Obserwuj nas

Jagiellonia Białystok

Pozostało tylko wierzyć i trzymać kciuki za Jagę w Niecieczy!

kibice Jagiellonii

To ostatni z zakrętów przed końcową prostą. Jagiellonia w Niecieczy zmierzy się z miejscowym Bruk-Betem. W międzyczasie ławka trenera Probierza będzie odświeżać wyniki z Kielc, gdzie Legia zmierzy się z Koroną, Gdańska, gdzie Lechia mierzyć się będzie z Pogonią i Poznania, gdzie Lech podejmie krakowską Wisłę.

Od podopiecznych trenera Jagiellonii zależy w 100% tylko to, czy zagrają w europejskich pucharach. Do tytułu mistrza kraju brakuje im jednego potknięcia Legii i swoich dwóch zwycięstw.

[vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=J_-Kouk8mrw” align=”center”]

Wyjazdowe spotkania z Termaliką nie pozostawiały kibicom wielu powodów do radości. Porażka, remis i zazwyczaj bardzo ciężka gra na niecieczańskim terenie to bardzo smutny prognostyk przed dzisiejszym spotkaniem. Dodatkowo bramka na 2:0 zdobyta przez niecieczan w atmosferze skandalu, która była długo omawiana w ligowym magazynie. Ciekawy jest fakt, że jeszcze nigdy niecieczanie grając z nami nie grali o przysłowiową pietruszkę. Wszystkie poprzednie starcia wpływały bezpośrednio na ligowy byt. Trochę ponad rok temu Igors Tarasovs „utrzymał” Termalikę samobójczym trafieniem. Zespół z Niecieczy zagra bez Guilherme i Putiwcewa, ale zawodnicy ci nie wnosili do drużyny aż tyle by zmieniło to jej oblicze. Najgroźniejszym ogniwem wydaje się być vis a vis Sheridana, czyli Gutkovskis. Strzelił już w tym sezonie 8 goli, jest silny, szybki i świetnie gra głową.

Największy nieobecny w zespole Michała Probierza w tym spotkaniu to Ivan Runje. Wykartkowanego stopera zastąpi Dawid Szymonowicz. Zagrać nie będą mogli również Łukasz Burliga i Taras Romańczuk. Z jednej strony dobrze, że ich absencja minie i będą do dyspozycji na mecz z Lechem, a z drugiej w ten sam sposób zagrożeni są Gordon, Frankowski i Cernych przez co muszą grać ostrożniej albo Probierz będzie musiał znaleźć alternatywę dla tych zawodników byleby wykartkowali się w meczu z Kolejorzem. Możliwości ma, bo zarówno Novikovas i Chomczenowski pokazują w tej części sezonu, że zasługują na jak najwięcej minut. Tak samo mocno na minutach zależy Mystkowskiemu i Szymańskiemu.

Na co liczą kibice Jagiellonii? Na walkę do ostatnich minut. Na 6 punktów w dwóch ostatnich meczach, aby pretensje mogli mieć jedynie do wcześniejszych strat punktów. Po cichu na potknięcia rywali, w szczególności Legii, aby mecz z Lechem mógł być kolejnym najważniejszym w historii.

Przewidywany skład Jagiellonii:

Kelemen – Gordon, Szymonowicz, Guti, Tomasik – Novikovas, Grzyb, Góralski, Vassiljev, Cernych – Sheridan

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Jagiellonia Białystok