Obserwuj nas

Wisła Kraków

PoKrakosku #27 | Jak się nie ma Miedzi

#PoKrakosku

Każdy, kto orientuje się choć trochę w tematach kibicowskich, wie jakie stosunki mają między sobą kibice Wisły i Arki. Ciężko przechodzi przez gardło nazwa nielubianej drużyny, a żeby jakaś pochwała poleciała w ich stronę, to już trzeba popijać, tak silny jest odruch wymiotny. Niestety, wybraliśmy sobie takie hobby, że czasem i własne rzygi trzeba przełknąć dwa razy. Zapraszamy na #PoKrakosku!

Kosmiczna Arka Gdynia

(M)aciek: To, co grała Arka, to był — cytując Pana Mateusza Borka — jakiś zupełnie inny poziom! Wszystko grane szybko, dokładnie, maksymalnie na 2 kontakty. Wisła, która uchodzi w lidze za drużynę, która umiłowała sobie kombinacyjny futbol, nie miała czego szukać w tym meczu. A przecież wcale nie zagraliśmy złego spotkania. Czyżby trener Smółka dosypał im tego samego, czego użył Wasyl w przerwie meczu z Lechem?

(D)aniel: Ok, nie można odmówić Arce, że zagrała dobre spotkanie, ale bramki przez nich strzelane to jest kuriozum. Pierwsza na konto Lisa. Druga to pinball w polu karnym i piłka odbija się nieszczęśliwie od Sadloka. Przy trzeciej Jankowski przeskakuje(!) Wasilewskiego, dobijając strzał po zmarnowanej setce. A u nas? Słupek, poprzeczka, Jankes wybijający piłkę z linii bramkowej. No i wisienka na torcie, czyli pudło sezonu Boguskiego.

Rafał miał tę setkę przy wyniku 2-1 dla Arki. Mecz był otwarty, wszystko mogło się zdarzyć. No ale możemy sobie gdybać. Postronny kibic obejrzał dobry mecz, w którym padło 50(!) strzałów. Z punktu widzenia kibica Wisły, trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Przed nami wyjazd do Legnicy na spotkanie z Miedzią, która nie zachwyca. A skoro wyjazd do słabej drużyny, to już mi się włącza czarnowidztwo…

Rozprawka o Sadloku

M: Hola, hola! Nie uciekniemy od ciężkich tematów! To, co gra Sadlok na środku obrony, to jest kryminał. Wiem, że się powtarzam, ale nie mogę inaczej. Trener robi mu mega krzywdę, wystawiając go z uporem maniaka na tej pozycji. Co mecz, to Maciek jest zamieszany w tracone bramki.

D: Oczywiście, że gra słabo, ale gra na środku obrony, bo mu każą. Gość jest lewym obrońcą. Przez Pietrzaka musi grać na nieswojej pozycji. Teraz za kartki pauzował będzie Wasyl i niestety znowu nie uda się przesunąć Maćka na lewo. Ale wytłumaczenie może być inne, słabo gra odkąd mam jego koszulkę…

Jak się nie ma miedzi

M: Ty, to dobre jest! Sprzedaj ją jak najszybciej! Wisła jest wyjątkowym zespołem do tego stopnia, że nawet przysłowia nie mają zastosowania, żeby opisać jej sytuację. „Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi” Niby wszystko proste, ale… Wisła niby nie ma Miedzi, ale w domu siedzieć nie chce, bo trzeba wtedy płacić. Paradoks goni paradoks, czyli wszystko w ekstraklasowej normie.

Dobra, odbiegłem od tematu, już wracam. Nie będzie grał Basha, chciałem więc przesunąć Sadloka wyżej, na pozycję Vullneta, ale niestety Wasyl też nie gra, więc znowu jesteśmy zmuszeni trzymać Sadloka w środku, tylko kto zagra za Bashe?

D: Co do koszulki, to jej nie sprzedam, bo jak w zimie odejdzie, to chociaż zostanie pamiątka po charakternym Wiślaku. Sadlok jako defensywny pomocnik to by dopiero była masakra. Z sentymentem wspominalibyśmy jego występy na środku obrony. Moim zdaniem wyjdziemy jak w Gdyni, czyli za Bashe Halilovic. Mam nadzieje, że wróci Bartkowski, bo to, co wyprawiał ostatnio Palcic…

M: A mi się Palcic podobał! To znaczy, tylko w ataku mi się podobał, pokazał duży wachlarz zagrań. Raz szedł do linii, raz łamał do środka i był przed polem karnym, no i super dośrodkowanie do Ondraska. Może Matej jest pomocnikiem, tylko jeszcze o tym nie wie? Tylko że prawa pomoc jest zaklepana dla Boguskiego…

Prawa Pomoc

D: Fajnie, że podobał Ci się w ataku, ale z jego strony padały bramki dla Arki. Może rzeczywiście jest prawym pomocnikiem, tylko tak jak wspomniałeś na prawej gra Boguski. A jak spadniemy do IV ligi, to Boguś jeszcze będzie jednym z tych, którzy wprowadzą Wisłę ponownie do ekstraklasy. Rafał najpierw nas pozbawił trzech punktów w pierwszym meczu z Arką, marnując rzut karny i przede wszystkim dobitkę. W Gdyni co zrobił, sam widziałeś. Jego strzał lata już pewnie na YouTube w najnowszej wersji futbolowych jaj. Dla mnie największym kocurem w ostatnim meczu był Imaz. Szkoda, że już Lech się na niego czai…

M: Musimy się przyzwyczajać do faktu, że od 1 stycznia będzie u nas swoiste wietrzenie magazynów. „Kup Imaza, drugi, tańszy piłkarz za pół ceny”. A sytuacja będzie jeszcze gorsza niż przedstawiona przeze mnie, bo za nich wcale nie trzeba płacić. Smutne to, a najsmutniejszy jest fakt, że ludzie, którzy są tak niegospodarni, są znani z nazwiska i jakoś nie sprawiają wrażenia ludzi, którzy zdają sobie sprawę ze swojej winy.

Dumni z postawy drużyny

D: Jakiego meczu spodziewasz się w Legnicy? Piłkarzom będzie się jeszcze chciało grać? Stolarczyk zapewnia, że nocne przywitanie dobrze podziałało na piłkarzy.

M: Jestem pewny, że zagrają tak, jakby z finansami było wszystko ok. Pokazali nie raz i nie dwa w tym sezonie, że nic tak nie zacieśnia więzi między ludźmi, jak wspólna walka z przeciwnościami losu. To moi bohaterowie i nawet jeśli nie są piłkarsko najlepszą drużyną w historii, nie wygrają mistrzostwa czy pucharu, to dla mnie są legendarni, jeśli chodzi o charakter i hart ducha. Obawiam się trochę o środek pola, wszakże będziemy grać bez defensywnego pomocnika, ale jeśli Miedź nie zagra podobnie do Arki (a w to wątpię) to nasi piłkarze zrobią z nich miedziany dżem.

D: Naprawdę możemy być jako kibice dumni z naszych piłkarzy. Ich postawa w tych trudnych miesiącach jest godna podziwu. Dlatego zasługują na nowe rozdanie w Wiśle. Ja uważam, że brak Bashy to plus, bo wreszcie możemy zagrać, jak na Wisłę przystało, czyli z jednym defensywnym. Wystarczy Kort. Liczę, że ogarnie się wreszcie Kostal i pokaże, że potrafi zagrać więcej niż trzy dobre mecze w rundzie.

Kłopoty w środku pola

M: Daniel, nie wiem, w jakich kategoriach postrzegasz piłkarzy, ale dla mnie Kort to nie jest defensywny pomocnik, raczej taka ósemka, która potrzebuje kogoś, kto odbierze za niego piłkę, żeby on mógł albo rozrzucić na boki, albo oddać bardziej ofensywnemu graczowi. Obstawiam, że na Miedź wystarczy, ale na dłuższą metę to nie zda egzaminu. Ja mam cichą nadzieję, że Boguski zacznie mecz na ławce. Nie zrozum mnie źle, ja go bardzo lubię i szanuję jako piłkarza, ale uważam, że mamy graczy, którzy w tym momencie mogą dać więcej drużynie.

D: Ale Kort gra do tyłu. Mało kreuje i jest zbyt podobnym piłkarzem do Bashy. Ja jestem zdecydowanie za opcją z Tiborem. Jest bardziej ofensywnym piłkarzem, a my nie mamy nic do stracenia. Musimy grać do przodu. Boguski na pewno zacznie w pierwszym składzie. Tak jak każdy kolejny mecz… Bartosza Stolarczyk nie wpuści, Wojo chyba ma focha, więc kto zostaje? Palcić? Dramat jest na prawej stronie, DRAMAT!

Przewidywania

M: Nie uznałbym tego, jako dramat. Mamy piłkarzy, którzy mogliby porwać tym skrzydłem, niestety gramy takim, który nie nadaje się na tę pozycję. To tak, jakby Lisa wpuścić na atak i dziwić się, że nie strzela goli. Trener Stolarczyk robi dobrą robotę, ale Sadlok na środku i Boguś na boku, to dwa przestrzelone pomysły. Dobra, wyciągaj szklaną kulę, mów wynik.

D: Do przestrzelonych pomysłów dorzuciłbym jeszcze upieranie się co do Pietrzaka, kosztem Sadloka na lewej… Wydaje mi się, że będzie dobrze. 2-0 dla Wisły. Twój typ?

M: Myślę, że czystego konta nie zachowamy, ale strzelimy więcej od Miedzi. Obstawiam 2-3

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Wisła Kraków