Obserwuj nas

Jagiellonia Białystok

Solidny fundament z papierowymi ścianami

Jagiellonia Liga+Extra Boguś

W sobotę obejrzeliśmy kolejną nudną kopaninę w wykonaniu Jagiellonii i jej przeciwnika. Tym razem to Wisła (tydzień temu, wiadomo, Legia) była jednak o wiele lepsza i sprawniejsza w konstruowaniu akcji ofensywnych niż zespół z Białegostoku. Nie można też pozostać obojętnym przy wadach i niedogodnościach, a poza jednym punktem warto wyklarować kilka innych mniej lub bardziej pozytywnych wniosków.

fot. Katarzyna Mielnik

W ogniu niecelnych strzałów i w miarę celnych podań, co jest stosunkowo dziwne, bo w gruncie rzeczy wychodzi na to, że obydwa zespoły podawały praktycznie identyczną liczbę razy i ze skutecznością na poziomie 75%, warto odnotować monolit, który swoją rolę spełnia nie pierwszy raz. Ivan Runje i Guti to dwaj zawodnicy z pola, którzy nie tylko pozostawili w sobotę najlepsze wrażenie, ale mieli też najlepszy index InStat. Do tego duetu dochodzi nikt inny jak jednogłośnie wybrany zawodnikiem meczu – Mariusz Pawełek. Jeżeli bramkarz ten nie będzie popełniał głupich, prostych błędów to nie zdziwię się, jeśli wygryzie ze składu Mariana Kelemena. Są w podobnym wieku, obydwu kończą się kontrakty w czerwcu i pytanie, czy Pawełek nie chciałby pobronić za przyzwoite pieniądze kolejny rok, a także, czy Kelemen dałby radę przez jeszcze rok stać w bramce Jagiellonii. Dwójka stoperów ma natomiast w odwodzie Mitrovica, który też będzie chciał sobie w końcu pograć. Nie zapominajmy o Szymonowiczu czy Wasiluku, którzy wracają za jakiś czas po kontuzji. Z punktu widzenia przeciętnego kibica bardzo fajnie, że w końcu od dłuższego czasu Jagiellonia dysponuje taką linią obrony, że nikt nie obawia się blamaży tak jak przed dwoma laty.

[vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=9sriN42GlFg” align=”center”]

***

No dobra, żartowałem z tymi wieloma plusami. Nadszedł czas na krytykę. Coraz gorszy z meczu na mecz jest Cillian Sheridan. Wcześniej był krytykowany za brak wykorzystywania sytuacji. W meczu z Wisłą nie doszedł do ani jednej. Miał w tym spotkaniu 13 pojedynków z przeciwnikiem, a wygrał z tego tylko 2 w powietrzu na 9, co do tej pory było jego specjalnością. Może problem stwarzanych sytuacji/skuteczności jest taktycznie uzależniony od Irlandczyka? Trener Mamrot zwrócił uwagę na fakt, że nie był zadowolony z gry Żółto-Czerwonych w meczu z Wisłą, co było w opozycji do meczu z Legią, bo tam zdecydowanie podkreślał, że był to najlepszy z rozegranych meczów pod jego wodzą. Jeżeli Cillian nadal nie będzie spełniał założeń trenera, nie mówiąc już o pudłowaniu w stuprocentowych okazjach, to zarząd musi zimą poszukać nowego napastnika. Oczywiście zawsze można spróbować od nowa z Fedorem na szpicy, ale wtedy zabraknie nam rezerwowych skrzydłowych, a na ławce zobaczymy samych nominalnych napastników.

***

Podsumowując, Jagiellonia gra w tym momencie obronę na „tak” i atak na „nie”. Każdy sympatyk futbolu na najwyższym ekstraklasowym poziomie wie, że zespół buduje się od bramki. Po dwóch ostatnich meczach można stwierdzić, że linią zwarcia staje się środek boiska, a w okolicy pola karnego pszczoła wpada na głęboką wodę nie potrafiąc zbytnio pływać i może przez przypadek niedługo zakrztusić się wodą. Wynik punktowy zespołu z Białegostoku jest ponad normę, ale przy obecnej grze i dyspozycji, dolna połówka zawsze przyjmie Jagę z otwartymi rękoma, a tego nikt z kibiców nie chce.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Jagiellonia Białystok