
Od ciekawej informacji rozpoczął się nowy tydzień dla kibiców z Lubina. Otóż klub poinformował o kolejnym transferze w tym okienku. Do drużyny trenera Fornalika dołączył znany mu z Piasta Gliwice, duński lewy obrońca – Mikkel Kirkeskov.
Pstryczek w stronę sąsiada z Wrocławia
Nowy nabytek ,,Miedziowych” nie mógł narzekać ostatnio na brak ofert. Temat jego powrotu do Polski zaczął się od wieści, że to Śląsk Wrocław jest z Kirkeskovem w kontakcie, ponieważ poszukują lewego obrońcy. Później pojawiła się oferta z Arabii Saudyjskiej, z którą raczej klub ze stolicy Dolnego Śląska finansowo nie mógł rywalizować. Gdy już wydawało się, że były gracz Piasta wybierze Saudyjczyków, przyszła oferta z Zagłębia Lubin, z której ostatecznie Duńczyk skorzystał.
Znany z boisk Ekstraklasy Kirkeskov pochodzi z Aarhus, gdzie stawiał pierwsze kroki w seniorskiej piłce. To właśnie w klubie z tego miasta zadebiutował najpierw w duńskiej drugiej lidze, a później awansował z nim do Superligaen. Po udanym okresie w Aarhus GF Kirkeskov przeniósł się do innej drużyny z duńskiej ekstraklasy – Odense BK. Jednakże w tym klubie nie zgromadził rewelacyjnych liczb na swoim koncie, ponieważ rozegrał tylko 26 spotkań okraszonych jedną asystą. Dlatego w styczniu 2016 został oddany do Aalesund, czyli zespołu z najwyższej klasy rozgrywkowej w Norwegii. Po dwóch latach, tak jak w poprzednim klubie, Mikkel zmienił otoczenie. Tym razem został wypożyczony do klubu (później oddany na stałe), który w tamtym momencie walczył o ligowy byt. Mowa oczywiście o Piaście Gliwice, do którego trafił w lutym 2018 roku.
W Gliwicach Duńczyk przeżywał bezdyskusyjnie swój najlepszy okres. Po utrzymaniu Ekstraklasy dla Piasta w sezonie 17/18, rok później świętował już pierwsze mistrzostwo w karierze. Trzeba także wspomnieć, że Kirkeskov był wtedy bardzo ważnym zawodnikiem swojej drużyny, ponieważ w mistrzowskim sezonie zagrał prawie wszystkie spotkania (36), tak jak i w kolejnym, gdzie zagrał identyczną liczbę minut. Świetny czas w zespole Piasta okraszony dwoma medalami, duński obrońca zwieńczył transferem do Holstein Kiel. Przez półtora roku zanotował w 2. Bundeslidze blisko 50 występów, w których łącznie zaliczył 3 asysty. Teraz wraca do Polski, gdzie znów przyjdzie mu współpracować z trenerem Fornalikiem, w barwach Zagłębia Lubin.
Opinia na temat transferu
– Mikkel to piłkarz, który ma już doświadczenie w polskiej Ekstraklasie. Szukaliśmy takiego profilu piłkarza po tym jak kontuzję odniósł Luis Mata. Duńczyk doskonale zna się z trenerem Waldemarem Fornalikiem, bo wspólnie zdobywali przecież mistrzostwo Polski z Piastem Gliwice. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się pozyskać tak klasowego lewego obrońcę. – powiedział dla oficjalnej strony klubu Dyrektor Pionu Sportowego – Piotr Burlikowski.
Rzeczywiście trzeba przyznać, że na papierze wygląda to naprawdę interesująco. Kirkeskov zawsze kojarzył mi się z solidnością. Zawodnik, który poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Warto też zauważyć, że oba jego dotychczasowe gole w Ekstraklasie to trafienia z bezpośredniego rzutu wolnego. Nie będę zdziwiony, jeśli nadarzy się okazja do uderzenia i Duńczyk z niej korzysta, bo widać, że chyba to potrafi. W obliczu ciągłych problemów ze zdrowiem Luisa Maty przyda się rywalizacja z zawodnikiem, który z przymusu musiał na tej lewej obronie grać, czyli Mateuszem Grzybkiem. Oczywiście nie zakładam scenariusza, w którym już w niedzielę zobaczymy Mikkela na boisku od pierwszej minuty. Myślę, że jak już Duńczyk pozna zespół i zacznie się zgrywać z nowymi kolegami to być może w kolejnym meczu (wyjazd do Krakowa), będziemy mieli okazję go oglądać.
Fot. Materiały prasowe Zagłębia Lubin