Connect with us

Wisła Płock

Damian Zbozień przechodzi do Wisły Płock

Damian Zbozień po 4 latach żegna się z Arką Gdynia. 31-latek jest prawym obrońcą. Ostatnio podpisał kontrakt z „Nafciarzami” na jeden sezon z możliwością przedłużenia o kolejny rok.

Od sukcesów, aż po spadek

Pobyt Damiana Zbozienia nad Bałtykiem można określić następującymi słowami: od sukcesów, aż po spadek. Obrońca zasilił szeregi Arki Gdyni w 2016 roku. Wcześniej grał m.in. w Zagłębiu Lubin, GKS Bełchatów czy Piaście Gliwice. Zaliczył również roczny epizod gry za granicą.  Ten czas spędził w Rosji w Amkarze Perm. Wracając do występów dla żółto-niebieskich,  należy zaznaczyć, że od razu w pierwszym sezonie zdobył z zespołem Puchar Polski, pokonując po dogrywce Lecha Poznań.  Już dwa miesiące później wywalczył Superpuchar Polski. Kolejny sezon był prawie tak samo udany, jak poprzedni. Z Arką Gdynia ponownie dotarł do finału pucharu. Jednak tym razem ulegli Legii Warszawa, przegrywając spotkanie 2:1. Na pocieszenie została obrona superpucharu wywalczonego przed 12. miesiącami. Z powodzeniem zrewanżowali się Legii Warszawa przy Łazienkowskiej.

Triumfy święcone z Arką

Damian Zobzień dzięki grze dla Arkowców osiągnął największe sukcesy w swojej sportowej karierze. Niestety po dwóch pełnych emocji sezonach przyszły chude lata. Arka w sezonie 2018/19 broniła się przed spadkiem – jeszcze skutecznie. Natomiast w niedawno zakończonym sezonie, kiedy to z Ekstraklasy spadały trzy drużyny (dotychczas były to tylko dwa zespoły), misja pt. „UTRZYMANIE” nie powiodła się.

Dodatkowo atmosfera w klubie stawała się z każdym miesiącem coraz bardziej napięta. Spowodowane to było problemami finansowymi klubu. Wszystkich rozmów dotyczących wynagrodzeń piłkarzy nie ułatwiał  utrudniony kontakt z właścicielem klubu – Dominikiem Midakiem. Jeszcze w kwietniu podczas przerwy w rozgrywkach wywołanej pandemią koronawiursa, Damian Zbozień w rozmowie dla Przeglądu Sportowego wspominał o kontakcie z właścicielem, a tak naprawdę o jego braku: „Nie, nie mamy kontaktu z właścicielem. Nie wiem, czy on nie chce z nami się kontaktować czy może nie ma nam nic do przekazania. Ta komunikacja odbywa się przez prezesa Radomira Sobczaka, z którym rozmawia rada drużyny”.  Jednak sytuacja w Arce uległa poprawie. Pozyskano nowego inwestora. Został nim Michał Kołakowski. Mimo zmian Damian Zbozień nie zdecydował się pozostać dłużej w Gdyni.

Piłkarz z doświadczeniem zawsze w cenie

Prawy obrońca wiąże duże nadzieje z grą w Wiśle Płock. Świadczy o tym jego wypowiedź, którą podzielił w mediach klubowych: „Chciałbym wreszcie powalczyć o jakieś wyższe lokaty w ekstraklasie. Mam nadzieję, że zbudujemy na tyle mocny zespół, żeby grać o coś więcej niż tylko pozostanie w elicie”. Podobne oczekiwania ma Patryk Tuszyński, który w obecnym okienku transferowym dołączył do Wisły Płock. Pisaliśmy o tym przed kilkoma dniami.

Z pewnością Damian Zbozień wnosi do kadry „Nafciarzy” spory bagaż doświadczenia. Na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej rozegrał dotychczas 207 spotkań zdobywając 15 bramek i notując 11 asyst. W Arce Gdynia był liderem, jeśli chodzi o grę w obronie. W każdym sezonie spędzonym w barwach żółto-niebieskich można łatwo policzyć mecze, w których był zdejmowany z boiska przed końcem meczu. To świadczy o dużej klasie zawodnika i zaufaniu ze strony trenerów.

Myślę, że Zbozień nie przychodzi do Płocka, aby spędzić czas na ławce rezerwowych. Obrońca z pewnością skorzysta na odejściu z Wisły Płock Cezarego Stefańczyka, który grał regularnie na prawej obronie. Nowy piłkarz płoczczan bez wątpienia będzie stanowił o sile obrony drużyny w nadchodzącym miesiącach. Z pewnością przychodzić w sukurs będą mu m.in. Jakub Rzeźniczak, Alan Uryga, Angel Garcia czy Damian Michalski.  Z wielkim zaciekawieniem będę przyglądał się, jak w tym sezonie poradzą sobie podopieczni Radosława Sobolewskiego.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Wisła Płock