Obserwuj nas

Wisła Kraków

Do Krakowa przyjeżdża ulubiony rywal Pawła Brożka

Gdyby ktoś mi rok temu powiedział, że w sezonie 16/17 mecz pomiędzy Wisła Kraków a Legią Warszawa będzie spotkaniem drużyn odpowiednio z 16. i 14. pozycji w tabeli, to bym go wyśmiał. Odpowiedziałbym tonem Adama Marciniaka z niedawnego występu w programie Liga+Extra: „Kolego!” Co Ty bredzisz, przecież Legia to Mistrz Polski, który będzie bił się o awans do LM, a Biała Gwiazda pomimo swoich problemów, prezentuje pewien poziom, poniżej którego nie schodzi. Tak zareagowałbym jeszcze 12 miesięcy wstecz. Rzeczywistość jest jednak taka, że oba zespoły są na dnie tabeli, Wisła ostatnia, a Legia trzecia od końca.

Jeśli w piątkowy wieczór krakowska Wisła odniesie zwycięstwo, ma szansę wykaraskać się z ostatniego miejsca i od tego dna się odbić. O wygraną łatwo nie będzie, bo na Reymonta 22 przyjedzie Legia Warszawa już z nowym trenerem. Co prawda tymczasowym – Aleksandarem Vukoviciem, ale każdy z zawodników, będzie chciał po sobie pozostawić dobre wrażenie.

Piątkowe „Derby Polski” w tle mają trzy ciekawe podteksty. Pierwszym z nich jest konfrontacja dobrze znających się z boiska Aco Vukovicia i Radosława Sobolewskiego. Nie na murawie, a na ławkach trenerskich, „Sobol” jest II trenerem ekipy spod Wawelu. Drugi to obecność Radosława Cierzniaka, którego kibice Wisły, łagodnie rzecz ujmując, nie darzą sympatią z wiadomych względów. Do tego dorzucić można spotkanie Dariusza Wdowczyka z wspomnianym wcześniej Vukoviciem, którego niegdyś trenował w Legii Warszawa. W roku 2006 zdobył z Legią Mistrzostwo Polski.

Biała Gwiazda do piątkowego klasyku będzie przystępować w nieco lepszych nastrojach niż do poprzednich spotkań. Po 57 dniach bez wygranej wreszcie podopieczni trenera Dariusza Wdowczyka sięgnęli po trzy oczka, pokonując w 9. kolejce Piasta Gliwice. Zwycięstwo dość szczęśliwe, bramka zdobyta dopiero w 90. minucie spotkania, po rykoszecie, ale liczy się to co w sieci – jak mawiają fani futbolu. Wisła tamtego dnia była dużo lepsza, to ona grała w piłkę, a Piast tylko próbował. Próbował, ale z mizernymi efektami. Jedynym wyróżniającym się zawodnikiem był… bramkarz – Jakub Szmatuła.

Legia Warszawa do stolicy Małopolski nie przyjeżdża w najlepszym humorze. Co prawda mistrzowie Polski grają w Lidze Mistrzów, ale w Ekstraklasie prezentują się żenująco słabo. W ostatniej kolejce przegrali u siebie z Zagłębiem Lubin 2:3. Legenda głosi, ze „Wojskowi” wyszli na 1. część spotkania, jednak grać zaczęli dopiero po przerwie. Mieli swoje zabójcze osiem minut, zdobyli dwie bramki, ale na nic więcej nie było ich stać. Samobójczą bramkę zdobył Michał Pazdan, rzutu karnego nie wykorzystał Nemanja Nikolić i w takich okolicznościach Legia Warszawa rozstała się z Dr Albanem Besnikiem Hasim.

Przechodząc do sytuacji kadrowej, Dariusz Wdowczyk ma do dyspozycji wszystkich zawodników, oprócz pauzującego za nadmiar żółtych kartek Arkadiusz Głowackiego. Do zespołu powraca Maciej Sadlok, który w meczu z Piastem musiał pauzować z tego samego powodu co w piątkowy wieczór „Głowa”. W tygodniu na uraz narzekał Petar Brlek, jednak będzie on brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Między słupkami nie powinniśmy być zaskoczeni, wystąpi Michał Miśkiewicz. Blok defensywny powinni utworzyć: Boban Jović, Richard Guzmics, Maciej Sadlok, Adam Mójta. W drugiej linii powinni rozpocząć: Rafał Boguski, Krzysztof Mączyński, Denis Popović oraz Patryk Małecki. W ataku może nastąpić mała zmiana. Trener Dariusz Wdowczyk ma do dyspozycji trzech zawodników. Pawła Brożka, którego ostatnie mecze nie należały do tych najlepszych, jednak w spotkaniu z Piastem pokazał, że potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką rywali. Z dobrej strony w ostatniej potyczce pokazał się Mateusz Zachara, który był bardzo bliski zdobycia bramki. Fajną zmianę dał Zdenek Ondrasek, który ożywił nieco poczynania Wiślaków w formacji ofensywnej.

Przed starciem Wisła Kraków – Legia Warszawa nie można, zapomnieć o Pawle Brożku – napastniku, który ma patent na Legię Warszawa. W swojej dotychczasowej karierze, w meczach przeciwko „Wojskowym” zdobył już 12 bramek. Mi w pamięci szczególnie zapadły trafienia z 28. kolejki sezonu 09/10. Paweł Brożek w pojedynkę „załatwił” Legię aplikując im hat-tricka. I to na ich stadionie! Zwycięstwo mogło być bardziej okazałe, gdyby swoje stuprocentowe sytuacje wykorzystał Rafał Boguski.

Kolejny mecz, w którym popularny „Brozio” błysnął skutecznością i zapewnił Białej Gwieździe trzy oczka, miał miejsce w sezonie 13/14. Spotkanie rozgrywane na Reymonta 22, po raz pierwszy przy pełnych trybunach. Wydawało się, że zakończy się podziałem punktów, jednak w 82. minucie meczu, fantastycznym prostopadłym podaniem, Łukasz Garguła obsłużył Pawła Brożka, a ten umieścił futbolówkę obok bezradnego Wojciecha Skaby.

Sięgając pamięcią kilka lat wstecz, warto wspomnieć pojedynek z sezonu 08/09. Pod koniec, bo w 27. kolejce Biała Gwiazda podejmowała na własnym stadionie podopiecznych Jana Urbana. Mecz wygrała Wisła, po bramce zdobytej przez Brazylijczyka Marcelo. W tamtym spotkaniu wystąpiło 4 zawodników, którzy nadal reprezentują barwy Wisły. Arkadiusz Głowacki, Paweł Brożek, Patryk Małecki oraz Rafał Boguski, który tamto spotkanie okupił kontuzją. Piątym jest Radosław Sobolewski, który aktualnie jest II trenerem 13-sto krotnego mistrza Polski.

Sezon 10/11 i „Derby Polski” przy Reymonta 22 to również ciekawy pojedynek. Legia Warszawa przyjechała do Krakowa z nowym, dobrze znanym pod Wawelem trenerem – Maciejem Skorżą. W Warszawie na ten sezon mieli ambitne plany. Wisła jednak tamtego dnia była zespołem dużo lepszym, strzelając 4 bramki. Dwa z nich autorstwa Pawła Brożka, a po jednym dołożył Patryk Małecki i Cezary Wilk. Pod koniec spotkania, najzagorzalsi fani krakowskiego klubu, szyderczo podziękowali Maciejowi Skorży za tak łatwe zwycięstwo. Z trybun dało się usłyszeć głośne: „Maciuś dziękujemy!”

Przewidywany skład Wisły:

Miśkiewicz – Jović Guzmics Sadlok Mójta – Boguski, Mączyński, Popović, Małecki – Zachara, Brożek

23.09.2016, piątek 20:30 Wisła Kraków – Legia Warszawa

Stadion miejski im. Henryka Reymana w Krakowie, ul. Reymonta 22.

Transmisja: Canal+Sport

3 komentarze

3 Comments

    Leave a Reply

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Advertisement

    Musisz zobaczyć

    Zobacz więcej Wisła Kraków