Obserwuj nas

Legia Warszawa

Legia wraca na Łazienkowską!

Legia Warszawa

Po heroicznym boju w Lubinie, gdzie wygraliśmy praktycznie zremisowane spotkanie, czas na kolejny mecz warszawskiej Legii. W 23. kolejce Lotto Ekstraklasy mistrzowie Polski zmierzą się ze Śląskiem Wrocław. Początek spotkania o 20:30.

W zespole Jana Urbana panuje napięta atmosfera. W poprzedniej kolejce porażka 1:2 z Cracovią sprawiła, iż zespół z Dolnego Śląska „umocnił się” w dolnej części tabeli. Praktycznie od grudnia posada naszego byłego szkoleniowca wisi na włosku. Zwycięstwo w spotkaniu z Legią Warszawa pozwoliłoby odetchnąć trenerowi gości, jak i dodałoby pewności siebie piłkarzom, którzy walczą o utrzymanie w Ekstraklasie. 10. pozycja i 5 punktów straty do 8. miejsca w lutym nie napawa optymizmem w walce o górną ósemkę.

W zespole Śląska podczas przerwy zimowej nie doszło do dużych zmian kadrowych. Do zespołu dołączyli Mateusz Lewandowski oraz Tim Rieder. Niemiec wypożyczony z Augsburga ma wraz z Piotrem Celebanem stanowić o solidności defensywy drużyny Urbana. W dzisiejszym meczu z pewnością nie zagra pauzujący za kartki znany z gry dla naszego zespołu Arkadiusz Piech oraz Łukasz Madej, który wykluczony jest z powodu kontuzji więzadeł krzyżowych. Dodatkowo nie zagrają Adam Kokoszka oraz Michał Mak. Wyjątkowym spotkaniem będzie ten mecz dla Jakuba Koseckiego, który jest mocno związany z naszym klubem.

***

Ostatni mecz Wojskowych pokazał nam, że zespół Romeo Jozaka wreszcie jest drużyną, a nie zlepkiem zawodników. Nikt nie odstawiał nogi, piłkarze walczyli o siebie nawzajem, a co najważniejsze – walczyli do końca. Spotkanie z Zagłębiem pokazało nam, że nowi zawodnicy wkomponowali się prawie że idealnie w zespół. William Remy stanowił pewny punkt w defensywie, a Chris Philipps w niedługim czasie może być jednym z najlepszych defensywnych pomocników w naszej rodzimej lidze. Bez zawahania śmiem twierdzić, że po występie Luksemburczyka szybko zapomnimy o stracie Thibaulta Moulina.

Dzięki destrukcyjnej grze Philippsa więcej miejsca i czasu na kreatywniejszą grę ma Krzysztof Mączyński, którego umiejętność zagrywania prostopadłych podań świetnie wykorzystywać może Jarosław Niezgoda, który mimo sprowadzenia doświadczonego Eduardo Da Silvy, nadal pozostaje pierwszym wyborem szkoleniowca Legii. Mimo dwóch błędów w defensywie w poprzednim meczu widać było chęć gry i walkę, które mają charakteryzować Legię w tej części sezonu.

Z udziału w dzisiejszej konfrontacji wykluczeni są Adam Hlousek oraz Sebastian Szymański. Pierwszy nie trenuje z powodu urazu już od poniedziałku, drugi zaś jest wciąż poobijany po spotkaniu z Miedziowymi, więc sztab nie chce ryzykować ewentualnego pogłębienia kontuzji. Czecha w defensywie zastąpi Artur Jędrzejczyk, natomiast jego miejsce na prawej flance defensywy zajmie Łukasz Broź. Szansę na grę w większym wymiarze czasowym powinni otrzymać Eduardo oraz bohater spotkania w Lubinie Miro Radović.

***

Pomimo braku koncentracji na początku drugiej połowy meczu w Lubinie, myślę, że to spotkanie będzie wyglądać inaczej. Legia po raz pierwszy w tym roku zagra przed własną publicznością więc z pewnością będzie chciała pokazać się swoim kibicom. Osobiście liczę na dobre, widowiskowe spotkanie, oczywiście zakończone wygraną Legii. Kibice na pewno dadzą z siebie wszystko i oby nasi zawodnicy również. Mam nadzieję, iż od tego spotkania zaczniemy grać na swoim ciężko osiągalnym dla innych poziomie oraz nasz zdecydowany marsz po mistrzostwo Polski.

Przewidywane składy:

Legia: Malarz – Broź, Pazdan, Remy, Jędrzejczyk – Mączyński, Antolić, Philipps – Hamalainen, Niezgoda, Eduardo.


Śląsk: Słowik – Pawelec, Celeban, Rieder, Lewandowski – Riera, Srnić, Chrapek, Vacek, Pich – Robak.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Legia Warszawa