Obserwuj nas

Górnik Zabrze

Precedensowy żart

watch ekstraklasa

Kiedy w dyskusji na jakikolwiek temat pada hasło „Komisja Ligi” z reguły jej uczestnikom na twarzach zarysowuje się sarkastyczny uśmiech. Wynika to z faktu, iż podejmowane przez nią wcześniej decyzję najczęściej okazywały się farsą i budziły ogólne politowanie. Dziś po raz pierwszy pojawiła się groza.

Pamiętacie festiwal nienawiści na derbach Krakowa i sceny przypominające bardziej filmy akcji niż mecz piłkarski? Pamiętacie jak groźne miny robili członkowie KL mówiąc o surowych konsekwencjach które zamierzają wyciągnąć wobec sprawców ? Jak tylko kurz bitewny trochę opadł (liga udała się na zimową przerwę) stanowisko zostało skorygowane a kara zmniejszona.

To oczywiście tylko ostatni przykład farsy jaką serwuje się nam w tym „teatrzyku”. I nie zmienia postaci rzeczy fakt, że najczęściej z „pełną surowością” wlepiane są kary finansowe za użycie niedozwolonej na meczach pirotechniki. Zupełnie jakby partykularne interesy i wzajemne powiązania koleżeńskie wśród działaczy, niezmiennie brały górę nad troską o jakość i bezpieczeństwo widowisk.

Kiedy jednak znów doszło do rażącego naruszenia bezpieczeństwa podczas meczu, gdy znów dwie rywalizujące ze sobą grupy kibiców dały się ponieść emocjom, system, który tak sprawnie karze za race, okazał się bezsilny a raczej bezmyślny.

Wydano bowiem werdykt, który mimo iż w dobrej wierze ma karać obie strony konfliktu, niesie za sobą skutki dużo bardziej niebezpieczne. Wszystko dzięki próbie umocowania w przepisach pojęcia interpretacji „prowokacji” na równi z zapisami stricte prawnymi. Stworzy to precedens na bazie i do którego będą się odwoływać wszyscy. A kiedy przepis lub jak kto woli wykładnia jest tak niejednoznaczna, kłopoty z tego wynikające będą co najmniej groźne.

Oczywiście kto będzie wyrocznią podczas tejże interpretacji nie wiemy. Nie wiemy również co będzie brane pod uwagę, więc możemy zakładać, że zły dzień członków „KL” będzie równie ważny jak ilość nieparlamentarnych słów czy spalonych szalików. To co wiemy natomiast to fakt, że ilość kontrowersji wzrośnie wręcz wykładniczo a poziom poważania tego grona wręcz przeciwnie.

Nazwanie rezultatu obrad tego gremium ciężko traktować inaczej niż w kategorii żartu. Logika podpowiada bowiem, że nawet niekoniecznie najlepiej opłacani adwokaci których najpewniej wynajmie Górnik, będą w stanie zrównać ten wyrok z ziemią jeśli zajdzie potrzeba.

Dobitnie skomentował sprawę znany dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski:

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Górnik Zabrze