
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki.pl” Matus Putnocky w najbliższym czasie ma podpisać kontrakt z Sandecją Nowy Sącz. 37-letni bramkarz pozostaje bez pracy od lipca, kiedy odszedł ze Śląska Wrocław.
Dobrze znany na polskich boiskach
Putnocky trafił do Polski wiosną 2015 roku. Wcześniej grał na Słowacji, m.in. w MFK Kosice i Slovanie Bratysława. Ma w swoim dorobku trzy mistrzostwa Słowacji i trzy krajowe puchary. Pierwszym polskim klubem Słowaka był Ruch Chorzów. Dobrymi występami w śląskiej drużynie zapracował na transfer do Lecha Poznań. W Poznaniu doświadczony golkiper spędził trzy lata. Prze pierwsze dwa sezony był podstawowym bramkarzem. W 2019 roku trafił do Śląska Wrocław. Przez trzy sezony rozegrał w klubie z Wrocławia 65 spotkań w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Putnocky rozegrał tylko 9 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kontrakt bramkarza wygasł w lipcu tego roku. Śląsk nie zdecydował się jej przedłużyć.
Matus Putnocky, ostatnio Śląsk Wrocław, ma w najbliższych dniach zostać piłkarzem Sandecji Nowy Sącz. @Meczykipl
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) October 7, 2022
Sandecja – pierwsi od końca
Klubowi z Nowego Sącza przyda się wzmocnienie w postaci doświadczonego bramkarza. Sandecja w tym sezonie radzi sobie bardzo słabo. Biało-Czarni zajmują ostatnie miejsce w tabeli Fortuna 1. ligi. Klub z Nowego Sącza w trzynastu spotkaniach stracił 21 goli. Niedawno władze Sandecji zwolniły z funkcji trenera Dariusza Dudka. Jego następcą został Stanislav Varga. Jeszcze przed tym weekendem Biało-Czarni nie mieli na swoim koncie żadnego zwycięstwa (6 remisów, 6 porażek). Jednak w piątek Sandecja wygrała 2:1 z Chojniczanką Chojnice. Nie poprawiło to sytuacji w tabeli klubu z Nowego Sącza. Biało-Czarni z dziewięcioma punktami zajmują ostatnie – osiemnaste miejsce w tabeli. Warto nadmienić, że obecnie mecze domowe Sandecja rozgrywa w Niepołomicach. Powodem jest przebudowa stadionu w Nowym Sączu.
Putnocky powinien być wzmocnieniem
Obecnie Sandecja dysponuje dwoma bramkarzami – doświadczonym 34-letnim Dawidem Pietrzkiewiczem i 21-letnim Szymonem Tokarzem. Ten pierwszy bronił w pierwszych jedenastu kolejkach 1. ligi, Tokarz wskoczył do bramki w 12 kolejce. Putnocky, choć ma już 37 lat, nadal jest dobry w swoim fachu. Jak na zaplecze Ekstraklasy, jest to naprawdę solidny bramkarz. Pewność w bramce przyda się Sandecji w walce o utrzymanie. Doświadczony bramkarz ze Słowacji nie musi jednak od razu wskoczyć do pierwszego składu. Młody Szymon Tokarz z pewnością nie odda miejsca w bramce za darmo. Putnocky będzie musiał powalczyć o podstawowy skład. Siedzenie na ławce rezerwowych w pierwszej lidze byłoby dla Słowaka pewną ujmą. Nawet zważając na to, że nieuchronnie zbliża się do końca kariery.
Pasjonat polskiego sportu, zwłaszcza piłkarskiej Ekstraklasy.