Fot. Krystyna Pączkowska/Śląsk Wrocław

Śląsk zremisował u siebie z Piastem Gliwice 2:2. Wrocławianie dwa razy wychodzili na prowadzenie i dwa razy wypuszczali je z rąk. We Wrocławiu na początku sezonu wymieniono kadrę i zapowiedziano nowe otwarcie. Można powiedzieć, że to nowe otwarcie było, bo wygrane z Legią i Lechem zrobiły wrażenie. Problem w tym, że wszystko sprowadza się do tego, że nowe otwarcie będzie miało stare zamknięcie i Śląsk znów będzie bił się w dolnej ósemce.

Szalony początek

Mecz zaczął się w szalony sposób, bo już w 40. sekundzie pojedynek główkowy przegrał… oczywiście Igors Tarasovs. Drugiej piłki nie zebrał Augusto, źle obliczając jej lot. Chwilę później oko w oko na 7. metrze ze Słowikiem stanął Valencia i tylko dzięki doskonałej interwencji bramkarza Śląsk nie stracił gola. Chwilę później akcja poszła w drugą stronę. Celeban znalazł w środku pola Sito Rierę. Ten przytomnie rozrzucił na skrzydło do Pawelca. Piłka trafiła do Piecha, a ten ładnym strzałem z 16. metrów pokonał Szmatułę.  Kiedy wydawało się, że Śląsk przejmuje kontrolę nad meczem i spokojnie dowiezie prowadzenie do przerwy znów “błyszczeć” zaczął Tarasovs.

Dzień konia miał Arek Piech, który dołożył jeszcze drugiego gola. Niestety, po bramce dla Śląska w ostatniej akcji podczas derbów Dolnego Śląska wszystko wraca do normy i Śląsk znów traci gola i punkty w końcówce meczu. Dla Piasta wyrównał niechciany we Wrocławiu Karol Angielski. W ostatniej akcji meczu doskonałe podanie od Piecha zmarnował Robak i mecz zakończył się wynikiem 2:2 co powinno zostać odebrane jako porażka, bo sam Robak miał przynajmniej trzy stuprocentowe okazje do zdobycia gola.

“Popisy” Tarasovsa, a sprawa Poprawy

Zwykła próba wyprowadzenia piłki. Celeban podaje do Łotysza, a ten zamiast podać do Słowika, wykłada patelnię Papadopulosowi. To już kolejny mecz kiedy Wrocławianie tracą gola przez idiotyczny błąd tego zawodnika. Ciekawe ile jeszcze razy musi zawalić coś w tak prosty sposób, żeby trener Urban posadził go na ławce i dał grać niezłemu Poprawie. Nie trzeba być piłkarskim ekspertem żeby widzieć jak bardzo Tarasovs szkodzi drużynie swoimi nieodpowiedzialnymi zagraniami.

Włodarze Śląska cały czas mówią o tym, że chcą stawiać na młodych i zdolnych chłopaków. Tymczasem cały czas gra ktoś taki jak Tarasovs, a młody i zdolny Poprawa grzeje ławę. Na boisku pojawia się tylko wtedy kiedy jest sytuacja kadrowa jest tragiczna. No to jak to jest panowie? Gramy młodymi i zdolnymi, czy gramy Tarasovsem działając tym samym na szkodę klubu? Przecież ten facet za mecz z Piastem i kilka innych powinien dostać karę nie tylko finansową, ale też powinien zostać odstawiony na kilka meczów.

Urban out?

Jak już o karach mowa to ktoś powinien chyba też naprostować Kubę Koseckiego, który zapomniał o tym, że jego przełożonym jest Jan Urban i to tenże Urban decyduje o tym kiedy Kosecki ma zejść z boiska. Tymczasem Kosa doznał kontuzji, sam ocenił jej powagę, sam podjął decyzję o zmianie i sam bez niczyjej zgody poszedł prosto do szatni. Oj, panie Janie wygląda na to, że traci pan kontrolę nad tą drużyną i każdy robi co chce, nie tylko na boisku. Skoro traci pan kontrolę nad drużyną, a wyniki są bardzo słabe jak na potencjał tej kadry to może czas powiedzieć sobie dość?

Pojawiają się głosy, że posada Urbana będzie zależeć od wyników dwóch ostatnich meczów w tym roku. Moim zdaniem mecz z Termalicą powinien być ostatnią szansą. Jeśli Śląsk nie wróci z Niecieczy z trzema punktami to trzeba będzie się pożegnać. Kto w miejsce Urbana? Jeśli piłkarze zachowują się tak jak pan Kosecki to chyba czas dać im trenera, który nie będzie się bał sprowadzić ich do parteru.

Zmiany potrzebne nie tylko w sztabie

Zmieniają się prezesi i jest to samo. Zmieniają się dyrektorzy sportowi i jest to samo. Zmieniają się trenerzy i również jest to samo. Nawet gdy Śląsk wymienia niemal wszystkich piłkarzy to ostatecznie efekt końcowy i tak jest ten sam. Skoro wymieniono już wszystkich i nadal ten klub nie gra na miarę możliwości i przede wszystkim w ogóle się nie rozwija to chyba oznacza, że problem tkwi na samej górze. Panowie urzędnicy już dawno powinniście zdać sobie sprawę z prostego faktu. KOMPLETNIE NIE POTRAFICIE ZARZĄDZAĆ KLUBEM PIŁKARSKIM. Skoro nie potraficie tego robić to oddajcie go w ręce profesjonalistów. Nie potraficie dobrać odpowiednich ludzi, nie potraficie zbilansować budżetu. W zasadzie to potraficie tylko wydawać miejską kasę. Nie, przepraszam, inaczej… Potraficie tylko wyrzucać miejską kasę w błoto. Pora zakończyć obstawianie posad w klubie swoimi kolegami również urzędnikami.

Setki razy bredzicie o tym, że dla was najważniejsze jest dobro klubu. Dlaczego, więc sezon w sezon wycieracie nim podłogę i robicie z niego pośmiewisko? Dla kibiców Śląska mam niestety złą wiadomość. Powtarzałem to już wielokrotnie. Nie będzie dobrze dopóki tym klubem zarządzać będą urzędnicy nie mający pojęcia o zarządzaniu klubem piłkarskim. Będą pojawiać się chwilowe zrywy jak wysoka frekwencja i zwycięstwa z Legią czy Lechem. Ostatecznie jednak wszystko zawsze będzie wracać do punktu wyjścia, czyli do żenującej gry, słabej frekwencji i wymian prezesów, dyrektorów i innych panów pod krawatami, którzy nie mają pojęcia o tym co robią.

Mówicie, że kierujecie się tylko i wyłącznie dobrem Śląska? Okej, jeśli to prawda (w co bardzo mocno wątpię) to sprzedajcie ten klub profesjonalistom i odczepcie się od niego raz na zawsze.

Piotr Potępa

2 KOMENTARZE

  1. Zacznę od tego co w Twojej opinii nie podoba mi się najbardziej, czyli ostatniej szansy dla trenera… z taką postawą popierasz, nie do końca zdrowy system panujący w polskiej (ale nie tylko) lidze. Nawet jeśli nie wygramy (oby tak nie było) żadnego z dwóch ostatnich meczy w tym roku to wywalanie trenera w sytuacji w jakiej jest klub to ostateczność. Po pierwsze, Urban nie raz pokazał że ma pomysł na tę drużynę i że potrafi ją przestawiać w zależności od tego co dzieje się na boisku. Jak sam zauważasz zawodzą jednostki i jeśli to się będzie powielać, to nie zwalniać trenera, ale zmobilizować go do intensywniejszego/innego/bardziej efektywnego przygotowania (od tego jest teraz przerwa) i poprowadzenia drużyny w rundzie wiosennej. Są na to sposoby i od tego jest dyrektor sportowy i prezes klubu. Po drugie wyrzucanie trenera w połowie sezonu i płacenie mu za to, że go nie ma to finansowy strzał w kolano. Tak jak pisałem, Urban nie jest złym trenerem i lepiej, zamiast podwójnych pensji trenerskich przez pół sezonu, zainwestować tę kasę w styczniu rozsądniej. Nie zmienia to faktu, że masz rację że drużynie potrzeba sprowadzenia do parteru niektórych “gwiazd” i tego powinniśmy od obecnego trenera oczekiwać.
    Całkowicie zgadzam się z Tobą co do Tarasovsa… mam nadzieję że przesuną go do rezerw albo wymienią się z jakąkolwiek drużyną z niższej ligi …za kogokolwiek innego. Miałem nadzieję że po tym jak Augusto przez niego wpakował się na czerwoną kartkę już go nie zobaczymy na murawie. Tak samo jak ty uważam że młodzi gracze pokazali że należy im się szansa na więcej gry w pierwszym składzie. I łącząc to razem “sprowadzeniem do parteru” co poniektórych też chciałbym aby Poprawa zajął miejsce tego z długimi włosami przynajmniej do czasu aż nie wróci Kokoszka. Nie też brakuje młodych chłopaków, którymi należałoby utemperować Kosę, tyle że z nim akurat jest tak że ma przebłyski prawie w każdym meczu i potrafi grę “ciągnąć” do przodu.
    Najbardziej jednak niepokoi mnie postawa Marcina Robaka, bo o ile można zrozumieć chwilą obniżkę formy w skuteczności strzałów, to totalnie nie wytłumaczalne są dla mnie sytuacje, kiedy widać jak się obraża na boisku bo w danej akcji nie dostał podania a potem przez kilka/kilkanaście minut tylko się snuje po boisku. Uważam że to są idealne momenty kiedy swoją szansę powinien dostawać Sebastian Bergier.
    To że klub powinien uwolnić się od ratusza i to jak najszybciej to sprawa oczywista, ale historia pokazała że z tamtej strony nie ma co oczekiwać na światło w tunelu że coś się zmieni. Musimy cierpliwie czekać na kogoś z wizją i odpowiednim zapleczem żeby wyciągnął ten klub z “kociołka” Pana Dudkiewicza.
    Póki co miejmy nadzieję że Ci którzy mają coś do powiedzenia w temacie obecnej złej sytuacji zespołu wezmą się do roboty!

  2. Co do Urbana to wg mnie największym jego problemem jest uporczywe stawianie na Tarasovsa i strach przed stawianiem na młodych. Nie może być tak, że gra Tarasovs który praktycznie co mecz wali jakiegoś babola, a Poprawa grzeje ławę. Obserwowałem Konrada podczas meczów w których dostał szansę. Według mnie już jest lepszy od Tarasovsa, a im więcej będzie grał tym będzie jeszcze lepszy. Problem w tym, że JU uparł się na tego Tarasovsa i przez to gubimy punkty. Po drugie zachowanie Koseckiego pokazuje, że JU nie ma u tych piłkarzy autorytetu. Wyobrażasz sobie, że wychodzisz sobie z pracy kiedy chcesz? Bez przesady. Po trzecie trener dostał zadanie awansu do pierwszej ósemki, a na tę chwilę m.in. przez upór w sprawie IT nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. Ba, obawiam się że może być tylko gorzej.

SKOMENTUJ WPIS KIBICA

Zostaw swój komentarz
Please enter your name here