Obserwuj nas

Górnik Zabrze

Hiszpańskie flamenco czy duński dynamit?

Kurzawa

Zapraszam na autorską zapowiedź meczu Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin. Mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Górnik nadal w formie, a Pogoń już w formie. Będzie się działo!

Panujący obecnie klimat nie zachęca nikogo. Ani ludzi do pracy, ani kibiców do przyjścia na stadion. Poprzednią kolejkę na żywo śledziło około 37 tysięcy ludzi. Na wtorkowy i środowy wieczór zapowiadane jest apogeum mrozu. Mimo prób przełożenia kolejki, nasi dzielni piłkarze będą zmuszeni do wyjścia na boisko w takich warunkach.

Odczuwalna temperatura w Zabrzu w godzinach meczu ma wynosić około 15 stopni poniżej zera. Jednak w tym śląskim mieście nikt tymi mrozami się nie przejmie. Moda jaka panuje tam aktualnie, nie odstraszy widzów do przyjścia na stadion. Nic dziwnego, ich ulubieńcy potrafią ich rozgrzać do czerwoności. Gościć będą drużynę, która ostatnio swoimi wynikami również rozgrzewa swoich fanów. Wiele w tym meczu będzie zależeć od napastników obu ekip. Z jednej strony hiszpański „goleador”,  z drugiej duński dynamit, który lont odpalił już w sobotę.

Co tam w Górniku?

Gospodarze do tego meczu przystąpią umotywowani dobrym występem w niedzielnym spotkaniu we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem. Przeważali przez cały mecz. Pechowo dla nich znaleźli tylko raz sposób na pokonanie fenomenalnego tego dnia Jakub Słowik. Wrocławski bramkarz nie dał się nawet pokonać najlepszemu snajperowi ligi. Igor Angulo, co rzadko mu się zdarza zmarnował rzut karny. Hiszpan w tym roku jeszcze ani razu nie potrafił znaleźć drogi do siatki. Na jego jak i wszystkich fanów Górnika szczęście jego koledzy wyręczają go w tym roku bardzo dobrze. Trener Brosz na ten mecz będzie mógł skorzystać niemal z pełnej kadry. Oprócz kontuzjowanych Konrada Nowaka i Rafała Wolsztyńskiego reszta zawodników jest gotowa do gry.

Co tam w Pogoni Szczecin?

Goście po sobotnim zwycięstwie po raz pierwszy od 4 miesięcy uciekli ze strefy spadkowej. Nie cieszyli się tą sytuacją zbyt długo, gdyż z powrotem w czeluści tabeli zepchnął ich Piast. Sytuacja ta jednak na pewno wpłynie motywująco na Portowców. W ich kalendarzu znajdują się teraz 2 trudne wyjazdy. Smak bezpiecznego miejsca na pewno spowoduje w nich wole walki o każdy metr boiska.  Wydaje się, że jedynym zmartwieniem trenera szczecinian będzie brak kontuzjowanego Rafała Murawskiego. W końcu gola zdobył napastnik. Ściągnięci zimą Adam Buksa i Duncan praktycznie w dwójkę zdobyli gola dającego 3 punkty w meczu z Wisłą Płock. Wygląda więc na to, że w Szczecinie wszystko zaczyna funkcjonować jak należy.

Wnioski

Patrząc na wyniki z tego roku, jak na tacy widać, że oba zespoły zdecydowanie lepiej sobie radzą w roli gospodarza. Co prawda Górnik wygrał tylko z sypiącą się drużyną z Niecieczy, jednak publiczność wspierająca Górników z pewnością jest 12 zawodnikiem. Pogoń mimo, że zaczęła wygrywać u siebie musi też zacząć szukać punktów na wyjeździe. Wydaje się, że wiele będzie zależeć od napastników obu drużyn. Pewne jest, że na stadionie im. Ernesta Pohla w środowy wieczór kibice rozgrzeją się tańcząc ze swoim idolem hiszpańskie Flamenco lub duński dynamit wysadzi całą zabawę w powietrze.

 

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Górnik Zabrze