Obserwuj nas

Transfery

Jordi Sanchez nowym zawodnikiem Widzewa Łódź

Jordi Sanchez związał się z Widzewem dwuletnim kontraktem z możliwością przedłużenia o kolejny rok. 27-letni środkowy napastnik ostatni sezon spędził na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii w zespole Albacete Balompie.

Hiszpańskie doświadczenie

Całą swoją piłkarską karierę Jordi Sanchez spędził na hiszpańskich boiskach. Głównie na trzecim poziomie rozgrywkowym. Przygodę z seniorską piłką rozpoczął w wieku 18 lat w zespole CF Badalona. Przez 9 lat grał w aż 10 klubach. Przez pierwsze trzy lata poważnej kariery nie mógł wywalczyć sobie miejsca w składzie, które zapewniłoby mu regularną grę. Dopiero w 2016 roku, gdy trafił do Valencii Mestalla, rozegrał pełen sezon. Wystąpił w 40 meczach, gdzie zdobył 6 bramek i zanotował 5 asyst. Na zakończenie sezonu jego zespół przegrał w finale baraży o LaLigę2. Kolejny sezon to 32 występy. Jordi Sanchez strzelił 10 goli i zanotował 3 asysty. Mimo że rozegrał mniej spotkań w porównaniu z poprzednim sezonem, to liczba minut spędzonych na murawie była większa o ponad 600 minut (łącznie 2,261).

Po dwóch latach niezłej gry Jordi Sanchez chciał spróbować swoich sił na zapleczu LaLigi. W lipcu 2018 roku przeszedł do CD Numanci. Jednak po pół roku został wypożyczony. Dla CD Numanci rozegrał 8 spotkań, gdzie zdobył tylko jedną bramkę, a na murawie był tylko przez 123 minuty. Latem 2020 roku postanowił zrobić drugie podejście do LaLigi2. Tym razem w barwach CD Castellon. Był zmiennikiem i regularnie w tej roli pojawiał się na boisku. Dla CD Castellon zagrał w 19 meczach, notując 1 asystę. Jednak po pół roku gry ponownie został wypożyczony.

Awans na zaplecze LaLiga2

Ostatni sezon spędził na trzecim poziomie rozgrywkowym w Albacete Balompié. Początek był obiecujący. Często pojawiał się w wyjściowej jedenastce. Jednak z upływem sezonu częściej odgrywał rolę zmiennika.  Dla Albacete zagrał w 39 spotkaniach, gdzie zdobył 8 goli oraz zanotował 2 asysty. Jednak na ostatnie dwa spotkania w sezonie, które były meczami barażowymi, został wyznaczony do wyjściowej jedenastki. W półfinale trafił raz do siatki, a w spotkaniu finałowym  strzelił gola w trakcie dogrywki. Bramka Jordiego Sancheza zapewniła awans Albacete do LaLigi2. Niewątpliwie postawa 27-latka w ostatnich dwóch spotkaniach pozwoliła osiągnąć sukces temu zespołowi.

https://twitter.com/AlbaceteBPSAD/status/1540297900852396037?s=20&t=lB-kGOOCB6AoqXtC9woj_A

Jordi Sanchez mimo awansu do LaLigi2 nie chciał sprawdzić się po raz trzeci na tym poziomie rozgrywkowym. Choć początkowo klub na swojej oficjalnej stronie poinformował o przedłużeniu kontraktu, gdyż miał być on automatycznie wydłużony w przypadku awansu na zaplecze LaLigi. 27-latek jednak miał już inne plany i postanowił po 9 latach kariery spróbować po raz pierwszy swoich sił za granicą. Klub 30 czerwca wydał oświadczenie, w którym podziękował zawodnikowi za grę dla Albacete. Oto fragment:

Umowa Jordiego Sancheza, która została automatycznie przedłużona po awansie do LaLiga2, nie będzie obowiązywać. Cała rodzina Albacetisa życzy Jordiemu, który bez wątpienia zapisał się historii klubu i na zawsze pozostanie w naszej pamięci, powodzenia w jego nowym zawodowym wyzwaniu.

Potrzebny napastnik

Widzew nie próżnuje na rynku transferowym. Do klubu trafili już m.in. Mateusz Żyro, Serafin Szota czy Bożidar Czorbadżijski. Jednak Jordi Sanchez będzie pierwszym napastnikiem, który zasili RTS podczas tego okienka. Niewątpliwie Widzewiakom przyda się wzmocnienie na tej pozycji. W poprzednim sezonie najlepszym strzelcem okazał się napastnik Bartosz Guzdek, który wpisał się 6-krotnie na listę strzelców. Tyle samo trafień zanotował pomocnik Bartłomiej Pawłowski. Drugi docelowy napastnik-  Mattia Montini wystąpił tylko w 12 meczach i zdobył 3 bramki. Trzeba przyznać, że odpowiednio sześć i trzy gole jak na napastników to zdecydowanie za mało. Stąd nie dziwi poszukiwanie przez RTS innych zawodników na tej pozycji.

https://twitter.com/RTS_Widzew_Lodz/status/1543150237270810624?s=20&t=lB-kGOOCB6AoqXtC9woj_A

Przyjście Joridego Sancheza może pomóc w zdobywaniu bramek. Co prawda Hiszpan też nie wykręcał piorunujących liczb, ale gdy dostawał szansę regularnej gry, to potrafił dobić do 10 bramek w sezonie. Od takiego zawodnika należy oczekiwać i wymagać, aby zakończył sezon z dwucyfrową liczbą zdobytych bramek.

Nie wiadomo jednak, jak 27-latek odnajdzie się realiach naszej ligi. Czy gra techniczna, która jest preferowana przez Hiszpana, okaże się silniejsza i sprytniejsza od gry fizycznej? Oby tak. W ostatnich latach  transfery hiszpańskich piłkarzy do Ekstraklasy pokazują, że warto stawiać na zawodników z tamtej części Europy, mimo że najczęściej występują oni w niższych ligach. Ich umiejętności na poziom naszej ligi często wystarczają. Najlepszym przykładem w ostatnim czasie jest transfer Iviego Lopeza do Rakowa Częstochowa, który w ciągu ostatnich dwóch lat stał się gwiazdą Ekstraklasy. A wcześniej, tak jak Jordi Sanchez, nie próbował swoich sił poza granicami Hiszpanii.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz więcej Transfery