentowych okazji Widzew tworzy średnio 1,3 na mecz. Co więcej – łodzianie w tym sezonie nie wygrali jeszcze spotkania na wyjeździe. Natomiast Medaliki w Ekstraklasie jeszcze u siebie nie przegrały.

Pierwsza połowa

Kapitalnie w mecz weszli goście. Już w 2. minucie bardzo sprytnie Widzew wykorzystał rzut wolny. Shehu zagrał na prawą stronę do Milosa, który świetnie wrzucił piłkę na głowę Żyry. Ten –  głową wbił piłkę do bramki Rakowa.

https://twitter.com/RTS_Widzew_Lodz/status/1718667777169387964

 

Łodzianie próbowali pójść za ciosem. Odważnie wchodzili w pole karne Medalików i nie bali się fizycznych starć. Kilka minut później do głosu po raz pierwszy zaczęli dochodzić gospodarze. Niestety, ataki Rakowa były bardzo przewidywalne i polegały z reguły na tym samym. Szukali oni bardzo dużo wolnego miejsca na skrzydle i starali się jak najszybciej wrzucić piłkę w pole karne i wykończyć akcję. Przez to Widzewiacy łatwo i szybko ustawiali się w obronie i odpierali ataki. Czasami jednak robiło się groźnie pod bramką Henricha Ravasa, jak np. w 23. minucie, gdy dobrze w pole karne wrzucił Nowak, a Crnac w stuprocentowej sytuacji posłał piłkę głową tuż obok bramki. Jednak w głównej mierze tego typu ataki były po prostu niedokładne i nieskuteczne. W 38. minucie kolejną szansę miał Raków, ale Yeboah po kolejnej wrzutce oddał strzał z główki i piłkę bez problemów złapał golkiper gości.

Mniej więcej od tego momentu Raków przejął pełną inicjatywę, a ataki Widzewa skupiały się głównie na kontrach. W 42. minucie niezłą sytuację miał Kun, ale z czystej pozycji oddał za lekki strzał, aby zagrozić bramce rywala.

Druga połowa

W drugą część gry zdecydowanie lepiej weszli gospodarze. Raków szybko dostawał się w pole karne Widzewa i próbował kolejnych strzałów. W 48. minucie świetne uderzenie z dystansu oddał Dominik Kun, ale Vladan Kovacevic zgrabnie ,,przełożył” piłkę nad poprzeczką. Medaliki dalej próbowały zagrozić bramce Ravasa, lecz większość ataków dalej opierała się na tym samym: podanie na wolne pole, zazwyczaj w sektory boczne boiska albo w strefę półprzestrzeni, a następnie często niedokładne zgranie w pole karne. Jednak w 68. minucie po sporym zamieszaniu w polu karnym, strzał z półwoleja oddał Jean Carlos Silva. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

https://twitter.com/Rakow1921/status/1718688983276798017

W tym momencie Raków zaczął czuć krew i jeszcze bardziej napierał na bramkę Ravasa. Dwie minuty po bramce na 1:1 Jean Carlos miał dobrą szansę na ustrzelenie dubletu. Po dobrej wrzutce oddał on strzał głową, który zaskoczył Ravasa, ale w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej wybił Hanousek. Chwilę później duże kontrowersje wywołała sytuacja w polu karnym Widzewa. Piłkę ręką dotknął Shehu, ale po konsultacji z VAR-em Damian Sylwestrzak nie podyktował rzutu karnego dla Rakowa. W mojej opinii zagranie ręką było wyraźne i ręka powiększała obrys ciała pomocnika Widzewa. Niestety, czasu już nie zmienimy. W 93. minucie jeszcze jedną próbę z dystansu podjął Władysław Kochergin, ale piłka trafiła prosto w Ravasa.

https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1718697202996879781

Podsumowanie meczu

Niestety, widać kryzys w szeregach częstochowian. Ich gra nie wygląda tak, jak powinna, a rezultat tego spotkania to pokazuje. Gdybym był kibicem Rakowa uznałbym ten remis za porażkę. Zespół po prostu w głupi sposób traci punkty. Porażka z Górnikiem, sromotna klęska z Lechem czy ostatni remis z Widzewem. Jeżeli Medaliki chcą obronić tytuł mistrza kraju, muszą zdecydowanie złapać stałą formę. Jak tak dalej pójdzie, to częstochowianie będą musieli sporo nadrabiać na późniejszych etapach sezonu.

Widzew zagrał mecz przeciętny. Jego piłkarze mieli swoje momenty, ale zdarzały im się również minuty, gdzie nie byli w stanie wyjść z własnej połowy. Następne swoje mecze obie drużyny grają w Pucharze Polski. Raków zmierzy się z ostatnim w ekstraklasowej tabeli – ŁKS, a Widzew z Wisłą Puławy. Natomiast w lidze Medaliki podejmą Zagłębie Lubin, a łodzianie – Wartę Poznań. W tym meczu Widzew będzie grał ze sporym osłabieniem środka pola. Za liczbę uzbieranych kartek w tym sezonie w meczu z Zielonymi nie wystąpią Shehu i Hanousek.

Oceny zawodników

Raków Częstochowa
Vladan Kovacevic- 7
Fran Tudor- 7
Bigdan Racovitan- 7
Milan Rundić-6
Jean Carlos-9
Ben Lederman- 6
Gustav Berggren- 7
Srdan Plavsic- 7
John Yeboah- 5
Ante Crnac- 6
Bartosz Nowak- 8

Vladyslav Kochergin- 7
Marcin Cebula- 6
Fabian Piasecki- 5
Dawid Drachal- 7
Sonny Kittel- 6

Widzew Łódź
Henrich Ravas- 8
Andrejs Ciganiks- 6
Juan Ibiza- 6
Mateusz Żyro- 8
Mato Milos- 7
Juljan Shehu0 7
Marek Hanousek- 8
Dominik Kun- 7
Ernest Terpiłowski- 7
Imad Rondić- 6
Antoni Klimek- 6

Luis Da Silva- 6
Fran Alvarez- 5
Jordi Sanchez- 5
Fabio Nunes- 6

Lech Poznań

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Ekstraklasa