Connect with us

1. liga

Baraże to udany eksperyment

List do Zbigniewa Bońka

,Zaczął się nowy sezon ekstraklasy. Zaraz, bo już piątek zaczyna się nowy sezon na zapleczu, a także w drugiej lidze. Ja jednak chce wrócić jeszcze do minionego sezonu, który właśnie się skończył, bowiem ubiegła kampania przyniosła całkiem udany eksperyment.

Uatrakcyjnienie rozgrywek

PZPN  na szczeblu centralnym zmienił regulamin i wprowadził baraże o awans do wyższej ligi dla zespołów z miejsc 3-6. Widać tu inspiracje z niższych lig innych krajów. Mecze odbywały się na stadionie drużyny z wyższego miejsca, wiec trzecia drużyna grała u siebie z szóstą. Natomiast czwarta drużyna podejmowała piątą. Finał odbywał się na boisku drużyny z wyższego miejsca. Mamy za sobą pierwszy sezon z owymi barażami i trzeba przyznać, że był to świetny pomysł Prezesa Bońka i jego ludzi, mieliśmy do czynienia z najciekawszymi rozgrywkami 1 i 2 ligi od lat w naszym kraju. I świetnie, że ta formuła się przyjęła i będzie kontynuowana. Oby została na stałe w polskiej piłce ligowej.

Fortuna 1 liga w sezonie 2019/2020 została zdominowana przez trzy zespoły Stal Mielec, Podbeskidzie Bielsko-Biała i Wartę Poznań. Do pewnego momentu dystans trzymał Radomiak Radom, ale ta trójka w tym sezonie była nie dogonienia przez inne zespoły. Jednak walka o miejsca 5-6 była mega emocjonująca, właściwie toczyła się do ostatniej minuty ostatniej kolejki. Warta Poznań jest rewelacją tego sezonu, jednak w pewnym momencie wydawało się że mogą być największym przegranym. Jednak wykorzystali atut swojego stadionu i wygrali oba miecze. Najpierw z Bruk-Bet Termalica Niecieczą, a następnie wielki finał z Radomiakiem Rodom, dzięki dobrze strzelonym karnym przez Mateusza Kupczaka. Dzięki temu ekipa Piotra Tworka sprawiła wielką sensacje i awansowała do elity. Potwierdzili, że dominowali w tym sezonie obok Stali i Podbeskidzia, którzy uzyskali bezpośredni awans. Myślę jednak, że w następnych latach baraże przyniosą wiele niespodzianek i nie zawsze awansuje ekipa, która zajmie trzecie miejsce na koniec sezonu.

Wielkie emocje w niższych ligach

Sezon 2019/2020 w 2 lidze przyniósł ogromne emocje walka o bezpośredni awans, o wejście i utrzymanie trwała do samego końca. Na trzecim poziomie walka o baraże była tak wyrównana, że tabela zmieniała się co kolejkę. Pierwszy spadkowicz do ostatniej drużyny, która załapała się do baraży, tracił tylko 5 punktów!

Emocje były ogromne, tak spłaszczonej tabeli nie było dawno, nawet Tomasz Hajto był pod wrażeniem i mówił w Cafe Futbol, że tak wyrównanej i ciężkiej 2 ligi on nie pamięta. Kolejność zmieniała się co kolejkę, jedna wygrana i byłeś na miejscach barażowych, potem dwie porażki i już strefa spadkowa, naprawdę wielkie emocje. Największym przegranym sezonu był GKS Katowice, klub który nie miął prawa spaść do 2 ligi nadal będzie w niej występować, ponieważ nie potrafili wykorzystać porażki Widzewa w ostatniej kolejce.

Potem odpadli już w pierwszej rundzie baraży przegrywając na swoim stadionie ze Stalą Rzeszów 0:2. Jednak do 1 ligi nie awansowała Stal Rzeszów, które nowy właściciel ma mocarstwowe plany, a ich ubogi krewny Resovia która ma jeden z niższych budżetów w 2 lidze i stadion, który nie spełnia wymogów Fortuna 1 ligi. Okazali się mistrzami karnych obie serię najpierw w półfinale z Bytovia Bytów a potem w finale z Stalą wygrały 7:6.

Piękna historia kopciuszków

Można powiedzieć, że wygrane baraże i awansy do wyższych lig Warty i Resovii to piękna historia piłkarskich kopciuszków. Ta mogła się spełnić właśnie dlatego, że pojawiły się owe baraże. Moim zdaniem baraże to był świetny pomysł. Właściwie wielu ekspertów, którzy na co dzień nie śledzą niższych lig byli zachwyceni emocjami w tych meczach. Baraże się sprawdziły, można powiedzieć, że to kolejna rzecz, która wyszła władzom związku.

Oczywiście nie wszystko było idealnie, choćby transmisje z tych meczów były w ten sam dzień oraz o podobnych godzinach. Nie było więc możliwości obejrzenia wszystkich półfinałów na spokojnie na jednym ekranie. Co gorsza z finałami było to samo, więc człowiek musiał dzielić uwagę pomiędzy dwa ekrany. Wiem, że godziny ustała telewizja i każdą ligę pokazuje inny nadawca (1 liga w Polsacie a 2 liga w TVP). Ale jednak „łączy nas piłka”, więc fajnie by było jakby w następnych latach mecze były o różnych godzinach. A może nawet i dniach.

Mam też jedno marzenie, które obawiam się, że w polskich realiach się nie spełni, ale może się mylę. Chciałbym, żeby te turnieje barażowe, albo choć same finały odbywały się na Stadionie Narodowym. Tak jak w Anglii są grane na Wembley. Tam są one takim samym świętem futbolu jak finały krajowych pucharów, ale do tego moim zdaniem daleka droga.

Pasjonat polskiej piłki

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in 1. liga