Connect with us

Legia Warszawa

Bartosz Kapustka wraca do Ekstraklasy

Bartek Kapustka gala ESA

Cztery lata temu był objawieniem polskiej piłki, a jego grą na Euro 2016 zachwycał się sam Gary Lineker. Po czterech straconych latach Bartosz Kapustka przechodzi do Legii Warszawa, aby się odbudować i pokazać, że wciąż potrafi grać tak, jak na Euro.

Zawojował Ekstraklasę i Mistrzostwa Europy

Bartosz Kapustka już w wieku 15 lat miał ofertę z Legii Warszawa. Wtedy wybrał jednak Cracovię. To właśnie w barwach „Pasów” zwrócił na siebie uwagę całej piłkarskiej Polski. Już w sezonie 2014/15 spisywał się bardzo dobrze (26 meczów, 3 gole, 2 asysty). Jednak dopiero sezon 2015/16 był dla „Kapiego” przełomowy. Selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka dostrzegł talent młodego gracza i powołał go do kadry. Kapustka zadebiutował w spotkaniu z Gibraltarem i od razu zdobył swoją debiutancką bramkę w kadrze. Potem został powoływany na mecze towarzyskie przed Euro 2016. Zagrał we wszystkich. Świetna postawa w lidze i reprezentacji zaowocowały powołaniem na Mistrzostwa Europy we Francji. To tam o Kapustce dowiedziała się cała piłkarska Europa.

Świetna gra i zasłużone pochwały

Zawodnik pochodzący z Tarnowa w pierwszym meczu na Euro przeciwko reprezentacją Irlandii Północnej wyszedł w podstawowym składzie. Zanotował bardzo dobry występ, czym zasłużył na pochwały od m. in. Gary’ego Linekera czy Rio Ferdinanda. Na Mistrzostwach Europy Kapustka zagrał jeszcze w trzech spotkaniach: przeciwko Niemcom, Ukrainie i Portugalii. Po świetnej grze na Euro młody polak mógł przebierać w ofertach. Wybrał ówczesnego Mistrza Anglii – Leicester City. Tak o tym transferze mówił wtedy prezes PZPN Zbigniew Boniek: Bartek sobie poradzi, dostanie swoje szanse, choć nie oczekujmy, że od razu stanie się pierwszoplanową postacią. Trzeba w niego zainwestować, ale on chce się uczyć. Za pół roku może być konkretnym piłkarzem. To jeszcze nie fenomen, ale materiał na bycie bardzo dobrym piłkarzem. Dla Leicester to zakup idealny. Niestety rzeczywistość brutalnie zweryfikowała wychowanka Tarnovii Tarnów.

Zmarnowane cztery lata

Gdy przychodzi się do Mistrza Anglii, od razu trzeba się liczyć z tym, że o pierwszy skład będzie się trzeba trochę natrudzić. Kapustka na treningach na pewno wylewał siódme poty, ale na mało to się zdawało. W sezonie 2016/17 polak nie zdołał zadebiutować w Premier League, choć osiem razy był na ławce rezerwowych. Podczas tamtego sezonu zdołał rozegrać 3 mecze w Pucharze Anglii i 11 razy wystąpić w zespole rezerw. Kolejny sezon to okres wypożyczenia do Freiburga. W Bundeslidze zdołał wystąpić zaledwie w 9 spotkaniach. W regularnej grze nie pomogła mu nawet piękna bramka przeciwko Vfl Wolfsburg. Choć pokazywał się z dobrej strony, to nie potrafił przekonać trenera niemieckiej drużyny.

Sezon 2018/19 to kolejne wypożyczenie. Tym razem do występującego na drugim poziomie rozgrywkowym w Belgii Oud-Heverlee Leuven. Tam „Kapi” występował regularnie, rozegrał 21 meczów i zdobył 3 bramki. Jednak nie ma co się oszukiwać, 2. liga belgijska nie powinna sprawiać problemów objawieniu Mistrzostw Europy we Francji. Kapustka mógłby zapewne rozegrać jeszcze więcej spotkań, ale pod koniec marca 2019 doznał uszkodzenia więzadeł krzyżowych. Kontuzja nie pozwoliła mu pojechać na Mistrzostwa Europy u-21 we Włoszech.

Na sezon 2019/20 Kapustka wrócił do Leicester, ale nie został zgłoszony do rozgrywek Premier League.

Powrót do Polski

W poniedziałek Legia poinformowała, że Bartosz Kapustka przebywa na testach medycznych w stołecznym klubie i lada dzień podpisze 2-letni kontrakt. Bartek przychodzi do Legii żeby się odbudować, jednak pierwszy skład nie będzie mu dany za nic. Aby znaleźć się w podstawowej jedenastce były zawodnik Cracovii będzie musiał na treningach harować jak wół. Tylko tak będzie mógł wrócić do poziomu prezentowanego cztery lata temu.

Moim zdaniem Bartek wróci na właściwe tory i wyruszy jeszcze na podbój Europy. W końcu ma dopiero 23 lata. Najważniejsza dla niego jest teraz regularna gra. Jak wiadomo w tym sezonie terminarz jest bardzo napięty. To szansa dla „Kapiego”, który będzie miał wiele okazji do pokazania się. Miejmy nadzieję, że zawodnik o którego biła się cała piłkarska Europa nie zapomniał jak się gra w piłkę i w Legii pokaże, że drzwi do Europy wciąż stoją do niego otworem.

Pasjonat polskiego sportu, zwłaszcza piłkarskiej Ekstraklasy.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Legia Warszawa