Obserwuj nas

Mundial

Polskie miasta mundialu – Moskwa | #RuskieParty 2

Wielokrotnie podpalana, zajęta swego czasu przez Mongołów, Francuzów, a nawet Polaków stolica, pomimo wielu perturbacji nie straciła ani grama ze swej magii i typowo rosyjskich kontrastów. Oto Moskwa, pierwsza z naszych stacji w serii „Ruskie Party”, oraz pierwszy z przystanków polskiej kadry już na mundialu w Rosji.

MOSKWA | МОСКВА

Kreml moskiewski, Fot.: Pixabay

Stolica, twierdza, a jednocześnie centrum piłkarskiego świata już w czerwcu. Leżąca nad rzeką Moskwa (stąd też nazwa miasta), została założona w 1147 roku przez księcia Dołgurukiego. I tak jak dziś kojarzymy ją z pięknymi zabytkami, zagłębiem milionerów i wielkich klubów piłkarskich (o czym później), tak Moskwa, czy raczej Mosków był wiele razy niszczony i odbudowywany, a wzniósł się, podobnie jak Petersburg – na bagnach.

PODPALONA STOLICA

W językach słowiańskich i bałtyckich „mosk” oznaczało – „grząski”, „wilgotny”, „lepki”. Nie trudno więc skojarzyć to słowo z nazwą stolicy Rosji. Co ciekawe, postawione na mokradłach miasto miało na początku inną nazwę, Mosków. I jak Moskwa błyskawicznie stawała się kluczowym w państwie miastem, tak szybko była niszczona. W XIII wieku podbił i spalił ją Batu-chan, wnuk samego Czyngis-chana, w XIV – Tatarzy, którzy w znacznej mierze też ją zniszczyli.

Co ciekawe, przy odbudowie czynny udział brali Włosi. Projektantami Kremla pod koniec XV wieku byli włoscy renesansowi architekci. A że właśnie wokół najsłynniejszej budowli Moskwy kręci się cała historia Rosji, należy też wspomnieć o tym, że Kreml był kiedyś zajęty również przez Polaków.

9 października 1610 r. w czasie rosyjskiej Wielkiej Smuty (okresu od śmierci ostatniego władcy z dynastii Rurykowiczów do objęcia władzy przez pierwszego z Romanowów), Polska na dwa lata zajęła Moskwę. Pomimo pospolitego ruszenia przeciwko wojskom Żółkiewskiego, dopiero w 1612 r. Polacy skapitulowali. Rok później Sobór Ziemski obrał na cara księcia Michała Romanowa, którego dynastia rządziła Rosją aż do 1917 roku.

W tym czasie niebędąca już stolicą Moskwa po raz kolejny spłonęła. Tym razem z rąk samych Rosjan. W 1812 roku wojska napoleońskie okupowały stolicę i Rosjanie po to by pozbyć się francuskich przybyszy, podpalili miasto. Spłonęło wiele ważnych budowli, głównie drewnianych. Działania cara Aleksandra podziałały i udało się pokonać wojska francuskie. Nastąpiła wówczas odbudowa, a Aleksander zastąpił drewnianą zabudowę kamienną i ceglaną. Jak lokalna wersja Kazimierza Wielkiego, parafrazując powiedzenie o nim: „Zastał Moskwę drewnianą, a zostawił murowaną”.

A gdy na świecie piłka nożna zyskiwała na popularności, powstały wielkie kluby, Rosję ogarnęła rewolucja październikowa. Już po objęciu władzy, komuniści przywrócili w 1918 r. Moskwie miano stolicy, a potem działali również na rzecz lokalnej piłki…

LENIN WIECZNIE ŻYWY? W TRADYCJI DYNAMO MOSKWA – TAKŻE DZIERŻYŃSKI

Ten nieprzynoszący nam chluby, pochodzący z Polski komunista w 1923 r. założył związek klubów bloku komunistycznego pod nazwą „Dynamo”. W tym samym roku powstał też będący pod kontrolą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i milicji Dynamo Moskwa, który swe błękitne barwy zaczerpnął, co ciekawe od barw angielskiego Blackburn Rovers. Kilka lat po założeniu moskiewskiego zespołu, w krajach komunistycznych powstały też inne „Dynama” – w Mińsku, Tbilisi, Kijowie, a także, już po wojnie – w Dreźnie.

W należącym dziś do banku VTB klubie, w przeszłości występowali piłkarze tacy jak Lew Jaszyn, Aleksandr Nowikow, czy Siergiej Sołowiow. Dziś barwy 11-krotnych mistrzów ZSRR reprezentuje były zawodnik Jagiellonii Białystok, Fiodor Cernych. Dynamo zajmuje miejsce tuż ponad strefą spadkową rosyjskiej Premier Ligi i wciąż boryka się ze sporymi problemami, mimo powrotu do ligi po sensacyjnym spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej dwa lata temu.

Możny właściciel planuje także budowę nowego stadionu, VTB Areny. Stadion miał początkowo być jednym z kandydatów do organizacji MŚ, jednak po zaniechaniu tych działań, znacznie zmniejszono planowaną liczbę miejsc. Dziś, budowany wciąż stadion ma pomieścić nieco ponad 26.000 kibiców. Budowa rozpocząć się miała w 2010, a w 2017 na bank (VTB) stadion miał już być otwarty. Jak widać, gdy nie gonią terminy, budowa potrafi się sporo opóźnić, co widać także na przykładzie niedawno otwartego Stadionu Śląskiego w Chorzowie.

VTB Arena, Fot.: Wikipedia

FUTBOLNYJ ARMIEŃCY

Drugim moskiewskim klubem „władzy” było od początku swego istnienia CSKA. Tak jak Legia Warszawa, Bayern Monachium, czy Zenon Martyniuk, ma jedną cechę – można go kochać lub nienawidzić. Dłużej niż Legia, bo aż do 2009 roku klub stosował znaną w Polsce metodę pozyskiwania piłkarzy – rekrutowania ich pod pretekstem odbycia służby wojskowej. CSKA, choć jest klubem wojskowym, który po rewolucji październikowej był w rękach Armii Czerwonej, swe początki ma w armii carskiej, gdzie początkowo główną sekcją była sekcja… narciarska.

W swojej historii „Armieńcy” zdobyli 7 tytułów mistrza ZSRR i 6 tytułów mistrza Rosji, ale za największy sukces w historii klubu uznaje się wygranie Pucharu UEFA w roku 2005, kiedy to CSKA pokonało w finale na Estadio Jose Alvalade w Lizbonie lokalny klub, Sporting. Na cześć tego wydarzenia w Arenę CSKA wkomponowany został Puchar UEFA.

Arena CSKA, Fot.: Wikimedia Commons (Government of Moscow Press centre)

CSKA swoje wojskowe pochodzenie podkreśla na każdym kroku, ale na wschodnich terenach były przecież swego czasu dwie siły – armia carska i siły czerwonoarmistów. I jeśli czujecie w tej pieśni duch Chóru Aleksandrowa, to dobrze czujecie. Piosenka wykonywana przez Ołega Gazmanowa jest zaczerpnięta z radzieckiej pieśni „Biełaja armija, czornyj baron”, która prowadziła w przeszłości do zwycięstwa siły komunistyczne w trakcie rewolucji październikowej. Jeśli więc wspominamy o kontrastach dzisiejszej Rosji, to jest kolejny – klub z tradycjami w carskiej armii z pieśnią nieco… komunistycznym.

„KLUB NARODU”- NAPRZECIW KGB, MILICJI I WOJSKU

W kontraście do milicyjnego i podległego KGB Dynama, czy wojskowego CSKA, w 1934 r. powstał założony przez braci Starostinów Spartak. Historia tego klubu sięga jednak roku 1922,  gdzie jako bezpośredniego poprzednika wymienia się zespół pod nazwą Promkoopieracyja. Spartak od początku istnienia był apolityczny, a utrzymywał się ze sprzedaży biletów i, od 1935 r. ze sponsoringu związku producentów mięsa. Od tego nieco oryginalnego sposobu utrzymania klubu, Spartak zawdzięcza swój lekki i niewulgarny pseudonim „mięso”, a także nieco ostrzejszy, stosowany przez fanów rywali zza miedzy, „świnie”.

W czasach stalinizmu, bracia Starostinowie byli prześladowali przez komunistów. Ci, zauważali bowiem podburzenie Rosjan wobec aparatu władzy przez wartości, które Spartak przedstawiał. Nazwa pochodziła od rzymskiego wojownika i symbolizowała walkę z systemem, systemem komunistycznym, stalinowskim.

W dzisiejszych czasach Rosja to kraj skrajności, kraj, w którym czci się cerkwie i prawosławie, carów i caryce, a jednocześnie chwali Lenina, który cerkwie i wiarę usilnie niszczył, a rodzinę carską – wymordował. Nie inaczej jest też z symbolami piłkarskimi. Przy stadionie Spartaka stoi pomnik, lecz nie jest to, jak w przypadku stadionu Łużniku – Włodzimierz Iljicz Lenin, lecz… symbolizujący walkę z ustrojem przez Lenina wprowadzonym – Spartakus.

Pomnik Spartakusa przed stadionem Otkrytije Arena, Fot.: Wikimedia Commons (Дмитрий Садовников)

Spartak Moskwa, choć od początku był na mapie piłkarskiego ZSRR, największe chwile chwały przeżywał już po jego rozpadzie. Dość powiedzieć, że w pierwszych 10 latach istnienia ligi rosyjskiej, zdobył 9 tytułów mistrzowskich. Łącznie triumfów w lidze, czy to rosyjskiej, czy to radzieckiej, ma 22, co jest rekordem. Przez 4 lata w klubie tym występował, wciąż traktowany jak największa gwiazda Wojciech Kowalewski.

Areną ustępującego już chyba (Lokomotiv jest o krok od zdobycia tytułu) mistrza Rosji jest Otkrytije Arena. Nazwa pochodzi, tak jak w przypadku stadionu Dynama, od banku, Otkrytije. Stadion jest w stanie pomieścić 45.000 osób, a już 19 czerwca meczem z Senegalem swoją grę na mundialu zainauguruje na nim reprezentacja Polski.

Otkrytije Arena, Fot.: Wikimedia Commons (Brateevsky)

KOLEJARZE, KTÓRZY CHCĄ UTRZEĆ NOSA FAWORYTOM

Kolejnymi drużynami ze stolicy, które pozostają jednak nieco w cieniu wielkiej trójki są: podlegający kiedyś Towarzystwu Samochodowemu 3-krotny mistrz ZSRR, Torpedo, a także Lokomotiw, który dwa mistrzostwa Rosji zdobywał nie tak dawno, bo w 2002 i 2004 roku. Kolejowy klub sportowy jest też liderem bieżącego sezonu i brakuje mu tylko jednego zwycięstwa, by zapewnić sobie tytuł. Wszystkie te mistrzostwa łączyłaby osoba trenera – 70-letniego dziś Jurija Siomina, który zdobywał także pozostałe tytułu. Byłoby to także pierwsze w historii mistrzostwo Rosji osiągnięte również przez polskiego piłkarza, Macieja Rybusa.

LENIN WIECZNIE ŻYWY, TAKŻE PRZED STADIONEM ŁUŻNIKI

Ten wciąż jest uważany w Rosji za dobrego człowieka (pomimo zamordowania rodziny Romanowów, których tak przecież Rosjanie kochali, wprowadzenia zamordyzmu na poziomie dotąd nieznanym i niszczenia symbolu Rosji – cerkwi). Dziwi więc to, że z drobnymi wyjątkami (jak oblanie mauzoleum Lenina wodą święconą), ten wciąż zbiera pokłony i nawet po śmierci, wciąż dostępuje zaszczytów najwyższej klasy. I tak, przed stadionem Łużniki, na którym odbyły się Letnie Igrzyska Olimpijskie w 1980 r., Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce w 2013 r., czy finał Ligi Mistrzów w roku 2008, dumnie, z wypiętą piersią stoi ciemiężyciel carskiej, prawie 400-letniej tradycji.

https://twitter.com/berlinconfidenc/status/922909170399154177

Na stadionie Łużniki rozegranych zostanie aż 7 meczów, w tym mecz otwarcia pomiędzy Rosją, a Arabią Saudyjską i wielki finał.

Łużniki, Fot.: Wikipedia

BYĆ W CENTRUM MUNDIALOWYCH WYDARZEŃ

Taki cel postawiło sobie 10 związków piłkarskich, których reprezentacje zamieszkają w Moskwie lub w jej okolicach. Jedni patrzyli na bogatą ofertę hotelową, jaką stolica oferuje, inni zastosowali taktykę przeciwną do tej zespołu Leo Beenhakkera z Euro 2008. Wówczas Polacy zamieszkali w wysoko położonym Bad Waltersdorf. Do hotelu położonego wysoko ponad miastem dotrzeć można było tylko pokonując stromy podjazd. Wielu trenerów i szefów federacji zdecydowało się na Moskwę też ze względu na to, że to w tym mieście rozegrane zostaną dwa mecze i może być z niego najbliżej do większości innych stadionów.

  • Argentyna – Bronnica (50 km na południowy wschód od Moskwy)
  • Belgia – Dystrykt Krannogórski w Moskwie
  • Francja – Istra (56 km na zachód od Moskwy)
  • Niemcy i Peru – centrum Moskwy
  • Iran – Bakówka (znajdująca się w obwodzie moskiewskim)
  • Rosja i Meksyk – podmoskiewskie Chimki (te, od których pochodzi nazwa słynnej koszykarskiej drużyny Chimki Moskwa)
  • Portugalia – Ramienskoje pod Moskwą
  • Tunezja – Pierwomarskoje pod Moskwą
O MOSKWIE PO NIEMIECKU W STROJACH MONGOLSKICH

O stolicy federacji można śpiewać na wiele sposobów. Można, tak jak Dschinghis Khan, których nazwa pochodzi od słynnego władcy Mongolii, w nieco zabawny sposób udawać ludzi Czyngis-chana, pomimo że śpiewa się po niemiecku o rosyjskiej, podbitej przecież swego czasu przez Mongołów, stolicy Rosji…

Można też w typowo rosyjskich rytmach wspominać o Moskwie, tak jak robi to swoim mocnym głosem Ołeg Gazmanow.

Jeśli ktoś z Was kojarzy to nazwisko, to tak. To ten sam jegomość, który przed laty śpiewał o tym, że jest „zdziełany w SSSR”

Nieco bardziej wybrednym powinna spodobać się bardziej młodzieżowa i współczesna grupa Leningrad.


Już wkrótce kolejna część prezentacji miast, do których przy okazji mundialu wpadną polskie orły!

Daswidania, tawarisze!

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Mundial