Obserwuj nas

1. liga

Słaba końcówka roku w wykonaniu Arki Gdynia

Pod koniec listopada, gdy Arkowcy wygrali Derby Trójmiasta, notując tym samym dziewiąte zwycięstwo z rzędu, następne tygodnie zapowiadały się bardzo optymistycznie. Na rozbudzonych apetytach się jednak skończyło, ponieważ ostatnie 4 spotkania w wykonaniu Arki to zaledwie 2 remisy i 2 porażki. Na pewno nie tak wyobrażano sobie w Gdyni końcówkę roku.

Z Niecieczy na tarczy

Swoje przedostatnie spotkanie w tym roku kalendarzowym podopieczni trenera Łobodzińskiego rozgrywali w Niecieczy, gdzie podejmowali tamtejszą Termalicę. Przed tym starciem bukmacherzy zdecydowanie stawiali na gości z Gdyni, którzy od końca września byli w znakomitej formie. Szybko, bo już w 9. minucie tego meczu okazało się, że gospodarze nie dadzą się tak łatwo pokonać. Rzut karny na bramkę zamienił środkowy obrońca Słoników – Wiktor Biedrzycki. Żółto-niebiescy szybko wzięli się za odrabianie strat i w 25. minucie również z rzutu karnego na listę strzelców wpisał się Olaf Kobacki.

Do przerwy mieliśmy bramkowy remis, zatem druga połowa była decydująca. A w niej, pomimo większego posiadania piłki przez Arkę, lepsi okazali się zawodnicy Termalici. Wynik spotkania w 58. minucie ustalił Adam Radwański, dla którego było to drugie ligowe trafienie w tym sezonie. Zwycięski rezultat – 2:1 dla podopiecznych Mariusza Lewandowskiego sprawił, że Arkowcy w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi doznali smaku porażki pierwszy raz od 23 września.

Remisowy koniec roku

16 grudnia przyszedł czas na ostatnie spotkanie Arki w 2023 roku. Na własnym stadionie w Gdyni przyszło zmierzyć się jej z Górnikiem Łęczna. Trener Łobodziński i jego podopieczni na pewno chcieli dać swoim kibicom prezent na święta w postaci zwycięstwa. Co można o tym meczu powiedzieć? Było blisko, ale nie wyszło. Widoczna przewaga gospodarzy przez całe spotkanie i sporo klarownych sytuacji. Jednak dostępu do bramki Górnika dzielnie bronił Gostomski, który kilkukrotnie fenomenalnie interweniował.

Goście z Łęcznej nie mieli wielu okazji, co sprawiło, że to właśnie ich bramkarz został bohaterem spotkania i dzięki niemu ten mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Dla przyjezdnych taki wynik to na pewno cenna zdobycz, ale dla Żółto-Niebieskich to niestety kolejny mecz bez zwycięstwa. Z ciekawostek: w barwach Górnika zagrało trzech byłych zawodników Arki. Pełne 90 minut spędzili na murawie: Adam Deja i Damian Zbozień. Za to Mateusz Młyński pojawił się na boisku w 61. minucie.

Mimo wszystko lider

Podsumowując, końcówka roku nie była zbyt dobra dla zawodników i trenera Arki. Patrząc na to, że wcześniej zanotowali serię dziewięciu zwycięstw z rzędu, na pewno sami oczekiwali od siebie więcej. Grudzień dla gdynian to odpadnięcie z Pucharu Polski, 2 remisy i jedna ligowa porażka. Pomimo tego drużyna znad morza wciąż pozostaje liderem Fortuna 1 Ligi i z tego mogą się w Gdyni cieszyć. Co prawda niektóre zespoły mają rozegrane jedno spotkanie mniej, ale przed nami i tak cała runda wiosenna, w której czeka nas 15 kolejek.

Zaplecze Ekstraklasy wraca do gry dopiero w połowie lutego, więc teraz jest czas na mały odpoczynek i spędzenie świąt z rodzinami.

Wesołych Świąt od skromnego redaktora z Trójmiasta!

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej 1. liga