Connect with us

Legia Warszawa

Czerczesow – buc czy trener z jajami

Stanisław Czerczesow trener Legii

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Jak Polska długa i szeroka nie było jeszcze w Polsce takiego trenera, który w taki sposób traktowałby dziennikarzy. Pouczanie, unikanie odpowiedzi, kończenie wypowiedzi pomeczowej – taka to już wizytówka trenera Legii Warszawa.

Styl jakże inny od poprzednika i diametralnie inny niż polskich trenerów. W Polsce niestety, mam takie odczucie, trenerów się nie szanuje i może to wyczuł Czerczesow. Ustawia sobie dziennikarzy jak dzieci, a Ci już boją się zadawać pytania.

Trener Legii nie lubi gdybania, nie lubi gdy mu się coś wmawia, nie lubi też niedoceniania gry Legii. Gdy właśnie w taką nutę zagra dziennikarz to niestety w Staszka wstępuje niedźwiedź i już jest po zawodach.

Jeśli chodzi o moje odczucia to mam pewne obawy w dłuższej perspektywie, bo może się to obrócić szybko przeciwko trenerowi. Gdy tylko Legia zacznie przegrywać, dziennikarze poczują krew i nie będzie przebacz. Z drugiej strony taka lekcja jest chyba dobra, pozwala na uzmysłowienie sobie wiele spraw związanych z zawodem trenera.

Kibicom Legii podoba się taka bucowatość, na pewno imponuje. Piłkarze też to widzą i też wiedzą, że z trenerem Legii lepiej nie dyskutować, tylko trzeba ruszyć dupę i zapieprzać na treningach i boisku.

Rosyjska dyplomacja vs polscy dziennikarze w tej chwili moim zdaniem 1:0 – jak długo? Liczę na dziennikarzy, że się nie dadzą i podejmą wyzwanie, wymyślą sposób na Staszka.

Ze sportowym Pozdrowieniem

[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/3″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column text_align=”center” width=”1/4″][TS_VCSC_Team_Mates_Standalone team_member=”21″ custompost_name=”PabLo” style=”style2″ show_download=”false” show_contact=”false” show_opening=”false” show_skills=”false” icon_align=”center”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][/vc_column][vc_column width=”1/4″][/vc_column][/vc_row]

4 komentarze

4 Comments

  1. Avatar

    Maksymilian Fota (@mfpisze)

    23 kwietnia at 00:18

    Problem jest głębszy. Dziennikarze kreują sytuację. Legia to Bayern. Albo Lechia to 100% zespół na puchary. A jak nie wyjdzie mecz takiej Legii. To nagle pojawia się słowo kryzys. Legia to nie żaden Bayern. A Lechia przykładowo przed sezonem skazywana na puchary nie koniecznie musi tam grać. W Polskiej lidze grają nieźli piłkarze, indywidualności w niektórych zespołach. Jednak to nadal nie jest zespół, który będzie wygrywał 12 czy 15 spotkań z rzędu. Ani jeden Polski zespół tak nie gra i grać nie będzie. Dlatego te porównania stanowią potem problemy, bo trener Legii patrzy na Legię jako ogół. On ma cel mistrzostwo Polski, a nie cel wygrywamy wszystkie mecze do końca. Takie postawienie sprawy, że Legia to polski Bayern to lekceważenie przeciwników, który czasami umieją popróbować skutecznie sił przeciwko Legii.

  2. Avatar

    PabLo

    23 kwietnia at 00:28

    Jedno jest pewne, Czerczesow nie lubi innego zdania i nie lubi gdybania. Jeśli ktoś mu wyjeżdża z czymś takim – ciśnienie mu wzrasta i już po rozmowie.

  3. Avatar

    Maksymilian Fota (@mfpisze)

    23 kwietnia at 00:31

    Żaden człowiek, który dąży do sukcesu nie rozpamiętuję słabszych spotkań. Wyciąga się wnioski i idzie się dalej. Ja się nie dziwię trenerowi, że tak odpowiada.

  4. Avatar

    Pawel Nowak

    23 kwietnia at 00:45

    Ale ja się z Tobą zgadzam. Robi swoje a ten go pyta o kryzys

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

More in Legia Warszawa