Obserwuj nas

Wisła Kraków

#PoKrakosku #32 | Kto kogo pogoni?

Mam nadzieję, że piłkarze Białej Gwiazdy wykazują większą determinację i systematyczność od naszej trójki. Jeśli jednak trenują tak mocno i rzetelnie, jak my piszemy #PoKrakosku, to nie ma dla nas ratunku. Wykorzystam więc fakt, że to ja edytuję dzisiejszy tekst i zrzucę winę na Daniela i Staszka. To przez nich cykl się nie ukazał dwa tygodnie z rzędu! Dobra, najważniejsze, że w końcu jesteśmy i niesiemy Wam garść naszych przemyśleń odnośnie do najlepszej drużyny Świata i okolicy!

Ganić Plewkę za podejmowane ryzyko czy wręcz przeciwnie?

Staszek: Moim zdaniem dużo łatwiej nauczyć kogoś odpowiedzialnej gry niż kreatywności. Teraz zadaniem Macieja Stolarczyka jest zwrócenie mu uwagi, że zbyt długo przetrzymuje piłkę, przy tym nie może pozbawić go młodzieńczej fantazji i zgasić jego odwagi. Cieszę się, że stawiamy teraz na młodszych graczy, jednak prawda jest taka, że przed Plewką bardzo dużo pracy, bo na ten moment środek pola Wisły Kraków prezentuje się najsłabiej.

Daniel: Przyznaję się, mam problem z Plewką. Bardzo słaby w Zabrzu, w Gdańsku jego strata spowodowała utratę bramki, przez którą przegraliśmy mecz. Z drugiej strony pamiętam, że od początku krytykowałem Lisa, a teraz powoli staje się jego fanem. W końcu w życiu uczymy się na własnych błędach, a im szybciej Plewka wyeliminuje swoje, tym szybciej stanie się lepszym piłkarzem. Z korzyścią dla niego i Wisły.

Maciek: Ganić za straty, wytykać błędy, ale zachęcać do dalszych prób! Chłopak ma ciekawe wprowadzenie piłki, nie boi się dryblingu, trzeba to wykorzystać, zabezpieczając jednocześnie środek pola, na wypadek straty, która przydarzyła się z meczu z Lechią. Niech drybluje. W naszej lidze jest już zbyt wielu środkowych pomocników grających bezpiecznie, oddających do najbliższego.

Czy jeśli gramy systemem 4-4-2, nie mając w kadrze żadnego skutecznego napastnika, nie ułatwiamy zadania obronie przeciwnika?

Staszek: W trzech dotychczasowych spotkaniach raczej wychodziliśmy ustawieniem 4-4-0, czego efektem jest jedna strzelona bramka. Jedna. I to z karnego. Niestety nasza taktyka w żadnym elemencie nie daje nam przewagi. Nie stwarzamy sytuacji w ofensywie, mimo wystawiania dwóch napastników, nie korzystamy z szeroko ustawionych skrzydłowych, za to rywale wykorzystują nasz słabiutki środek pola. Być może nadszedł czas, by Kolar usiadł na ławce, a w zamian do środka dać kogoś, kto pomógłby Plewce i Bashy rozegrać piłkę, a także zneutralizować rywali. Przypominam, że w niedzielę czeka nas pojedynek z Pogonią, która mając w środku Drygasa, Kozulja i Podstawskiego, ma kim postraszyć.

Daniel: Uważam, że mamy większą szansę na zdobycie gola, gdy zagramy dwójką napastników. Nawet takich, jakich mamy teraz, niż jednym Kolarem. Ciekawy jestem naszego najnowszego transferu z Ruchu. Kibice z Chorzowa bardzo pozytywnie się o nim wypowiadali na Twitterze. Musimy grać 4-4-2 ofensywnie, piłkarze się trochę ogarną i będzie z meczu na mecz coraz lepiej.

Maciek: Ułatwiamy i to bardzo. Jako klub musimy nasze wady przekuć w zalety, jakkolwiek to brzmi. Jeśli nie mamy rasowego napastnika, do którego można rzucić piłkę, to grajmy dołem, klepmy tą piłką do obrzygania, zagęśćmy środek pola, skoro i tak nie ma do kogo dośrodkować. A piłkarzy do grania szybkiej piłki mamy. Tak uważam. Naprawdę.

Jakub Błaszczykowski: Pierwsze mecze zgodnie z oczekiwaniami czy jednak trochę rozczarowanie?

Staszek: Spodziewałem się, że Błaszczykowski będzie potrzebował więcej czasu, żeby kondycyjnie wytrzymywać trudy meczu, ale mimo wszystko byłem przekonany, że da drużynie trochę więcej. Czasami w jego zagraniach brakuje pewności, podejmuje złe decyzje, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Nie wierzę jednak, że zapomniał, jak się gra w piłkę. Myślę, że dwa, trzy dobre zagrania, ładna bramka lub asysta i się odblokuje.

Maciek: Zgodnie z planem. Domyślałem się, że Kuba będzie cztery poziomy wyżej, jeśli chodzi o przyjęcie piłki, prowadzenie jej, podania, wizję gry. Nie spodziewałem się jednak, że przepaść między ekstraklasą a ligami liczącymi się w Europie jest tak wielka. Nie mam zastrzeżeń do gry Kuby, chłopak robi co może. Niestety myśli i gra wciąż zbyt szybko dla reszty drużyny, która — mam wrażenie — nie nadąża jeszcze za jego pomysłami. Nie jest to oczywiście wina naszych piłkarzy, ale całej ligi, która świetnie odnajduje się w slow-motion.

Po meczu w Gdańsku: Wciąż #WojoNaBojo czy jednak S%awek Peszko? A może jeszcze coś innego?

Staszek: Moim zdaniem powinniśmy zagrać 4-5-1. Z wysuniętym Drzazgą, z Wojtkowskim na „10”. Ewentualnie Savićević za Plewkę. Jeśli wyjdziemy 4-4-2 to Pogoń może szybko zacząć grać z nami w „dziadka”, w którym to niestety biegać za piłką będą Wiślacy. Gdybyśmy dysponowali jednym silniejszym napastnikiem, 4-4-2 miałoby większy sens, a na ten moment mamy dwóch identycznie grających snajperów, którzy zamiast się uzupełniać, dublują się.

Maciek: Zgadzam się ze Staszkiem. 4-5-1 lub nawet hiszpańskie 4-6-0. Nie mamy kim straszyć w polu karnym, więc musimy kreować grę przed szesnastką i tak próbować zdobywać gole. Moja odpowiedź na pytanie brzmi: #WojoNaBojo, S%awek również, Kolar na ławę. No, chyba że trener zaryzykuje i wystawi młodego Buksę od pierwszej minuty, to wtedy musiałbym pozmieniać, ale nie wystawi, prawda?

Papier przyjmie wszystko. Gdy patrzyliście na naszą kadrę przed startem rundy, myśleliście, że będzie lepiej, niż jest?

Daniel: Myślałem, że będzie ciut lepiej. Liczyłem na 4 punkty, mamy 3. Z Pogonią musimy zgarnąć komplet oczek, choćbyśmy tam mieli paść na murawie. Z każdym meczem natomiast powinno być lepiej, jeśli chodzi o zgranie. Miejmy nadzieję, że Kuba zacznie się ocierać o formę reprezentacyjną, a naszym napastnikom pozostanie tylko dostawić nogę.

Maciek: Szału nie ma, ale i do tragedii wciąż daleko. Porażka, wygrana, porażka. Gdybyśmy przeplatali na zmianę wyniki, to średnia punktowa 1,5 pkt/mecz nie wygląda źle. Nie ma przypadku, że większość obecnej kadry grzała ławę w poprzedniej rundzie. A może właśnie dlatego nie prezentują się rewelacyjnie, bo nie grali zbyt wiele i brakuje im rytmu?

Pogoń nie wygrała meczu wyjazdowego od 4 miesięcy: Powód do optymizmu czy wręcz przeciwnie?

Daniel: W naszej Ekstraklasie to oznacza przełamanie Pogoni… odpukać oczywiście. Musimy wziąć rewanż za rundę jesienną. Pogoń to również nasz bezpośredni konkurent o górną ósemkę. Zwycięstwo będzie bardzo ważne nie tylko dla układu tabeli, ale ze względu na morale zespołu, które w przypadku wygranej znacznie wzrosną przed arcyważnymi spotkaniami, które przed nami.

Maciek: Za każdym razem, kiedy słyszę, że rywal Wisły ma złą passę do przełamania, wiem, że to nastąpi. O ile pamięć mnie nie myli, to właśnie od meczu z Wisłą, Pogoń zaczęła marsz w górę tabeli. Paznokcie już mam obgryzione do łokci, a to dopiero sobota!

Pogoń, Korona, sąsiadka i Legia. Terminarz nie rozpieszcza, zwłaszcza że później czekają: Zagłębie Sosnowiec, Piast i Zagłębie Lubin. Siedem spotkań, 21 punktów do zgarnięcia. Ile z tego uda się wyszarpać Wiśle?

Staszek: Każda z tych drużyn, poza Sosnowcem, dysponuje lepszym składem i jest w formie. Myślę, że uda nam się zdobyć tylko 8 punktów, które może nie dadzą ósemki, ale na pewno dadzą utrzymanie.

Daniel: Patrząc na naszą obecną formę, to połowa puli będzie sukcesem, dlatego obstawiam 13 punktów. Wiadomo, że najważniejsze są dla nas trzy punkty w Derbach.

Maciek: Pełen optymizmu i pozytywnej energii, stwierdzam jednoznacznie, że Wisła w tych siedmiu spotkaniach zdobędzie… 6 (słownie: sześć) punktów. Dlaczego aż tyle? Uważam, że obowiązkiem jest wygrana w Derbach oraz że poradzimy sobie z Zagłębiem Sosnowiec.

Kto kogo pogoni, czyli Wisła – Pogoń. Przebieg spotkania i wynik, w jednym zdaniu.

Staszek: Pogoń w każdym meczu przejmuje inicjatywę. My będziemy czekać na to, by wykorzystać jakiś indywidualny błąd. Pogoń jest faworytem i każdy inny wynik niż jej zwycięstwo będzie sporym zaskoczeniem.

Daniel: Z Pogonią będzie wyrównany mecz, szale zwycięstwa przechylimy na swoją korzyść w ostatnim kwadransie. Czeka nas nerwówka z happy endem.

Maciek: Będzie 0-2, ponieważ trener jest uparty i znów wyjdziemy dwójką w ataku.

*

Czy Wisła wygra z Pogonią i rozpocznie mistrzowski finisz zakończony miejscem na podium? A może przegra, przepadnie w czeluściach dolnej połówki, babrając się w odmętach walki o utrzymanie? Odpowiedź na to pytanie już w niedzielę.

Pamiętajcie, że również i Wy możecie wejść do zabawy. Zostawcie w komentarzu pod tekstem na TT lub FB swoje typy na zdobycz punktową Wisły. Zobaczymy, kto tu się zna najlepiej.

1 Comment

1 Comments

  1. Pingback: #PoKrakosku #33 - mecz Korony z Wisłą | WATCH EKSTRAKLASA

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Wisła Kraków