Obserwuj nas

Transfery

#EkstraTransfery – TOP 5 hitowych transakcji

W pierwszych dniach okienka transferowego, a nawet jeszcze zanim ono się rozpoczęło, nie zabrakło hitowych posunięć. Do ligi trafiły dość mocne – jak na nasze warunki – nazwiska. W dodatku kluby zmienili sprawdzeni na boiskach Ekstraklasy piłkarze.

Arvydas Novikovas (Legia Warszawa)

Skrzydłowy  nigdy nie ukrywał, że gdyby miał zmienić pracodawcę na takiego, który lepiej zapłaci, nie widziałby żadnych przeszkód, nawet gdyby była to Legia. Tak więc wielkich pretensji kibice Jagiellonii mieć do niego nie powinni. Z perspektywy kibiców Jagiellonii szkoda tylko kolejnej wyrwy w drużynie. Szczególnie, że trener Mamrot tak bardzo narzekał zimą na odejścia Świderskiego i Frankowskiego.

Gdy Zagłębie Lubin postawiło Lechii zaporową cenę za Bartłomieja Pawłowskiego, byłem mocno rozczarowany. Skrzydłowy byłby przecież idealnym dopełnieniem kadry gdańszczan, wniósłby więcej nadziei na sukces w pucharach. Narzekamy na rynek wewnętrzny, bo kluby niechętnie oddają zawodników do rywali, więc taki ruch jak przejście Litwina do Legii powinniśmy uważać za transfer „zdrowy”. Takie statystyki jak 18 goli i 15 asyst w 2 ostatnich sezonach Ekstraklasy powinno się raczej przełożyć na dobre występy w Legii. Oby to dało Ligę Europy, bo kolejny sezon bez polskiego klubu w pucharach zepchnie nas zupełnie na peryferia europejskiej piłki.

Ognjen Mudrinski (Jagiellonia Białystok)

Historyczne koszulki na 100-lecie Jagiellonii w sprzedaży będą dopiero wiosną, ale Cezary Kulesza celuje też, by piłkarze w nie przyodziani wywalczyli pierwsze mistrzostwo. Stąd też transfer, jakiego w Białymstoku jeszcze nie było. Sześćset tysięcy euro za Mudrinskiego to rekord transferowy Jagi. Zawodnik nie podbił wprawdzie 2. Bundesligi w barwach Greuther Furth (tylko 3 gole i 1 asysta) i ligi szwajcarskiej, ale po powrocie do kraju się odbudował. W ostatnich latach nie można mu odmówić skuteczności. Serbski, 27-letni napastnik z 18. golami był w ubiegłym sezonie trzecim napastnikiem w klasyfikacji strzelców serbskiej SuperLigi. Wyprzedził w niej m.in. El Fardou Bena, jedną z kluczowych postaci Crvenej Zvezdy w ich przygodzie z Ligą Mistrzów. Jeszcze większe wrażenie robi podsumowanie 3 ostatnich sezonów Mudrinskiego: 41 goli w 88 ligowych meczach, 4. miejsce w klasyfikacji strzelców ligi serbskiej 16/17 jeszcze w barwach Spartaka Subotica. Teraz w ataku podlasian musi być ogień!

Tomas Prikryl (Jagiellonia Białystok)

To nie cykl o Jagiellonii, ale trudno pominąć kolejny duży transfer żółto-czerwonych. Zbroją się na potęgę. Skrzydła Novikovas – Frankowski momentami zahaczały o poziom europejski, ale często, szczególnie jesienią 2018 zawodziły. Czy para Prikryl – Camara zawojuje ligę? Czech ma sporo argumentów, by być jedną z gwiazd Ekstraklasy. W barwach Mlady Boleslav wykręcał liczby imponujące nawet dla napastnika, a co dopiero dla skrzydłowego. Na tym polu nie ma porównania z Przemkiem Frankowskim czy zawodzącym po odejściu z Wisły Martinem Kostalem. W sezonie 18/19 w czeskiej Fortuna Lidze Prikryl zdobył 7 bramek i zaliczył 11 asyst. Zapowiada się więc na to, że wydane na niego 400 tysięcy euro mogą się zwrócić.

Dani Aquino (Piast Gliwice)

Tuż po zdobyciu przez Piasta tytułu mistrza Polski humory wszystkich, w kontekście ich gry w eliminacjach LM, były delikatnie mówiąc minorowe. Eksperci i kibice przewidywali szybkie odejście kluczowych w drużynie Dziczka, Valencii, Placha, Sedlara czy Kirkeskova, a szefostwo klubu tuż po sukcesie mówiło, że spróbuje utrzymać jak najwięcej piłkarzy w składzie. Spośród wcześniej wymienionych nich ekipę z Okrzei opuścił jedynie Aleksandar Sedlar. Serb wybrał w ciemno gorącą Majorkę, jak się później okazało  – ekipę z La Ligi. Temat Kirkeskova w kontekście jego transferu do Legii wciąż istnieje, a Dziczek zapewne odejdzie, ale już po eliminacjach europejskich pucharów.

Ekipę mistrzów Polski wzmocnił jednak Dani Aquino. Napastnik grał ostatnio w Segunda Division B, czyli na 3. poziomie rozgrywek w Hiszpanii, ale w klubach uznanych – Racingu Santander i Realu Murcii. W 3 ostatnich sezonach w tych klubach strzelił aż 47 goli. Ostatni, krótki epizod w karierze Aquino był średnio udany. W AEK Larnaka w lidze cypryjskiej do siatki trafił dwukrotnie w 12. meczach rundy wiosennej sezonu 18/19.

Pelle van  Amersfoort (Cracovia)

Transfery do Polski z ligi holenderskiej to nowy, dość ciekawy kierunek, szczególnie jeśli chodzi o graczy ataku. Wszak Eredivisie słynie z ciekawej, ofensywnej gry. Van Amersfoort od 16. roku życia grał w Heerenveen, a w lidze zadebiutował już w sezonie 14/15. Najczęściej występował jako ofensywny pomocnik, ale nie obca była mu także gra jako „8” czy „9”. W lidze holenderskiej strzelił 9 goli i zaliczył 10 asyst. Ubiegły sezon miał bardzo udany, choć trzeba odnotować, że często wchodził z ławki. Strzelił 4 gole i 3 asysty w 28 meczach. Grał w pierwszej jedenastce m.in. w szalonym meczu zremisowany z Ajaxem Amsterdam 4:4.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Transfery