Obserwuj nas

Pogoń Szczecin

Walka do końca w Lany Poniedziałek!

pogon szczecin stadion

Cóż za emocje czekają nas na samym końcu tych rozgrywek. Śląsk przecież jest liderem, a Pogoń Szczecin zajmuje drugie miejsce ze stratą zaledwie dwóch punktów do liderujących wrocławian! W ostatnim czasie lepszą formę ma zdecydowanie Pogoń, dwa przekonujące zwycięstwa i „Portowcy” dalej utrzymują się w walce o mistrzostwo. Śląsk w ostatnich czterech spotkaniach tylko cztery punkty, ale ich przewagą jest to, że mają jeden mecz mniej, niż zespół ze Szczecina. Walka zapowiada się więc bardzo emocjonująco!

…Szkoda tylko, że w Centralnej Lidze Juniorów.

To nie był zaległy żart, w CLJ te dwa zespoły na poważnie walczą o awans do półfinałów z Grupy Zachodniej. Pogoń ma szansę dostać się tam po raz trzeci z rzędu. Dzisiaj jednak niestety nie o tym. Dziś gra Ekstraklasa a tu mecz Pogoni ze Śląskiem to nie będzie walka o mistrzostwo, a o utrzymanie. Pewnym już jest, że obie drużyny spotkają się do końca sezonu dwa razy – dzisiaj i w grupie spadkowej.

Przewaga Pogoni? Na pewno to, że Śląsk gra na wyjeździe. A raczej – nie gra. Nie pamiętam sytuacji, żeby którykolwiek zespół był aż tak słaby na wyjazdach. Czternaście meczów, cztery remisy i dziesięć porażek. Nawet Termalica potrafiła wygrać na wyjeździe jedno spotkanie. Z Pogonią…

Doskonale wiemy, jakie są mecze w naszej kochanej Ekstraklasie. Tu nie ma słabszych i lepszych drużyn. Pytanie, komu bardziej będzie chciało się dzisiaj biegać po tym, jak wczoraj najedli się podczas „Śniadania”.

Mecz nie odbywa się „o nic”. Drużyna, która zwycięży znajdzie się prawdopodobnie na 12 miejscu, co da jej więcej spotkań u siebie w grupie spadkowej. Na przykładzie wrocławian wiemy, jak ten przywilej jest istotny.

Tadeusz Pawłowski, trener Śląska będzie miał niemały ból głowy jeśli chodzi o obsadę składu na ten mecz. Nie zagra Lewandowski, Covilo, Mak i Kokoszka. Na pocieszenie jednak do gry będzie zdolny Celeban. Wychowanek Pogoni, który ostatnimi czasy jest witany w Szczecinie gwizdami.

Nie lepiej będzie miał Kosta Runjaić. Nie będzie mógł skorzystać z dwóch filarów środka pomocy – Drygasa i Piotrowskiego. Ich miejsce prawdopodobnie zajmą Hołota i Murawski, czyli doświadczenie połączone z jeszcze większym doświadczeniem. Tomek Hołota przecież zdobył ze Śląskiem mistrzostwo Polski, więc dla niego to też będzie wyjątkowe spotkanie. Do końca sezonu nie zagra również Jarosław Fojut, więc jego miejsce prawdopodobnie zajmie Sebastian Rudol.

Tych „zamianek” między ekipą Śląska i Pogoni jest więcej.
  • Wspomniany wyżej Fojut też przecież, razem z Hołotą zdobył mistrzostwo kraju pod wodzą legendarnego Oresta Leńczyka w Śląsku.
  • Mateusz Lewandowski również jeszcze niedawno był „filarem” obrony Pogoni, razem zresztą z Kubą Słowikiem, który w bramce „Portowców” popełniał błąd za błędem, a we Wrocławiu co chwila jest wybierany na piłkarza miesiąca.
No i Marcin Robak.

Gość jest niesamowity, napastnik, którego uwielbiam. W moje osiemnaste urodziny strzelił Lechowi pięć bramek (Pogoń 5:1 Lech), co było chyba najlepszym prezentem w tamtym dniu. Niedługo po tym, podczas wakacyjnej pracy na jednej ze stacji paliw w okolicach Szczecina miałem okazję zamienić z nim kilka słów. Tzn „zamienić”, bo jako 18-letni chłopak nie mogłem wydusić z siebie nic oprócz tego, ile ma zapłacić za paliwo.

Facet zawsze uśmiechnięty, z dużym szacunkiem do klubów, w których kiedyś grał. Po odejściu z Pogoni strzelił przeciwko niej osiem bramek – po żadnej nie celebrował zdobytego gola. Wydaje się banalne, ale chyba nie każdy zawodnik tak potrafi.

W Szczecinie piękne słońce, okolice 6-7 stopni, co może sprawić, że na stadionie pojawi się więcej osób. Nic tylko przygotować się na mecz, założyć szalik i jazda. Niech to będzie widowisko godne Ekstraklasy – 1:0 po błędzie sędziowskim.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Pogoń Szczecin