Obserwuj nas

Wisła Kraków

#PoKrakosku odc. 25 | Posiłki z Lubina

#PoKrakosku

Dzisiejszy odcinek cyklu #PoKrakosku będzie unikalny. Przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy od czasu powstania cyklu, będzie miał zupełnie nowego autora. Zdarzały się co prawda przypadki, że zapraszano gości tudzież pechowców po szalu (wybacz Staszek), ale prowadzącym zawsze mimo wszystko był Krakus. Dziś tę rolę przejmuje ja. Na pocieszenie dodam, że jestem chyba jedyny, który przeczytał wszystkie odcinki, nawet jeśli uwzględnimy autorów. #PoKrakosku i posiłki z Lubina.

Maciek: Porażka z Miedziowymi była bardzo bolesna. Zawiódł w zasadzie każdy element układanki Stolarczyka. Co Tobie najbardziej się nie podobało Daniel?

Daniel: Obrona. Sposób, w jaki traciliśmy bramki, to nie był nawet poziom II ligi. Tylko fakt, że Zagłębie zaczęło oszczędzać siły, spowodował, że nie przegraliśmy jeszcze wyżej. Teraz Krecik nie da nam żyć przez pół roku pewnie.

Maciek: Oj tak! Strasznie się będzie teraz napinał. Trudno! Trzeba wziąć na klatę!

A nie… STOP… mea culpa! To było przygotowane na następny odcinek. Przepraszam. Trema debiutanta 🙂

Zacznijmy jeszcze raz…

Maciek: Mówiąc bardzo delikatnie ani Wisła, ani Zagłębie, nie mają najlepszego okresu. Załóżmy, że możecie wziąć jednego zawodnika do swojej drużyny, z przeciwnego zespołu. Kogo byście wybrali i dlaczego?

Michał: Dobre pytanie. Sądzę, że mimo wszystkich ułomności byłby to Sadlok. Nie będzie z niego wahadła, ale w 3-4-3 lub klasycznym 4-4-2 bardzo potrzebujemy odbić lewą stronę od Dziwnielów i Baliców.

Daniel: Czekaj, bo najpierw muszę wygooglować kto w tym Zagłębiu gra. Tak naprawdę przy tym, co w ostatnich meczach pokazują nasi środkowi pomocnicy, wybór może być tylko jeden — Filip Starzyński. Potrafi dograć, potrafi strzelić bramkę. Takiego gościa teraz potrzebujemy.

A Ty Maćku? Coś czuję, że Filipa, ale Jagiełłę.

Maciek: Nie, ja chciałbym mieć w składzie Bartłomieja Pawłowskiego. Szybki, wyszkolony techniczne, z ciekawym uderzeniem. Remedium na nasze problemy ze skrzydłowymi. A skoro jesteśmy przy leczeniu chorób, które toczą nasze drużyny, to powiedzcie mi, gdzie waszym zdaniem uderzyć przeciwnika? Gdzie jest najsłabszy i najbardziej oberwie?

Michał: To ciekawe co piszesz Maciek, bo u nas coraz częściej się mówi, iż im dalej od linii jest Pawłowski, tym lepiej sobie radzi. Ja nawet kiedyś proponowałem, aby wrzucić go na kierownicę zamiast Filipa „czasem umiem, czasem nie” Starzyńskiego.

Co do słabych punktów. Sami bardzo często narzekaliście, że Sadlok powinien grać na boku i tu się z Wami zgadzam, bo boki obrony to rzeczywiście pole gdzie nie jesteście najlepsi. Ale… patrząc na to iloma zawodnikami gracie… ja bym postawił jednak na to, aby zrobić z tego meczu gonitwę — taki box to box, który kosztuje najwięcej sił obie strony i czekał aż będzie widać po Was, że zaczynają się problemy z tlenem… ciężkie jesienne boisko tez może odegrać tu jakąś rolę.

Daniel: Nie zgadzam się z Maćkiem, że mamy problemy ze skrzydłowymi. Już pomijając Kostala, jest przecież Rafał Boguski, który w ostatnim wywiadzie uciszał hejterów, że skoro gra u każdego trenera w podstawowym składzie, to kibice się nie znają, mówiąc o jego słabej grze.

Ale żarty na bok. Trudno mi ocenić, z czego wynika słaba gra Lubinian w tym sezonie, nie widziałem żadnego meczu w ich wykonaniu. Żeby wygrać, musimy zagrać jak w pierwszych kolejkach. Szybko, kombinacyjnie i cały czas do przodu. Wtedy nie musimy się martwić postawą Zagłębia.

Michał problemy z tlenem u nas nie występują, zespół fizycznie wygląda dobrze. No i Imaz w gazie… jak go powstrzymacie?

Michał: Dobre pytanie. Spodziewam się Zagłębia wycofanego, niestety, szukającego swoich szans w kontrach. Skoro tak, to pewnie środek pola będzie przypominał bardziej Floriańską w wakacje, niż al. Waszyngtona w zimny listopadowy poranek. Piłkarze techniczni, jak Imaz raczej nie lubią aż takiego tłoku. Jeśli w dodatku weźmiemy pod uwagę presję, jaka wisi nad Zagłębiem, wydaje mi się, że może paść „rozkaz” podostrzyć, a celem może być właśnie Hiszpan.

Tylko że to działa w dwie strony. Jeśli pozwolicie sobie przesunąć zbyt wysoko obrońców, Bohar z Pawłowskim mogą z Wasilewskiego i tego, kto wystąpi u jego boku zrobić niezły wiatrak.

Myślicie, że Wisła da się wciągnąć bardzo głęboko na połowę Zagłębia?

Daniel: U nas każdy praktycznie gra z kontry, a jak to się robi, pokazała Wasza imienniczka z Sosnowca. Kilka wypadów i aż dwie bramki. Mam nadzieję, że listę błędów w obronie wykorzystaliśmy w ostatnich spotkaniach.
Niestety mamy w bramce Lisa, którego „niewyjścia” do dośrodkowań przyprawiają mnie o zawał. I właśnie w groźnych dośrodkowaniach Starzyńskiego z rzutów wolnych upatruję szansę dla was…

Michał: Starzyński nie ma niestety ostatnio dobrego okresu, a jest to piłkarz chyba najbardziej podatny na przypadłość „dyspozycja dnia”. Czasami śmiejemy się, że trwa oczekiwanie na „magic touch”, ale go nie ma, i nie ma, i nie ma. Zresztą to jeden z moich głównych zarzutów do niego — aby mógł pokazać, co potrafi, cały zespół musi grać pod niego, a nigdy nie wiadomo kiedy będzie miał dobry dzień. To zabija czasem potencjał innych zawodników.

W jednym z podsumowań po ostatnim meczu (porażka z Koroną 0:1), jeden z ekspertów powiedział (chyba Andrzej Iwan), że Figo to taki typ zawodnika, który pokazuje klasę, jak wszyscy wokół grają dobre zawody. Super, tylko nie tego wymagam od gościa na kierownicy i było nie było reprezentanta Polski.

Daniel: Jak widać, każdy ma swoje problemy, od słabej formy po „dyspozycje dnia”. Coś czuje, że czeka nas bardzo trudny, do wytypowania wyniku, mecz. Nie zdziwi mnie wysokie zwycięstwo Wisły ani nie zaskoczy porażka.

Czyżbyśmy mieli być świadkami remisu…?

Daniel: Mam nadzieję, że nie. Nasi będą grać na oczach potencjalnych, nowych właścicieli więc wypada się pokazać z dobrej strony i zapakować kilka bramek, prawda?

Michał: Naprawdę sądzisz, że to może mieć jakiekolwiek znaczenie ?

Daniel: Jestem optymistą i człowiekiem dużej wiary.

Maciek: Dość przekrzykiwania się kto ma gorzej. Nie szukajmy alibi pod ewentualną porażkę.

Zareklamujcie w 2 zdaniach, czym wasza drużyna przewyższa przeciwnika? Co Zagłębie ma lepszego od Wisły i odwrotnie?

Michał: W dwóch zdaniach? Mamy lepszy środek i skrzydła. Jak legendarna „dyspozycja dnia” będzie po naszej stronie, dostaniecie w beret łatwo i bezdyskusyjnie.

No, chyba że będzie remis, albo przegramy. Wtedy to pierwsze, się skreśli 🙂

Daniel: Mamy lepszą obronę i lepszy atak od Zagłębia. Jesteśmy lepszą drużyną, ale w ekstraklasie nie zawsze wygrywa lepszy… na szczęście 🙂

Co do meczu to jak nam siądzie legendarna „dyspozycja dnia”, to Boguś sam pozamiata Zagłębie. No, chyba że nie siądzie…

Maciek: Chyba na nieszczęście?! Ja uważam, że lepsze mamy: prawą obronę, pomoc, lewe skrzydło i Imaza. Analogicznie resztę mamy gorszą albo porównywalną. W #SztukaFryzjera obstawiłem wygraną Zagłębia, starając się oszukać los, ale realnie patrząc, myślę, że będzie bramkowy remis.

Daniel: Ostatnio czułem przebudzenie Boguskiego i nie siadło. Teraz będzie jego mecz i nie zawaham się powiedzieć, że ustrzeli hattricka — zapisz to faken!

Maciek: Daniel… Weź coś na gorączkę, bo to tak realne, jak hat-trick Starzyńskiego. Mam rację Michał?

Michał: Masz Maciek. Nie ma takich leków na gorączkę bez recepty….

Daniel: Jutro obaj odszczekacie! A przeprosiny przyjmuje tylko w postaci Jacka Danielsa.

Maciek: Wielu ludzi zastanawiali się, skąd u ciebie takie optymistyczne spojrzenie na grę Wisły. Teraz wiemy, że to nie tabletki od psychiatry, a alkohol. Daniel, ogranicz 🙂

Daniel: Wydało się 🙂 Na Twitterze mam aktywny zakład z jednym z użytkowników właśnie o Jacka, że Kolar nie strzeli 12 bramek w sezonie. I z tego miejsca chciałbym pozdrowić Pawła Hanejko — miejsce w barku już czeka.

Dosyć tej prywaty. Jakie wyniki wy obstawiacie?

Michał: Nudne 1:0, dla jednych bądź drugich.

Maciek: Ja myślę, że będzie 2:2 po wcale nie nudnym meczu.

Daniel? Halo? Halo? Jesteś tam? Daniel….

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Wisła Kraków