Obserwuj nas

Jagiellonia Białystok

Niemożliwe nie istnieje. Jagiellonia walczy o pełną pulę!

Zbliża się koniec niesamowicie pasjonującego sezonu Ekstraklasy. Każdy z zespołów walczący w ostatecznym rozrachunku o najwyższy cel miał swoje momenty chwały jak i chały. Nie dziwi więc fakt, że suma zdarzeń doprowadziła do walki o mistrzostwo aż 4 drużyny.

W Polsce tego typu sytuacja nie miała chyba miejsca nigdy, a w reszcie lig europejskich zdarza się równie rzadko. Kto zostanie mistrzem? Kto zostanie z niczym? Czy Jagiellonia przypieczętuje tytułem swój najlepszy sezon w historii, czy wydarzenia ułożą się tak, że skończy rozgrywki na 4. miejscu zostając największym przegranym w najnowszej historii Ekstraklasy? Dowiemy się przed godziną 20:00 już dziś!

***

Michał Probierz nie mógł sobie lepiej wyobrazić sytuacji kadrowej przed meczem z Lechem. Do dyspozycji ma wszystkich głównych artystów mijającego sezonu. Szybko zdementował w tym tygodniu plotki dotyczące przedłużającej się kontuzji Sheridana, a nieobecność Runje na gierkach z okazji Dnia Dziecka nie ma raczej związku z jego niebędącym do końca w dyspozycji kolanem. Swój arsenał może zestawić na dziesiątki sposobów. Wszystko sprowadza się do tego jednego starcia (i równoczesnego meczu przy Łazienkowskiej). Czy Probierz mając na uwadze fakt, że jest to jego prawdopodobnie ostatni mecz za sterami zespołu z Białegostoku zaryzykuje, czy postawi na pewniaków? Odda inicjatywę przeciwnikowi i będzie czekał na kontry, czy od razu ruszy pressingiem? Nikt nie ma zielonego pojęcia i to dodaje ostatniej kolejce dodatkowej dramaturgii.

Ważną postacią w zbliżającym się spotkaniu może być znowu Jacek Góralski. Za cel będzie miał najprawdopodobniej zneutralizowanie Radka Majewskiego. Na przeciwnym biegunie zapędy reprezentanta Polski może hamować Łukasz Trałka. Zespół, który wygra środek pola zwycięży całe spotkanie. Kibice Jagiellonii mogą obawiać się o prawą stronę, którą często wymieniał Probierz. Nie wiadomo, kto ostatecznie zagra na prawej obronie, kandydatów jest znowu kilku, a Lech na swojej lewej ma dwóch bardzo szybkich zawodników. Darko Jevtić rozgrywający świetny sezon wspierany jest przez wyróżniającego się Kostewycza. Trener Jagiellonii ostatecznie zadecyduje czy wystawić szybkiego Frankowskiego, doświadczonego Burligę, czy walecznego Gordona.

***

Sytuacja “Wielkiej Czwórki” jest na tyle niejasna, że nikt z walczących zespołów nie będzie kalkulował co mu się opłaca, a co nie. Zarówno Legia, Lechia, Lech i Jagiellonia będą walczyły o pełną pulę. To 4 czerwca 2017 roku zweryfikuje ostateczną kolejność czuba tabeli Ekstraklasy, zweryfikuje marzenia kibiców czterech miast i to, kto zapisze się w historii polskiej piłki kopanej. Czas zacząć ostatnią bitwę!

Przewidywany skład Jagiellonii:

Kelemen – Burliga, Runje, Guti, Tomasik – Frankowski, Góralski, Romańczuk, Vassiljev, Cernych – Sheridan

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Jagiellonia Białystok