Obserwuj nas

Legia Warszawa

Coś się zaczyna, coś się zaczyna

Jest dopiero środek lipca, a już serca kibiców (jak co roku zresztą) zauważalnie drżą. Marzeniami wybiegam w przyszłość, widząc to, jak sukces reprezentacji przekłada się na postawę polskich klubów w pucharach. Na razie jednak jest jak jest, więc emocji nam przez te kilka dni nie zabraknie. Dziś kilka słów właśnie na temat dwóch najbliższych mi klubów w Ekstraklasie.

Nim zacznę jednak, muszę krótko skomentować najświeższy temat. Ondrej Duda. Śmieszy mnie trochę to, że na TT przez ostatnich kilka dni większość kibiców wierciła się aż w fotelach, nie mogąc doczekać się tego transferu; jednocześnie domagając się za niego Bóg raczy wiedzieć jak wielkich pieniędzy. Ja osobiście żałuję tego, jak kończy się jego historia z klubem, ale mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli się chwalić tym, że ten chłopak u nas grał.

Sytuacja Zagłębia wygląda niestety nieco gorzej. Momentami dość przykro patrzyło się się na to, na ile Serbowie ostatnio mogli sobie pozwolić, przywracając nam przed oczy czarną wizją nikłego znaczenia polskiej piłki w Europie. Wynik jednak poszedł w świat, a mógł być nawet lepszy (ach gdyby ten Rakowski trafił), ale cieszmy się tym, co mamy. Szansa, nadzieja. Za to dziękuję.
Wiele mówi się o tym jakich kibiców ma Partizan. Szanuję. Wiem jednak, że kibice w Lubinie, jak zwykle zresztą, staną i tym razem na wysokości zadania. Niech wróci to, nieco tylko już wybrzmiałe, ‘Witamy w piekle’. Mam nadzieję, że (metaforycznie) piłkarze Partizana nie wyjdą ze stadionu z podniesionymi głowami tylko wylecą oknem z europejskich pucharów.

Bartek Jaworski

Foto: Monika Wantoła

Polska piłka oczami kibiców. Chcesz dołączyć? DM do @nopawel

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Advertisement

Musisz zobaczyć

Zobacz więcej Legia Warszawa