Obserwuj nas

Lechia Gdańsk

Jakub Bartkowski w Lechii. Czy dobrze zrobił?

Wraz z nowym rokiem, dzieje się dużo w Lechii. Jedni odchodzą jak Agnieszka Syczewska (piszemy o tym: TUTAJ), drudzy przychodzą – Jakub Bartkowski. Zawodnik przenosi się z klubu z czołówki, do będącej w kryzysie Lechii. Czy to był dobry wybór?

 

Solidny ligowiec

Jakuba Bartkowskiego nie trzeba przedstawiać kibicowi, który co tydzień zasiada do spotkań Ekstraklasy. Obrońca przez kilka lat zdążył  sobie zapracować na opinię solidnego ligowca. I to takiego, który może znaleźć zatrudnienie w większości klubów w lidze. Początkowo dziwi fakt, że zawodnik przechodzi z Pogoni (walczy o europejskie puchary) do Lechii (walczy o pozostanie w lidze). Dodatkowo w ostatniej rundzie Bartkowski mógł się uważać za podstawowego piłkarza Portowców. W 14 meczach zaliczył 4 asysty i strzelił 1 gola.

– Jakub Bartkowski w rundzie jesiennej faktycznie był podstawowym zawodnikiem Pogoni, jednak sporo kibiców miało do niego zastrzeżenia odnośnie jego gry. Często bywał spóźniony w obronie, a gdy podłączał się do ataku, to jego podania z bocznych sektorów pozostawiały wiele do życzenia. Pogoń bardzo potrzebowała wzmocnić tą pozycje, gdyż blok defensywny radził sobie na jesień bardzo słabo. – stwierdza Dawid Zieliński, kibic Pogoni (@DaveZielinskii) i dodaje: Myślę, że przygoda Bartkowskiego w Pogoni to mimo ostatnio gorszego okresu, bardzo udany epizod, na którym zyskał sam piłkarz, ale też i klub. Dwukrotnie zdobywał brązowy medal z Pogonią, grał w europejskich pucharach, a wszystko robił jako podstawowy zawodnik tego zespołu. Czuć było w powietrzu, że klub nie będzie chętny przedłużać z zawodnikiem kontraktu, więc była to ostatnia szansa, aby coś na Bartkowskim zarobić.

 

Lechia musi się obudzić

Gdańszczanie walczący o utrzymanie – to się nie może długo – nomen omen – utrzymywać. Lechia ma po prostu za dobry skład by drżeć o swój byt. To zespół, który na koniec poprzedniego sezonu potrafił zająć miejsce w czołowej czwórce. Nie zdziwi zatem fakt, gdy na wiosnę Biało-zieloni przebudzą się z zimowego snu i zaczną piąć się w tabeli. Na ten moment Bartkowski ma do wygryzienia z podstawowego składu Dawida Steca, co powinno mu się udać.

 

Deal win-win-win

– Bartkowskiego od rundy wiosennej na pozycji prawego obrońcy w Pogoni zastępować będzie Linus Wahlqvist. To zawodnik, o którego Pogoń starała się już z dobry rok i w końcu się udało. Ofensywny boczny obrońca, który może grać również w środku formacji defensywnej, ma wzmocnić blok defensywny, a wiadomym było, że jego przyjście posadzi na ławkę Bartkowskiego. – mówi Dawid.

Wydaje się, że na tym transferze wygrywają wszyscy. Pogoń – bo ma już nowego – lepszego zawodnika. Bartkowski – nie musi martwić się o grzanie ławki w wiosenne popołudnia. No i Lechia, która ze względu na poprzedni kontrakt piłkarza, pozyskuje go dla siebie na lepszych warunkach.

 

Fot. Materiały prasowe Lechii Gdańsk

Kibic. Piłka Nożna: od A-Klasy do Ekstraklasy.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Lechia Gdańsk