Connect with us

Jagiellonia Białystok

Kamil Wojtkowski zagra w Jagiellonii

Po trzech miesiącach na bezrobociu Kamil Wojtkowski wreszcie znalazł nowy klub. Były zawodnik Pogoni Szczecin i Wisły Kraków zagra w Białymstoku.

Sokołów Podlaski i… Lipsk

Wojtkowski swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w rodzinnym Sokołowie Podlaskim, a dokładnie w tamtejszym Ośrodku Sportu i Rekreacji. Potem szkolił się w akademiach Legii Warszawa i Pogoń i Szczecin. W granatowo-bordowych barwach zadebiutował w Ekstraklasie. 18. października 2014 roku rozegrał nieco pół godziny w przegranym 0:5 spotkaniu z Jagiellonią. W sumie w barwach Pogoni Wojtkowski rozegrał jeszcze 7 spotkań w Ekstraklasie.

Po pobycie w Szczecinie przeniósł się do niemieckiego RB Lipsk. Za naszą zachodnią granicą spędził dwa lata. Grał tam w młodzieżowych zespołach RB. W sezonie 2016/17, gdy drużyna z Lipska była beniaminkiem Bundesligi, Wojtkowski był nawet blisko pierwszego zespołu. Niestety w marcu 2017 doznał kontuzji i stracił szansę na debiut w Bundeslidze. Po przygodzie w Niemczech miał oferty z Anderlechtu Bruksela i kliku polskich klubów. Ostatecznie zdecydował się związać z Wisłą Kraków.

Brak liczb

Przy Reymonta grał w latach 2017-2020. Wystąpił w 76 spotkaniach, ale zdobył tylko 4 bramki. Jak na ofensywnego pomocnika jest to marny dorobek. Lecz Wojtkowski dobrze wpasował się w formację defensywną „Białej Gwiazdy”. Grał coraz lepiej, a w poprzednim sezonie był podstawowym zawodnikiem drużyny Artura Skowronka. Było tak do wstrzymania rozgrywek z powodu pandemii. Po powrocie do gry zawodnik rodem z Sokołowa Podlaskiego rzadko pojawiał się na boisku, a Wisła w lipcu ostatecznie nie przedłużyła z nim kontraktu.

Trudna walka o skład

Po trzech miesiącach bez treningu, bez klubu i chyba bez golarki (na prezentację do klubu przyszedł trochę zarośnięty) po Wojtkowskiego zgłosiła się Jagiellonia. Po takiej przerwie bez gry oczywiście nie dostanie od razu miejsca w składzie. Dobrze, że Kamil sam zdaje sobie z tego sprawę.

„Przede wszystkim chcę wdrożyć się w rytm. Być na mniej więcej tym samym poziomie co drużyna. Moja przerwa trochę trwała, jakiś czas nie miałem klubu, nie byłem w reżimie treningowym, meczowym. Chcę załapać to jak najszybciej.” – powiedział 22-latek w wypowiedzi dla biura prasowego Jagiellonii.

Moim zdaniem Kamil, gdy wróci do formy, będzie znaczącym wzmocnieniem „Dumy Podlasia”. Przemawiają za nim na pewno umiejętności techniczne i swoboda w grze ofensywnej.

Jednak brak treningów to nie jedyna przeszkoda, którą musi pokonać Wojtkowski, aby dostać miejsce w pierwszym składzie. W końcu o nie będzie walczył z Jesusem Imazem, który jest podstawowym graczem „Jagi”. Lecz, jak wiadomo, zdrowa rywalizacja może bardziej pomóc Wojtkowskiemu niż zaszkodzić. Tę sprawę 22-latek skomentował w taki sposób:

„Jesus w ostatnich spotkaniach grał raczej na pozycji numer 9 z tego co widziałem. Znam go z Krakowa, gdzie przez pewien okres graliśmy i trenowaliśmy wspólnie. Nie obawiam się żadnej rywalizacji. Po to tu jestem. Chcę się dalej kształcić jako piłkarz. Myślę, że zdrowa, sportowa rywalizacja to jest jedna z dróg, i to chyba ta główna, która pozwala cały czas iść do przodu i sprawia, że jesteś lepszym piłkarzem.”

Jak widać, Kamil sam jest pozytywnie nastawiony. Dlatego kibice klubu z Białegostoku mogą być dobrej myśli. Jeśli Wojtkowski zdoła wskoczyć na lepszy poziom niż w Wiśle Kraków przed pandemią, to może być jeszcze gwiazdą polskiej Ekstraklasy.

Fot.: Materiały prasowe Jagiellonii Białystok

Pasjonat polskiego sportu, zwłaszcza piłkarskiej Ekstraklasy.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Jagiellonia Białystok