Obserwuj nas

Legia Warszawa

Linie lotnicze są naturalnym partnerem dla poważnego klubu | WYWIAD KIBICA

W związku z faktem, że w ostatnim czasie pojawiło się wokół Legii kilka kwestii, które szczególnie interesują kibiców Naszego Klubu oraz jest też kilka takich, na które dość długo pozostają niewyjaśnione, postanowiłem udać się do źródła i zadać kilka pytań.

Zwróciłem się z kilkoma pytaniami do członka zarządu Legii Warszawa Jarosława Jankowskiego. Pan Jarosław w kilku kwestiach zaproponował, że odpowiedzi udzielą mi osoby znajdujące się blisko poruszanych tematów i tak w sprawach marketingu odpowiedzi udzielił pan Rafał Dmowski, a w temacie Akademii pełnomocnik zarządu Legii pan Tomasz Zahorski. Zapraszam do lektury.

Paweł Pawłowski – Obszar nazwy stadionu nie jest zagospodarowany od trzech lat, czy są widoki na pozyskanie firmy, która wykupi prawo do nazwy stadionu? 

Jarosław Jankowski – Prowadzimy cały czas rozmowy na ten temat. To długi proces, wymagający wielu spotkań, analiz, zazwyczaj na międzynarodowych szczeblach. Dla nas to bardzo ważna kwestia i poświęcamy jej dużo czasu i uwagi, ale nie możemy składać jeszcze żadnych deklaracji.

P.P. – Internet rozgorzał, po informacji o bogatym sponsorze w postaci linii lotniczych, co Pan może w tym temacie powiedzieć? Ewentualnie jaki zakres współpracy wchodziłby w grę?

J.J. – Linie lotnicze są naturalnym partnerem dla poważnego klubu piłkarskiego o europejskich ambicjach, a my takim klubem jesteśmy.

Mówienie o konkretnych firmach, budżetach i terminach jest jeszcze zdecydowanie przedwczesne, ale bardzo nas cieszy duże zainteresowanie tematem, bo pokazuje jaki potencjał ma współpraca z najlepszym polskim klubem.

 

P.P. – Jakie obszary do pozyskania pieniędzy od sponsorów klub jeszcze zamierza wykorzystać?

J.J. – Każdego dnia pracujemy nad tym aby stworzyć atrakcyjne propozycje dla naszych obecnych i potencjalnych sponsorów. Jeśli chodzi o tradycyjną ofertę reklamową, to praktycznie wszystkie formaty mamy na bieżąco sprzedane, ale cały czas powstaje mnóstwo nowych ciekawych form współpracy, między innymi w obszarze naszych mediów, kontentu czy trybuny rodzinnej. Pomysłów i możliwości jest bardzo wiele.

P.P. – Jak wygląda sprawa boisk treningowych przy Czerniakowskiej? Z informacji osób na Twitterze wynika, że sprawa w Ratuszu jest odwlekana. Czy klub może jeszcze coś w tym temacie zrobić? 

J.J. – Mam nadzieję, że medialne deklaracje Ratusza co do woli szybkiego podpisania umowy staną się faktem. Z naszej strony wszystko jest gotowe i możemy podpisywać umowę choćby dziś. To projekt o bardzo dużym wymiarze społecznym, na który czekają tysiące dzieci chcące uprawiać sport. Wierzę, że w końcu będziemy mogli go zrealizować.

P.P. – Czy w przypadku nieprzekazania tych gruntów Legii, klub ma jakąś alternatywę na budowę boisk w pobliżu stadionu?

J.J – Nie bierzemy takiej opcji pod uwagę.

 

P.P – Ochrona. Pojawiają się głosy o nieodpowiednim traktowaniu kibiców – zwłaszcza na kołowrotkach – przez osoby z ochrony, sam miałem „przygody” przy wejściu na trybunę rodzinną i potem w trakcie przebywania na niej. Czy Klub trzyma rękę na pulsie w tym temacie i reaguje na bieżąco?

J.J. – Przypadki nieodpowiedniego traktowania kibiców są jednostkowe, to nie jest problem systemowy. Oczywiście nie powinny się zdarzać i za każdym razem kiedy mają miejsce wyciągamy odpowiednie wnioski, ale zazwyczaj są to po prostu błędy indywidualne, nad którymi pracujemy. Z góry przepraszamy za takie sytuacje i prosimy o sygnały gdy mają miejsce, ale zapewniam, że systematycznie robimy wszystko, aby działo się to coraz rzadziej.

 

Niestety nie uzyskałem odpowiedzi w temacie stadionowego cateringu, ale rozumiem, że nie wynika to ze złej woli tylko kwestii zachowania poufności umów biznesowych.

Jak już wcześniej nadmieniłem na pytania dotyczące Akademii Legii, głos zabrał odpowiedzialny za ten projekt, pan Tomasz Zahorski, pełnomocnik zarządu Legii Warszawa.

P.P. – Na jakim etapie jest budowa Akademii? 

T.Z. – Prace nad Ośrodkiem Legii, który będzie bazą treningową dla pierwszej i drugiej drużyny oraz najwyższych roczników Akademii, wchodzą obecnie w fazę przetargową. W ciągu kilku tygodni ogłosimy przetarg na Generalnego Wykonawcę tej inwestycji.  Następnym krokiem powinno być już rozpoczęcie samej budowy, co jak zakładamy, stanie się pod koniec lata tego roku.

P.P. – Jak bardzo utrzymanie jej będzie obciążało klub? 

T.Z. – Klub już obecnie mocno inwestuje w część organizacyjną Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, a od kilku lat ponosi dodatkowe, wysokie koszty prac przygotowawczych tej szczególnej inwestycji infrastrukturalnej, w tym architektów, inżyniera kontraktu, wyspecjalizowanej obsługi prawnej i innych. W planach finansowych Klubu na kolejne lata są dokładnie przewidziane wszystkie koszty związane z powstaniem Ośrodka, a następnie jego utrzymaniem.

P.P. – Czy są w modelu funkcjonowania ośrodka przewidziane działalności, z których zysk mógłby być przeznaczony na wsparcie funkcjonowania Akademii?

T.Z. – Model funkcjonowania Ośrodka oparty jest na dość konserwatywnych założeniach budżetowych. Oczywiście mamy przygotowanych wiele rozwiązań, które mogą przynieść dodatkowe przychody, począwszy od komercjalizacji nazwy Ośrodka, wzorem szeregu innych klubów w Europie, aż po dokładną analizę możliwych rozwiązań crowdfundingowych, które umożliwiłyby naszym kibicom, czy nawet poszczególnym firmom, mieć swój symboliczny udział w tym projekcie i zapewnić im honorowe miejsce na murach, czy innych częściach Ośrodka. Takich pomysłów jest wiele i traktujemy je jako ciekawe koncepcje dodatkowe, ale na razie skupiamy się na realizacji głównej części projektu. Na resztę przyjdzie jeszcze czas.

 

Na pytania dotyczące spraw okołomarketingowych odpowiedzi udzielił pan Rafał Dmowski dyrektor marketingu w Legii Warszawa.

P.P. – Po ostatniej ofercie zwiedzania stadionu tuż przed meczem z Wisłą, pojawiły się głosy, że taka atrakcja powinna znaleźć się w pakiecie nagród w programie Legiony, oraz, że sam program chyba trochę ciąży klubowemu marketingowi ponieważ pojawiają się problemy z odbiorem nagród. Dlaczego wykluczono z tej oferty kibiców z trybuny północnej?

R.D. – Program Legiony cieszy się dużym zainteresowaniem wśród Kibiców, dlatego prowadzimy prace nad jego dalszym rozwojem. Znakiem wyróżniającym Legiony oraz główną jego atrakcją jest to, że w przypadku większości nagród jedynym sposobem na ich zdobycie jest aktywne uczestnictwo w Programie wyrażające się poprzez regularne przychodzenie na mecze Legii. Ten model nagradzania jest wysoko oceniany przez Kibiców, w związku z czym planujemy go utrzymać. O tym jak będzie wyglądało portfolio nagród w kolejnym sezonie poinformujemy w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy.

Meczem przeciwko Wiśle Kraków rozpoczęliśmy pilotażowy projekt zwiedzania stadionu w dniu meczowym. Na tym etapie projektu sprawdzamy możliwości logistyczne i operacyjne tego typu zwiedzania. Docelowo planujemy umożliwić zwiedzanie stadionu przed meczem Kibicom posiadającym bilety oraz karnety na dowolną trybunę.

Zebrane doświadczenia wykorzystamy przy rozwoju projektu Legiony, nad którym cały czas pracujemy. Co do kwestii opóźnień w odbiorze nagród, są to sporadycznie pojawiające się problemy związane zazwyczaj z ograniczoną dostępnością danej nagrody. Cały czas pracujemy nad tym, aby takie problemy minimalizować.

P.P – Dlaczego zarzucono pomysł oddawania nagród z Legionów dzieciom z Kresów?

R.D. – ”Legiony młodym rodakom z Kresów” to projekt z 2016 roku. Jego inicjatorem było Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa. Uczestniczyli w nim również Wawerscy Legioniści oraz kibice spod znaku Legia – PamiętaMY. Klub wsparł tę szczytną inicjatywę, natomiast decyzja o jego kontynuowaniu nie należy do Klubu.

P.P. – Dlaczego zrezygnowano z wycieczek po dachu? (ludzie widzą, że regularnie pojawiają się na nim osoby, które nie mają uprawnień wysokościowych i zabezpieczeń a sami nie są dopuszczeni do skorzystania z tej nagrody)

R.D. – Cyklicznie modyfikujemy portfolio dostępnych w Programie nagród i ze względów organizacyjnych oraz logistycznych przed obecnym sezonem, podjęliśmy decyzję o rezygnacji z tej atrakcji.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.

 

Życzę miłej lektury.
Pytania zadawał – Paweł Pawłowski.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Legia Warszawa