fot. Adam Piechowiak

Uczciwie ostrzegam, dzisiaj nie będzie miło i bez przekleństw..

To w sobotę miał być najgorszy mecz kolejki, na którego wspomnienie ludzie mają odruch wymiotny, biegunkę, upławy z pochwy, wysypkę w miejscach intymnych i mówią: a weź spierdalaj, po co mi przypominasz to coś, ledwo co zapomniałem. Niestety mam wrażenie, że wczorajsze spotkanie pomiędzy Piastem i Wisłą dorównywało poziomem wczorajszym Derbom Gminy Żabno.

Najlepiej podsumował to spotkanie jeden z siedemnastu kibiców oglądających to spotkanie na stadionie, kiedy zakrzyknął „Do okręgówki, ku*wo jebana ty!!”. Zobrazował to wątpliwej przyjemności widowisko tak dokładnie, że mógłbym w sumie na tym poprzestać i pożegnać się z wami, mając nadzieję na to, że we środę będzie lepiej. Nawet nie bardzo wiem, w czyim kierunku posyłał tą jakże wysublimowaną wiązankę, gdyż najzwyczajniej w świecie, nikt nie wybijał się na tyle, by uznać go najchujowszym z chujowych. Wszyscy, nie licząc bramkarzy, grali tak, jakby ktoś im nasrał w kieszeń.

***

Wiosna – Jesień?

„Won mnie z boiska leszcze!” – krzyczeli kibice Wisły przed meczem..
„To nie są leszcze Stefan, to są młode Wilki” – dało się usłyszeć takie słowa częściej i częściej z każdą upływającą minutą, kiedy to Piast pokazywał, że lepiej sobie radzi w zimowej scenerii.

Granie w takich warunkach pogodowych, w moim odczuciu jest nienormalne i zastanawiam się, dlaczego nikt jeszcze nie podjął decyzji, żeby zmienić system rozgrywek na Wiosna – Jesień. Zaraz podniesie się larum, że: „Ee, nie możemy grać w lato, bo za gorąco, bo ludzie na wakacjach i nikt tego nie przychodzi na stadion”.

Od razu odpowiadam: W lutym frekwencja jest taka samo kiepska, jak w lato i nie jest to uwarunkowane pogodą, ale tym, że w naszej lidze grają piłkarze kupieni w Biedronce, nie w Krakowskim Kredensie. Są jak Meble z Ikei, paździerzowi, zrobieni po taniości i tak niestety grają. Wstyd, że nie można ich nawet nazwać drewniakami.. bo na bycie z drewna to trzeba zasłużyć..

Nie chcę nikogo specjalnie wyróżniać w tym meczu, bo wszyscy zagrali na jednakowym, chujowym poziomie. Na wysokości zadania stanęli dzisiaj tylko dwaj panowie w rękawiczkach – Szmatuła i Buchalik i tylko im należą się brawa za to spotkanie. Reszta zagrała tak słabo, że za karę powinni przez tydzień zapierdalać na przodku w kopalni, żeby poczuć smak ciężkiej pracy. Może wtedy przyłożyliby się bardziej do treningów i szanowali miejsce, w którym się znaleźli wiodąc dostatnie życie.

Wiem, że warunki nie były dobre, ale jeśli grasz w piłkę od dziecka, nie robisz w życiu nic innego, to nie powinno być dla ciebie problemem granie w jakichkolwiek okolicznościach przyrody. Podobno, żeby być w czymś mistrzem, trzeba spędzić na tym działaniu 10.000 godzin. Wychodzi na to, że piłkarze w Polskiej Ekstraklasie albo opierdalają się po całości, albo są ograniczeni i nic do nich nie trafia, a grają w piłkę po znajomości „bo tata był w sekretariacie z kopertą”.

Wyobrażacie sobie, że jedziecie do spawacza, który robi to, co robi od 7. roku życia, żeby wam pospawał progi w aucie, a on przecina auto na pół i tłumaczy się tym, że było za zimno, i gaz jakoś nie miał ciśnienia, a w ogóle to on nie radzi sobie z presją i oczekiwaniami?

Jestem zdegustowany tym meczem i czuję, że zmarnowałem półtorej godziny mojego życia. Po raz kolejny manifestuję, zmieńmy system na granie Wiosna – Jesień. Na stadiony takim graniem ludzi nie przyciągniecie, bo to mniej więcej tak, jakbyście chcieli mieć pełne obłożenie w restauracji, gdzie na nieumytych talerzach podajecie zupę z torebki, a przynajmniej piłkarzom będzie wygodniej, bo trawa zielona, w dupę ciepło i zawsze można rozpalić grilla po meczu, żeby zapomnieć o słabym występie.

Jeszcze bardzo krótko o frekwencji na dzisiejszym spotkaniu:

Rozwiązanie konkursu z Twittera : Wiecie dlaczego tak mało ludzi wybrało się dzisiaj na stadion? Bo dzisiaj jest ostatnia niedziela handlowa i ludzie w Gliwicach stwierdzili, że jak mają oglądać mrożone kurczaki, to wolą jechać do Tesco niż na Okrzei.

Na zakończenie mała dygresja:

Jeśli nie potrafisz wygrać meczu, to przynajmniej zremisuj.. to dokładnie to samo jakby powiedzieć: Jak nie potrafisz wyrwać laski na dyskotece, to przynajmniej zrób se dobrze ręką.. Pierdolenie na alibi.. Tak jak cały dzisiejszy mecz.. Na alibi..

1 KOMENTARZ

  1. Pierdolenie z tym terminarzem. Jakoś CRALEG dało się oglądać pomimo remisu, również bez goli. Po prostu trafiło na dwie chooojowe drużyny.

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here