Obserwuj nas

1. liga

Wrócić do wygrywania – zapowiedź pojedynku Lechii Gdańsk ze Stalą Rzeszów

Ostatnie spotkanie Lechia Gdańsk rozegrała 6 października, kiedy to zmierzyła się z Górnikiem Łęczna przed własną publicznością. Ulewy w stolicy kraju spowodowały, że dwa tygodnie później gdańszczanie nie byli w stanie zmierzyć się z Polonią Warszawa. Mecz ten przełożony został na 31 października. Najbliższe starcie, jakie czeka podopiecznych Szymona Grabowskiego, to pojedynek przeciwko Stali Rzeszów w najbliższą sobotę. 

Nastawienie na komplet punktów

Wbrew pozorom łatwym zadaniem nie będzie zgarnięcie pełnej puli punktów przeciwko Stali. Ostatni komplet Lechia zdobyła na własnym terenie, wówczas rozbijając GKS Katowice (5:1). Później pojechali oni do Krakowa na spotkanie z miejscową Wisłą w ramach Pucharu Polski. Ostatecznie Biała Gwiazda okazała się lepsza po dogrywce (2:1). Następnie biało-zieloni podzielili się punktami z Termalicą Nieciecza (0:0) i Górnikiem Łęczna (1:1). Wszystko to doprowadziło do tego, że drużyna wylądowała na 9. miejscu, pozostając z jednym zaległym spotkaniem. Nagrodą pocieszenia jest fakt, że obecnie w ligowej tabeli możemy zauważyć spory ścisk, zwłaszcza w miejscach 8-11, gdzie właśnie znajduje się Lechia.

Gdańszczan można usprawiedliwić tym, że w składzie brakuje jeszcze trochę zgrania. Jest to jak najbardziej trafna teza, bowiem warto przypomnieć, że jeszcze na tydzień przed startem rozgrywek sytuacja kadrowa wyglądała, lekko mówiąc, bardzo źle. Jednakże za nami już dwanaście kolejek, zatem przydałoby się powoli wracać na właściwe tory. Nie mówię tutaj oczywiście, że zespół gra poniżej oczekiwań, natomiast celem niezmiennie pozostaje awans do PKO BP Ekstraklasy. Stąd też drużyna powinna celować w trzy punkty w nadchodzącym meczu.

Sporym osłabieniem jest kontuzja Luisa Fernandeza, która wyklucza go z gry do końca rundy. Klub zapewnia, że brak Hiszpana na boisku nie będzie tak odczuwalny tak, jak może się wydawać. Wciąż nie mieliśmy natomiast okazji zobaczyć drużyny po kontuzji kapitana zespołu. Pozostaje nam w tej sprawie zaufać sztabowi szkoleniowemu.

Powoli odbijająca się od dna Stal

Początek sezonu dla Stali Rzeszów nie był zbyt kolorowy. Nie tak dawno, bo po meczach 9. kolejki, drużyna trenera Marka Zuba zajmowała miejsce w strefie spadkowej. Ostatnie cztery ligowe mecze zakończyły się trzema zwycięstwami oraz jednym remisem. Do tego dopisać można przegrany sparing z Cracovią (13 października) oraz wygraną z rezerwami Miedzi Legnica w Pucharze Polski. Ponownie warto zwrócić uwagę na to, że w tabeli występuje spory ścisk pomiędzy większością drużyn, a zatem trochę za wcześnie, aby wyciągać wnioski wobec poszczególnych drużyn. Najlepiej radzi sobie Odra Opole, która zajmuje miejsce na fotelu lidera z pięcioma punktami przewagi.

Celem dla drużyny z Rzeszowa z pewnością będzie zawalczenie o przynajmniej jeden punkt w Gdańsku. Czeka nas zatem bardzo ciekawy pojedynek, w którym możemy spodziewać się bojowego nastawienia po obu stronach boiska. Zarówno Stali, jak i Lechii, wygrana może dać spory zastrzyk optymizmu. Jedną z najważniejszych postaci w składzie jest Szymon Łyczko, przez niektórych uznawany za dotychczasowe odkrycie sezonu w Fortuna 1 Lidze. 17-letni pomocnik może pochwalić się czterema bramkami na koncie, co czyni go najlepszym strzelcem drużyny w tym sezonie.

Czego możemy się spodziewać?

Tak jak wcześniej zaznaczyłem, spodziewać możemy się interesującego i wyrównanego spotkania, w którym żadna z drużyn łatwo nie da się złamać. Nie skłamię, jeśli powiem, że na papierze lepiej prezentuje się Lechia, natomiast patrząc na obecną formę, goście również wyglądają groźnie, nawet nieco lepiej od swoich rywali. Osobiście ciekaw jestem, na kogo zdecyduje się postawić trener Szymon Grabowski w miejsce Luisa Fernandeza. Opcji bowiem jest kilka, chociażby Louis D’Arrigo czy Jakub Sypek. Plusem dla gdańszczan jest to, że grają oni u siebie. Do tej pory więcej punktów łącznie udało im się ugrać w Gdańsku – 10. Z wyjazdów wracali za to łącznie z 6. punktami.

Podsumowując, tutaj nie da się wyłonić faworyta przed pierwszym gwizdkiem. Zarówno Lechia, jak i Stal mają szansę na trzy punkty. Bardzo ciekawe, jak wypadną biało-zieloni, zwłaszcza zważając na fakt, że mecz z Polonią musieli przełożyć na sam koniec miesiąca, a co za tym idzie, zagrają swój pierwszy oficjalny mecz od trzech tygodni. Pod znakiem zapytania pozostaje jeszcze chociażby pozycja napastnika. Trener Grabowski do wyboru ma m.in. Łukasza Zjawińskiego i Tomasa Bobecka. Ten pierwszy ostatnimi czasy nie jest w stanie odnaleźć się na boisku, zaś drugi wciąż dopiero wchodzi do drużyny.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej 1. liga