Obserwuj nas

1. liga

Wyjazdowe zwycięstwo i szalony mecz z Chrobrym

10. września Arka odniosła wyjazdowe zwycięstwo ze Skrą Częstochowa i wskoczyła na pozycję wicelidera. 6 dni później gdynianie stali przed szansą objęcia pierwszego miejsca w tabeli, ale nie podołali w domowym meczu z Chrobrym Głogów.

Piąte wyjazdowe zwycięstwo

W ramach 10. kolejki Fortuna 1 Ligi Arka mierzyła się na wyjeździe ze Skrą. Mecz ten odbył się jednak na stadionie w Bełchatowie, ponieważ obiekt w Częstochowie nie spełnia pierwszoligowych wymagań licencyjnych. Goście z Gdyni byli świadomi, że to spotkanie nie będzie należało do najłatwiejszych. Ich rywal przed tym starciem stracił jedynie 8 bramek. Żółto-Niebiescy przez większość spotkania przeważali i mieli więcej sytuacji, ale pierwsza połowa zakończyła się bez goli.

Drugą część meczu podopieczni trenera Tarasiewicza rozpoczęli od wyjścia na prowadzenie. Po raz drugi w tym sezonie na listę strzelców wpisał się Hubert Adamczyk. Kwadrans później to gospodarze doszli do głosu i wyrównali stan spotkania. Arka nie powiedziała jednak ostatniego słowa i zdołała zdobyć jeszcze jedną bramkę. Omran Haydary po precyzyjnym strzale mógł dopisać sobie szóste trafienie w tych rozgrywkach. Arkowcy po ciężkim meczu pokonali Skrę, dzięki czemu objęli drugą pozycję w pierwszoligowej tabeli. To już piąte zwycięstwo gdynian w szóstym spotkaniu na cudzym stadionie. Ich wyjazdowy dorobek to 15 punktów i bilans bramkowy 9:4.

Komediodramat pt.: ,,Arka kontra Chrobry”

Po zwycięstwie w Bełchatowie przyszedł czas na piątkowe spotkanie domowe z Chrobrym Głogów. Żółto-Niebiescy na pewno mieli w głowach przegrany baraż, kiedy to 26. maja przegrali z drużyną z Dolnego Śląska 0:2. Tym razem miało być inaczej, bo podopiecznym Marka Gołębiewskiego w tym sezonie nie idzie aż tak dobrze. Arka za to miała szansę wskoczyć na fotel lidera.

Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła w 22. minucie. Wynik otworzył Karol Czubak, dając tym samym radość kibicom na stadionie. Chwilę później stan meczu wyrównali jednak goście i wszystko zaczynało się od nowa. Na kolejnego gola nie musieliśmy długo czekać, bo od czego w Arce jest Omran Haydary. Afgańczyk po asyście od Czubaka skierował piłkę do bramki i dał swojej drużynie ponowne prowadzenie. Ci co oglądali to spotkanie mogli być zadowoleni z atrakcyjności i ilości zdobytych goli. Chyba nikt obecny na trybunach nie zakładał, że po przerwie zobaczy jeszcze więcej bramek niż w pierwszej połowie.

A jednak, już w 49. minucie na 3:1 trafił kapitan Arki – Michał Marcjanik. Czas leciał i nic nie wskazywało na to, aby ten mecz miał zakończyć się innym wynikiem niż zwycięstwo gospodarzy. Nic bardziej mylnego, w 68. minucie na placu gry pojawił się Sebastian Steblecki, który chwilę później zdobył bramkę kontaktową. Po kolejnych pięciu minutach ten sam zawodnik pokonał Kacpra Krzepisza po raz drugi i było już 3:3. Kibice w Gdyni byli mocno zdenerwowani i na pewno mieli w głowach stracone bramki w końcówkach meczów z Sandecją czy Odrą. Regulaminowy czas gry się kończył, a w koszulce Chrobrego na boisku znalazł się 20-letni Miłosz Jóźwiak. Minutę później po zamieszaniu w polu karnym skierował piłkę do bramki, strzelając na 4:3. Chyba nikt na stadionie nie mógł w to uwierzyć. Część kibiców w zdenerwowaniu po prostu wyszła, przeklinając zawodników Arki.

Czas na przerwę

W Gdyni na sto procent nie będą dobrze wspominać meczów przeciwko Chrobremu Głogów. Ich ostatnie cztery bezpośrednie spotkania padły łupem drużyny z Dolnego Śląska. Ciężko skomentować to, co się wydarzyło przy Olimpijskiej w zeszłym tygodniu. Trener Tarasiewicz musi znaleźć sposób, aby jego zawodnicy byli zawsze skoncentrowani do ostatniego gwizdka. To nie pierwszy raz, kiedy Arkowcy tracą bramkę w ostatnich sekundach meczu. W Trójmieście liczyli przed tą kolejką na fotel lidera, a trzeba się cieszyć, że udało się utrzymać drugie miejsce w tabeli.

Teraz czas na przerwę reprezentacyjną, a do rozgrywek Fortuna 1 Ligi wrócimy dopiero 30 września. W Arce na pewno wszyscy są zadowoleni z faktu, że ich dwóch zawodników przoduje w klasyfikacji strzelców. Omran Haydary ma na swoim koncie 7 bramek i 1 asystę, a Karol Czubak 6 trafień i 2 asysty. W tabeli na zapleczu Ekstraklasy prowadzi Ruch Chorzów, a za jego plecami z dorobkiem o 2 punkty mniejszym są kolejno Arka, ŁKS i niespodziewanie Puszcza. To właśnie z drużyną z Niepołomic swój najbliższy mecz rozegrają piłkarze z Gdyni.

 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej 1. liga