Obserwuj nas

Zagłębie Lubin

Tomasz Pieńko – przyszła gwiazda Zagłębia?

Tomasz Pieńko już wkrótce może dołączyć do grona zawodników, o których jest głośno. Choć z obecnej kadry Miedziowych najwięcej mówi się o innych zawodnikach, to młody zawodnik Zagłębia wpadł obserwatorom w oko. Etatowy młodzieżowy reprezentant Polski skrywa w sobie ogromny potencjał, który ma nadzieję w Lubinie pokazać.

Pieńko powoli przebija się do pierwszego zespołu Zagłębia Lubin. Urodzony w 2004 roku  jest niezwykle wszechstronnym piłkarzem. Może grać zarówno na obu skrzydłach, w ataku, ale i nieco głębiej w środku pomocy. Jego uniwersalność zdaje się być atutem w oczach Piotra Stokowca. To właśnie trener Stokowiec dał mu szansę w pierwszej drużynie i choć Pieńko nie dostarcza (póki co) wielkich liczb, to jego występy mogą się podobać. Wydaje się jednak, że szkoleniowiec lubinian nadal nie do końca wie, gdzie chciałby widzieć Pieńkę docelowo.  Zawodnik Miedziowych jest niezwykle dynamiczny i  szybki, dobrze czuje się z piłką przy nodze.  18-letni pomocnik lub napastnik jest typowym „produktem” Akademii Piłkarskiej Zagłębia Lubin. Przeszedł wszystkie szczeble klubowe, aż wreszcie otworzono przed nim drzwi do pierwszej drużyny. Zapytaliśmy Przemysława Chlebickiego (TVP Sport), co myśli na temat Tomasza:

Tomasz Pieńko mógł się podobać już w zeszłym sezonie. W pierwszej części sezonu dobrze spisywał się w rezerwach, grających w trzeciej lidze. Zdobywał bramki, ale jego postawa miała duże znaczenie w grze ofensywnej. Jak się okazało, umiał to przełożyć na pierwszą drużynę – trener Stokowiec mu zaufał i pozostawił w pierwszej drużynie. Może nie miał w niej świetnych statystyk, ale grał odważnie i dobrze dogadywał się z Łukaszem Łakomym. W ubiegłym sezonie w Ekstraklasie raczej wchodził na ostatnie kilka minut, ale jego wejścia raczej nie pozostawały niezauważalne. Dlatego mogło się wydawać, że w nowym sezonie będziemy go oglądać częściej – powiedział Przemysław Chlebicki

Można z pewną dozą pewności stwierdzić, że młodzieżowiec wykorzystuje szansę daną mu przez Piotra Stokowca. Wydaje się być kwestią czasu, aż Pieńko zacznie poprawiać swoje statystyki. Być może pomocne w tym będzie konkretne określenie pozycji, na której ma występować.

***

Kolejną cechą, która wyróżnia czy rzuca się w oczy u Tomka, jest odwaga. Nie boi się grać w piłkę. Nie boi się mieć jej przy nodze. Być może stąd wzięła się dobra współpraca z Łakomym. Łukasz również jest zawodnikiem, który dobrze operuje piłką i nie boi się wziąć odpowiedzialności na swoje barki.  O opinię poprosiliśmy również Filipa Trokielewicza z redakcji mkszaglebie.pl. Oto, co nam powiedział na temat 18-letniego zawodnika Zagłębia:

Jeśli chodzi o występy „Pienia” w Ekstraklasie, to w moim odczuciu, trzeba je ocenić pozytywnie. Natomiast odnoszę też wrażenie, że prezentował się on jak na razie nieco lepiej, kiedy wchodził z ławki, aniżeli gdy dostawał od trenera Piotra Stokowca plac gry od pierwszej minuty. Uważam jednak, że biorąc pod uwagę chociażby formę Filipa Starzyńskiego, który od początku sezonu znów spisuje się poniżej oczekiwań, Pieńko powinien otrzymywać więcej minut – mówi nam Filip Trokielewicz

Jest to ciekawe spojrzenie ze strony redaktora, sugerujące, że Tomasz Pieńko – być może – będzie miał okazję zastąpić Filipa Starzyńskiego, który póki co nie dojeżdża formą. Czy Piotr Stokowiec rzeczywiście poczyni tak odważny krok i postawi na Pieńkę kosztem Starzyńskiego? Na ten moment niewiele na to wskazuje.

Tomasz Pieńko w tym sezonie wystąpił siedmiokrotnie na boiskach Ekstraklasy. W wymiarze czasowym nazbierał 177 minut (za: transfermarkt.com). Warto jednak dodać, że Tomasz na początku sezonu z powodu urazu opuścił kilkanaście dni. Można zakładać, że gdyby nie to, tych minut byłoby zdecydowanie więcej.

Pieńko a przyszłość

Obaj nasi eksperci zgadzają się, że młodzieżowy reprezentant Polski jest graczem o wysokim potencjale. Wróżą mu także przynajmniej regularne ekstraklasowe granie, a może i więcej.  Jednak do zagranicznej kariery nadal Tomek ma daleko, choć już teraz pojawiły się głosy o tym, że jest obserwowany przez zagranicznych skautów. Do klubu jednak nie wpłynęły póki co żadne zapytania.

W maju Tomasz Pieńko przedłużył umowę z Zagłębiem Lubin do 2024 roku.  Według Filipa i Przemysława jest to zdecydowanie za krótko.

Mam obawy odnośnie tego, czy interes klubu został należycie zabezpieczony, bowiem obecny kontrakt „Pienia” obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Powiedzmy sobie szczerze – nie jest to jakiś bardzo odległy czas. Mam nadzieję, że Pieńko, kiedy w przyszłości odejdzie, to za spore pieniądze, bo potencjał ma naprawdę duży – Filip Trokielewicz

Przemysław Chlebicki dodaje:

Moim zdaniem zdecydowanie za krótko. To piłkarz, który jest w stanie bardzo się rozwinąć, o ile dostanie dużą liczbę szans w pierwszej drużynie i klub powinien postarać się o podpisanie z nim umowy dłuższej o rok albo o dwa lata.

Rzeczywiście, zaledwie dwuletnia umowa w przypadku tego 18-letniego zawodnika może powodować delikatny niepokój wśród kibiców Miedziowych. Jednak ogólne nastroje wskazują na nadzieje związane z wielomilionowym transferem za granicę. Tak jak mówiliśmy wcześniej, nie ma tematu transferu na ten moment. Wydaje się, że Pieńko potrzebuje co najmniej jednego pełnego sezonu w Lubinie, by w ogóle myśleć o podbojach.

Pieńko a młodzieżówka

Tomasz Pieńko jest również reprezentantem Polski w kategorii U-19. Podczas ostatniego zgrupowania zawodnik Zagłębia Lubin występował w roli napastnika. Opłaciło się to jego drużynie, bo Pieńko popisał się dwoma trafieniami przeciwko Estonii. Napastnik wszedł w drugiej połowie i dał wygraną swojej drużynie. Przeciwko młodzieżowej reprezentacji Włoch wyszedł już od pierwszej minuty. Tym razem nie udało mu się jednak zdobyć bramki, a w 87. minucie zszedł z boiska.

***

Chociaż statystyki indywidualne póki co nie wskazują na to, to Tomasz Pieńko może wkrótce dołączyć do „gorących nazwisk” Zagłębia Lubin.  Już niedługo po Pieńkę może zgłosić się mocny, zagraniczny klub i kto wie? Być może Zagłębie otrzyma ofertę nie do odrzucenia. Dużym atutem Pieńki jest wszechstronność i odwaga. To cechy, które zwracają na niego uwagę.

Już w sobotę być może będziemy mieli okazję ponownie obejrzeć Tomasza Pieńkę na ekstraklasowym boisku. Zagłębie zmierzy się z Górnikiem Zabrze.

#wloskarobota #forzacasteddu kontakt: cm.mutka@gmail.com

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Zagłębie Lubin