PODAJ DALEJ
Minął weekend
fot. Adam Piechowiak

Przedmundialowa kadra jest jak dziecko, które od lat jest chwalone, jakie to ono ładne, jakie mądre… A gdy przychodzi czas próby i trzeba poderwać piękną panienkę to mimo swoich walorów, język zaczyna się plątać…

Ale jednak jakimś sposobem naiwna dzieweczka Rassija zaproszenie na randkę przyjęła. A to czy skończy się ona wielkim finałem… zależy od najbliższego spotkania ze starą, brzydką, nieatrakcyjną, ale egzotyczną babą…

***

Tą babą jest oczywiście Armenia i październikowy mecz w Erywaniu. To ono będzie kluczowe. Zwycięstwo da Polsce ubezpieczenie i pewność gry co najmniej w barażach. A nie grając pod toporem, będziemy zdecydowanym faworytem w meczu z Czarnogórą.

     Zapraszam na 7. odcinek z serii  "Minął weekend",a w nim o słabych 
         meczach kadry, o jeszcze słabszych meczach w 1. i 2. lidze, 
                a także słów kilka(set) o okienku transferowym. 

Reprezentacja Polski


KUBEŁ ZIMNEJ WODY NA ZIMNĄ GŁOWĘ NAWAŁKI…

DANIA – POLSKA (KOPENHAGA, 01.09.2017, PIĄTEK, 20:45)

Na głowę, która przyzwyczajona do tych samych nazwisk nie zmieniała zdania, która wierzyła, że zawodnicy nic niedający Legii Warszawa przez samą koszulkę z orłem na piersi polepszą swoją grę.

Jaki był wynik, każdy wie. Co więc zawiodło ? “Lewandowski, bo nie umie poderwać drużyny ! Grosicki bo ten s**wiel zamiast o meczu, myślał o transferze ! Pazdan, bo ta łysa pała była bez formy !” Takie głosy można było usłyszeć. Lecz kto jest naprawdę winny temu wszystkiemu? Przecież Pazdan czy Lewy specjalnie się na boisku nie położyli. Winne są… okoliczności i trener. Okoliczności. To one nas zabiły. Grosicki, który myślami był jeszcze chyba przy wyborze pracodawcy, co mu się koniec końców nie udało, Błaszczykowski, który nie ma łatwo w Wolsburgu, Linetty który stracił miejsce w składzie Sampdorii czy wreszcie obrona Legii. Ale to tylko okoliczności. One naz zabiły pośrednio. tylko Adam Nawałka, który zaprzyjaźniony z nimi nie jest, znów zareagował błędnie.

Dla Nawałki bowiem nie istnieją okoliczności niesprzyjające. Były trener Górnika  Zabrze to człowiek nielubiący zmian, nawet w wypadkach tragicznych. I to chyba jedyna jego wada. Bo gdy do przerwy widać było, że Duńczycy we trzech podchodzili do Robert Lewandowskiego, trzeba było kogoś obok, kogoś komu Robert mógłby piłkę odegrać. Każdy wie o kogo chodzi i każdy wie kogo trener powinien wtedy zdjąć. No i co z tego, że mieliśmy wtedy już tylko dwie zmiany. Jest ryzyko, jest zabawa. Nie ma ryzyka, jest stanie w miejscu.

A gdy stoimy w miejscu to się tak naprawdę cofamy. Te 2 kroki w tył jakie zrobiliśmy  po meczu z Danią pewnie pomogą. Oby największą naukę pobrał z tej porażki trener Nawałka. Bo czym innym jest zaufanie, a czym innym brak formy poszczególnych piłkarzy. O meczu z Danią, piszę jeszcze przed kolejnym spotkaniem. I oby już z Kazachstanem i skład, i postawa trenera, i gra się zmieniły. W innym przypadku wspaniały sen o Mundialu, sen który od miesięcy braliśmy za realną zupełnie jawę, może stać się bezlitosnym polem walki. A tam, tak jak w Koloseum. Jeden z gladiatorów musi polec !

CENTRUM MECZOWE UEFA (KLIKNIJ)

SKRÓT MECZU (KLIKNIJ)


ODKUPIONE GRZECHY MOI MILI(K)

POLSKA – KAZACHSTAN (WARSZAWA, 04.09.2017, PONIEDZIAŁEK, 20:45)

A teraz o drugim meczu, Meczu nerwowym, momentami bardzo złym, ale koniec końców zakończonym happy endem.

Dokładnie rok temu rozpoczęły się eliminacje. I było jak u Hitchkoka. Zaczął się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rosło. To trzęsienie ziemi było nie ostatni raz w Astanie, a 2:2 zdawało się być wynikiem dla pięknej i mądrej kadry, prawie że kompromitującym.

Gdy w poniedziałek Polacy stanęli znów naprzeciw Kazachów, emocje były nie mniejsze. A sami je sobie ufundowaliśmy, długami fragmentami grając jak w Kopenhadze.

***

Adam Nawałka dokonał trzech zmian. Za Artura Jędrzejczyka na lewą obronę wszedł wreszcie lewy obrońca, ograny ostatnio w Rosji Maciej Rybus. Reprezentacja wróciła też do ustawienia z dwoma napastnikami, Karola Linettego zastąpił Arkadiusz Milik. Zmiana także na prawym skrzydle. Zamiast nieczującego się przed meczem najlepiej Kuby Błaszczykowskiego, grał wariujący Maciej Makuszewski…

I grał od początku bardzo dobrze. Dogrywał piłki, zmieniał stronę. Podobnie inni zmiennicy. Maciej Rybus dośrodkowywał, a Arek Milik wyglądał znów jak przed kontuzją. Podawał, odbierał i… pudłował. No z wyjątkiem pierwszej sytuacji, gdzie wykorzystał wrzutkę Maćka Rrybusa i  zagranie głową Maćka Makuszewskiego, strzelając pierwszą od roku bramkę.

A na EURO jak było? “No pudłował ! Bo Milik to jednak drewno jest ! Patałach !” Żaden patałach, żadne drewno, no chyba że szlachetna, wysoka sekwoja. Bo drewno samo sobie nie robi akcji !

***

Po bramce Milika miało być łatwiej, ale wcale tak nie było. Polacy bili głową w mur, a błąd za błędem popełniali Kamil  Glik, Krzysztof Mączyński, czy Piotr Zieliński. I tego było tak wiele, że wielbłąd wielbłąda błędy poprawiał.

W 48. minucie Stadion Narodowy ucichł, a chwilę poźniej ugiął się pod ciężarem wielkiego głazu. To kamień, który spadł z serc 56 tysięcy. Kazachowie

Kilkanaście minut później przypomniał się Mundial 2010 i nieuznany gol Franka Lamparda w ćwierćfinale Anglia-Niemcy. Robert Lewandowski uderzył z wolnego, a nieudolnie broniący Lorija umieścił piłkę za linią bramkową. Ale tego już sędzia z Litwy, a nawet Łotwy nie zauważył…

Sprawiedliwości stało się zadość, gdy Kamil Glik uderzył jak z Anglią, a były już chyba 😉 sędzia z Łotwy naprawił błąd błędem i podyktował rzut karny z niczego.

***

Polska pokonała Kazachów znów mając furę szczęścia. Fatalnie spisał się Krzysztof Mączyński, czy nieobecny ani duszą, ani ciałem Piotr Zieliński.

CENTRUM MECZOWE UEFA (KLIKNIJ)

SKRÓT MECZU (KLIKNIJ)


ANALIZA SYTUACJI W GRUPIE E PO 8. KOLEJCE:
Źródło: 90minut.pl

W walce o pierwsze miejsce dające awans i drugie dające baraże pozostały tylko 3 drużyny. Rumunia ostatecznie straciła szansę, przegrywając z Czarnogórą 0:1. Ekipa Stefana Joveticia idzie łeb w łeb z Danią, która zwyciężyła w poniedziałkowy wieczór w Armenii 4:1.

Jakie więc scenariusze mogą nas spotkać?

SCENARIUSZ WOLNEGO I SZAMPAŃSKIEGO PIĄTKU: Wersja najbardziej optymistyczna. Polska w 9. kolejce pokonuje w Erywaniu Armenię i idzie przed telewizory, by oglądać spotkanie w Podgoricy. Tam Czarnogóra mierzy się z Danią i tylko remis zapewni Polsce awans już 5 października, a sklepom sprzedaż wielu butelek szampana.

SCENARIUSZ OPTYMISTYCZNY, ALE PECHOWY: Wygrywamy z Armenią, ale mecz Czarnogóry z Danią nie kończy się pomyślnie. Przy zwycięstwie gospodarzy, w ostatnim meczu gramy z nimi o awans. Daje go nam nawet remis, ale przegrany w tej walce ma na pocieszenie baraże.

SCENARIUSZ OPTYMISTYCZNY, PECHOWY, ALE PSYCHOLOGICZNIE NAM ODPOWIADAJĄCY: Wedle niego wygrywamy z Armenią, a Dania z Czarnogórą. Wtedy ekipa z Bałkanów podkłada się Polsce nie licząc już na nic i wywalczamy Mundial na Narodowym.

SCENARIUSZ KAŻDY INNY jest nie do przyjęcia. Musimy wygrać w Armenii, choćby dlatego, że zrobiła to w poniedziałek Dania. Jeśli jednak przyjmiemy, że potknąć się można to grozi nam nawet 3 miejsce w grupie…


Lotto Ekstraklasa

 


MINĘŁO LATO #1

KADRA SŁABSZA NIŻ MORALE – ARKA GDYNIA

Fot.: Twitter: Arka Gdynia

Kwiecień 2017. Arka Gdynia staje do walki o wielki i mały cel. Ale tak naprawdę ten wielki jest mały, a mały jest wielki. Zdobycie Pucharu Polski mimo wszystko zdawało się być niemożliwe. Gdzie przecież małym gdynianom do wielkiego Lecha… Utrzymanie bardziej możliwe. I ważniejsze…

Czerwiec 2017. Arka Gdynia z Pucharem Polski, zapewnioną grą w Ekstraklasie pisze jeden z najpiękniejszych rozdziałów w historii klubu.

Wrzesień 2017. Po dość gorącym oknie transferowym i bardzo gorącym lecie, Arka wraca tam gdzie jej miejsce. Tutaj:

I co z tego że chciałaby być dużo wyżej. Na boisku ambicje i to co trener nawciska do głowy nie grają. Na boisku grają piłkarze, a tych żołto-niebiescy mają, co tu dużo mówić, przeciętnych.

***

Latem odeszło kilku średniaków… Ale jak ci średniacy grali w ekipie znad morza ! Dariusz Formella, Przemysław Trytko, Paweł Abott czy Przemysław Stolc to na pewno nie są jednostki wybitne. Ale pod batutą trenera Ojrzyńskiego nie byli tak źli, jak po samych nazwiskach byśmy mogli sądzić. A na wszystkich osłabieniach, bądź co bądź, Arka zarobiła tylko 100 tysięcy € na nikomu niepotrzebnym Dominiku Holfbauerze.

Takich Holfbauerów, Arka w okienko kupiła kilku. I trudno przewidywać by odpalili. Bo Filip Jazvić wciąż przeżywa odejście ze swojej CS U Craiova na kilka dni przed dwumeczem z AC Milan. A zresztą. I tak na San Siro by nie zagrał, bo się nie łapał do składu. Podobny poziom prezentuje też Duńczyk Frederik Helstrup czy, o zgrozo, wyśmiewany bardziej niż Jakub Wawrzyniak, Grzegorz Piesio. A ciężko też by formę z dawnych lat odzyskał Siergiej Kriwets.

Ale nie samymi złymi ruchami Arka to okienko wypełniła. Do klubu przyszli kopacze tacy jak Ruben Jurado, o którym Gliwice jeszcze nie zapomniały, czy przede wszystkim Patryk Kun. Brat Dominika z Wisły Płock przebojem wdarł się na boiska Ekstraklasy, aż w ostatnim spotkaniu przystopował go Maciej Gajos. Gdzieś między Gdynią, a Warszawą zahuśtał się natomiast Mateusz Szwoch, spadając z huśtawki wprost na plażę…

TRANSFERY ARKI, CZYLI ŚREDNIACY ŚREDNIAKÓW ŚREDNIAKAMI POGANIAJĄ:
Źródło: 90minut.pl

PROBIERZOWE PORZĄDKI W CRACOVII KRAKÓW

Śląska nie kupił, Korony też, za granicą go nie chcieli… Probierza wziął w końcu z ambitnym planem spokojnego budowania drużyny opartej na młodych, zdolnych. I pewnie to się kiedyś uda, jeżeli… Probierza nie zwolni do tego czasu Janusz Filipiak.

To właśnie były szkoleniowiec Jagiellonii bardzo optował za pozostaniem w Krakowie jednego z najlepszych zawodników polskiego młodzieżowego EURO. Cracovia wykupiła go za aż 850 tys €. Nowi piłkarze zespołu w większości byli za darmo. Kontrakty pokończyły się m.in. przychodzącemu z Gabali, bardzo dobrze spisującemu się Siergiejowi Zenjovovi czy też Michalovi Siplakowi.

Na autostradzie do Krakowa ruch niewielki, ale w odwrotną stronę aż się kurzy. Cracovię opuścili piłkarze znani i lubiani, tacy jak Tomasz Brzyski, Mateusz Cetnarski czy Piotr Polczak. Bohaterem głośnego transferu do Włoch był natomiast młodzieżowy reprezentant Polski, Paweł Jaroszyński.

Źródło: 90minut.pl

PO CO TRANSFERY, JAK MAJĄ ANGULO ! – GÓRNIK ZABRZE 

6 zwycięstw z rzędu na finiszu 1. ligi nie było przypadkiem. Górnik Zabrze był po prostu mocny. I co najważniejsze był też tego świadomy.  Kto powiedział, że przed Ekstraklasą beniaminek powinien kupić dwudziestu Piesiów… Wystarczy mieć w kadrze jednego Angulo

Zespół z Zabrza opuściło co prawda kilku piłkarzy, tych starszych, tych pamiętanych jeszcze sprzed spadku. Największym chyba osłabieniem było odejście chwalonego dziś w Lubinie, Bartosza Kopacza. Górnika opuścili także Rafał Kosznik, Denis Janco, Dawid Plizga czy Aleksander Kwiek…

Źródło: 90minut.pl

DYSKUSJA O WYPRZEDAŻY, KTÓREJ NIE BYŁO – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK

W czasach słusznie minionych były momenty, że na półkach znaleźć można było co najwyżej ocet. I tracili na tym wszyscy z wyjątkiem… sprzedających, czyli Państwa. W piłce jest inaczej. Nie sprzedając, nie zarabiasz. Czy całkiem kusząca opcja zarobku była więc w tym sezonie u włodarzy klubu z Białegostoku popularna? Wbrew plotkom i też moim obawom, nie bardzo. Ale ludzie i tak będą mówić, że Kulesza wyprzedał połowę drużyny.

Tuż po zdobytym sezon temu wicemistrzostwie, Białystok był pełen pytań. Kto będzie trenerem, czy Jagiellonia kogoś kupi, czy zostanie Wasiljew… I co będzie z Michałem Probierzem, czy po wzruszającym pożegnaniu trafi on za granicę..

Probierz trafił za granicę do… Krakowa. A trenerem Jagiellonii został nieoczekiwanie Ireneusz Mamrot, były szkoleniowiec 1-ligowego Chrobrego Głogów.

Transfery kluczowe? Odejście dwóch liderów środka pola. Konstantin Wasiljew i Jacek Góralski tworzyli przecież większość akcji, a po ich odejściu pozostała wyrwa. Wyrwa, którą wypełnić miał na początku Przemysław Mystkowski, ale po jego kontuzji i wybrykach postanowiono się go wypożyczyć. Podobny los spotkał wielu innych. Kto więc za Wasiljewa i Góralskiego? Piotr Wlazło i Martin Pospisil. O ile ten drugi już pokazuje jakość, to ten pierwszy jest wielką niewiadomą. Były zawodnik Wisły Płock został kupiony za ok. 200 tys. €, w zamian do Płocka trafił rezerwowy Damian  Szymański.

Zmiany też w obronie. Na początku lata kupiony został Brazylijczyk Guilherme, jak się później okazało, by wzmocnić konkurencję na lewej obronie. A gdy okno się kończyło, odejść mogli Taras Romańczuk czy Fiodor Cernych, ale przyszedł środkowy obrońca, Nemanja Mitrović. Z tymi transferami wychodzącymi dobrze być jednak spokojnym, bowiem okno transferowe w Turcji trwa do 8 września. A to właśnie “inwestorzy” znad Bosforu byli żywo zainteresowani zatrudnieniem Tarasa Romańczuka czy Fiodora Cernycha…

TRANSFERY JAGIELLONII, CZYLI WLAZŁO I WYLAZŁO:

♦ UBYLI:

  • Trener: Michał Probierz (do Cracovii)
  • Jacek Góralski (POL, Def. pom.) do Łudogorca (1,5 mln €)
  • Konstantin Wasiljew (EST, Of. pom.) do Piasta
  • Damian Szymański (POL, Śr. pom.) do Wisły Płock (w rozliczeniu za Piotra Wlazło + dopłata ok. 200 tys €*) *informacja nieoficjalna
  • Kacper Falon (POL, Cofn. nap.) do Widzewa Łódź
  • Alvarinho (POR, L. pom.) Transfer definitywny do Farense, po wyp. w Śląsku
  • Emil Łupiński (POL, pom.) do Olimpii Zambrów
  • Adam Radecki (POL, śr. obr.) do Tura Bielsk Podlaski
  • WYPOŻYCZENI: Jonatan Straus– Sandecja Nowy Sącz, Patryk Klimala-Wigry Suwałki, Karol Mackiewicz-Wigry Suwałki, Rafał Augustyniak- Miedź Legnica, Hubert Gostomski- Radomiak Radom

♦ PRZYBYLI:

  • Trener: Ireneusz Mamrot (z Chrobrego Głogów)
  • Nemanja Mitrović (SVN, Śr. obr.) z Olimpii Ljubljana (?)
  • Martin Pospisil (CZE, Of. pom.) z FK Jablonec (325 tys €)
  • Guilherme (BRA, L. obr.) z Bruk-Bet Termalici
  • Piotr Wlazło (POL, Of. pom.) z Wisły Płock (ok. 200 tys €* + Damian Szymański)
  • Bartosz Kwiecień (POL, Śr. obr.) z Korony Kielce (100 tys €)
  • Łukasz Sekulski (POL, Śr. nap.) Powrót z wypożyczenia, z Piasta Gliwice

JEDENASTKA JAGIELLONII: (Przy ustawieniu 4-5-1, przy 3 dobrych ŚO możliwe przejście na wariant z trzema środkowymi obrońcami)

BRAMKA: Kelemen (Rezerwowi: 1. Węglarz, 2. Karpieszuk)
PRAWA OBRONA: Burliga (1. Gordon)
ŚRODEK OBRONY: Guti (1. Mitrović, 2. Kwiecień 3. Szymonowicz)
ŚRODEK OBRONY: Runje (1. Mitrović 2. Kwiecień 3. Szymonowicz)
LEWA OBRONA: Tomasik (1. Guilherme) 
DEFENSYWNY POMOCNIK: Grzyb (1. Kwiecień, 2. Wlazło, 3. Szymonowicz)
DEFENSYWNY POMOCNIK: Romańczuk (1. Kwiecień, 2. Wlazło, 3. Szymonowicz)
PRAWE SKRZYDŁO: Novikovas (1. Frankowski)
OFENSYWNY POMOCNIK: Pospisil (1. Novikovas, 2. Wlazło, 3. Sheridan, 4.Świderski, 5. Sekulski)
LEWE SKRZYDŁO: Cernych (1. Novikovas, 2.Świderski)
NAPASTNIK: Sheridan (1. Świderski 2. Sekulski)                                         *pogrubionym drukiem zaznaczeni zawodnicy pewni gry w podstawowej jedenastce


1 liga logo


MYSTKOWSKI UTRZYMAŁ FORMĘ MIMO PRZEPROWADZKI…

7. KOLEJKA NICE 1. LIGI (4 MECZE)

Gdy w Kopenhadze nie wpuszczano polskich kibiców, gdy przed telewizorami denerwowaliśmy się formą biało-czerwonych, swoje mecze rozgrywali piłkarze po stokroć gorsi od tych, których patałachami nazywaliśmy. Grała 1. liga.

Co prawda tylko te najśmieszniejsze zespoły, te które nie mają w swoich składach ani jednego reprezentanta. Ani tego do lat 21, ani tego do lat 10. Ale wcale to nie były zespoły najsłabsze.

***

W Opolu na przykład mieliśmy mecz na szczycie. Odra wygrała z Chojniczanką 2:1. Obie bramki dla gospodarzy strzelił Marcin Wodecki pokazując, że jego zespół jest w stanie pokonywać nawet tych najlepszych (w 1. lidze).

W Olsztynie wygrał solidny ostatnimi czasy, Stomil. Ale tak łatwo nie było. Spadkowicz Ekstraklasy z Łęcznej się postawił, ale nienadający się do gry w Elicie Artur Siemaszko i Wołodymyr Tanczyk zapewnili triumf gospodarzom.

Naszpikowana wypożyczonymi z Jagiellonii i Arki piłkarzami ekipa z Głogowa przegrała u siebie z Miedzią Legnica 1:2. Gola dającego triumf gościom strzelił… wypożyczony i niechciany w Białymstoku Przemysław Mystkowski ! A Miedź mimo już 7 rozegranych meczów nie przegrała ani jednego. Może marzenia o Ekstraklasie w Legnicy się w końcu spełnią…

Goli nie brakowało też w Bytowie. Miejscowa Bytovia rozgromiła Pogoń Siedlce 4:1 i wskoczyła na 4. miejsce w tabeli.

Pozostałe mecze 7. kolejki rozegrane zostaną w środku tygodnia po 8. kolejce.


TABELA NICE 1. LIGI PO 4 MECZACH 7. KOLEJKI:
Źródło: 90minut.pl

2 liga polska


SPRAWA AWANSU SZYBKO ZAŁATWIONA?

7. KOLEJKA 2. LIGI:

Reprezentacyjnego problemu w 2. lidze nie miał prawie nikt. Jedynym zespołem, do którego popłynęło jakiekolwiek powołanie był Rozwój  Katowice.  Z tego też powodu mecz Rozwoju z Legionovią dopiero 20 września.

Reszta meczów planowo i kompromisowo. Aż na czterech stadionach zespoły podzieliły się punktami. ŁKS Łódź zremisował u siebie z GKS-em Jastrzębie 1:1. Taki sam wynik padł w Radomie (Radomiak- MKS Kluczbork) i w Puławach (Wisła-Gryf). Więcej goli, które guzik dały widzieliśmy za to w Elblągu. Tamtejsza Olimpia zremisowała 2:2 ze Stalą Stalowa Wola.

Flaszka przestał strzelać, a Bełchatów wygrywać. Tym razem GKS mimo prowadzenia, przegrał w Pruszkowie 1:2.

Na wyjeździe triumfowali także zawodnicy niedawnego półfinalisty Pucharu Polski. Błękitni Stargard Szczeciński wygrali w Poznaniu 2:1, a Warta poniosła pierwszą porażkę w sezonie.

U siebie wygrały jedynie Garbania Kraków (3:1 z Gwardią Koszalin w meczu na dnie 2. ligi) oraz Siarka Tarnobrzeg (2:1 z ROW-em Rybnik).


RADOMIAK, WARTA I JASTRZĘBIE ODJECHALI KONKURENCJI, TABELA 2. LIGI PO (NIE)CAŁEJ 7. KOLEJCE:
Źródło: 90minut.pl

A JUŻ ZA TYDZIEŃ…

  • Podsumowanie wszystkich meczów 8. kolejki Ekstraklasy…
  • … i niższych lig.
A TAKŻE…
  • 2. ODCINEK PODSUMOWANIA TRANSFERÓW EKSTRAKLASY, A W NIM MIĘDZY INNYMI O TRANSFERACH LAST MINUTE LEGII I POZNAŃSKIM PÓŁ-SZROCIE…
DO ZOBACZENIA, A RACZEJ "DO PRZECZYTANIA" WE WTOREK, 12 WRZEŚNIA!

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here