Obserwuj nas

Korona Kielce

Z Legią na inauguracje w Kielcach

Rewolucja w Krakowie

Inauguracje na wyjeździe Korona ma za sobą, więc teraz czeka ją pierwszy w tym sezonie mecz przed własną publicznością. Przeciwnikiem będzie aktualny Mistrz Polski – Legia Warszawa. Potyczki Korony z Legią, to zawsze duża dawka sportowych emocji i często nieprzewidywalne spotkania, które zapadają w pamięci kibiców. Wystarczy tylko wspomnieć mecz z zeszłego sezonu, który zakończył się wynikiem 3:2 dla kieleckiego klubu.

Trudno wyobrazić sobie lepszy scenariusz na ten mecz dla Korony. Początek sezonu, zatem zapas sił w nogach powinien być duży, co na pewno wpłynie na przebieg spotkania. Dodatkowo, Legia walczy o kolejną rundę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Trener stołecznego klubu zapowiada, że jego drużyna zagra zupełnie inaczej niż w ostatnich spotkaniach. Tym w środku tygodnia, ale też spotkaniu pierwszej kolejki w którym jego drużyna przegrała 1:3 z lubińskim Zagłębiem. W głowach zawodników na pewno mocno obecny będzie też mecz rewanżowy, co również może wpływać na ich zachowanie na boisku. Pierwszy mecz Legia bowiem przegrała ze Spartakiem Trnava 0:2, więc jeśli myślą o kolejnej rundzie eliminacyjnej, ten mecz będą zmuszeni zagrać perfekcyjnie.

***

Korona staje więc przed sporą szansą pokonania po raz kolejny Legii w domowym meczu. Dotychczas, w ekstraklasowych pojedynkach w Kielcach, pięciokrotnie to gospodarze inkasowali trzy punkty, o jeden raz więcej komplet punktów zabierała ze sobą do Warszawy drużyna z Łazienkowskiej. Dwukrotnie w tych potyczkach padał remis. Kadrowo Korona przystępuję do tego meczu podobnie jak w Zabrzu. Kontuzjowanym w tamtym spotkaniu Djibril Diaw, wraca do pełni sił i raczej na pewno będzie do dyspozycji trenera Lettierego.

Ciężko też spodziewać się diametralnych zmian w meczowej jedenastce w porównaniu do meczu z Górnikiem. Co prawda w tygodniu, już oficjalnie, klub poinformował o dopięciu wszystkich spraw w kwestii transferów Macieja Firleja oraz Felicio Forbsa – obaj trenują z klubem od dłuższego czasu – ale moim zdaniem włoski szkoleniowiec Korony nie zdecyduje się na wstawienie, któregoś z tych zawodników do wyjściowego składu. Moim zdaniem na boisku od pierwszej minuty, w porównaniu do spotkania pierwszej kolejki, zamelduje się Piotr Malarczyk, w miejsce Diawa, oraz szybki i sprytny Łukasz Kosakiewicz, który zastąpi Górskiego. Pomimo tego, że Legia ma widoczny dołek, jest to drużyna na naszym krajowym podwórku silna, dlatego popularny Kosa powinien dać więcej drużynie, zarówno w ataku jak i defensywie, w stosunku do byłego zawodnika Chojniczanki.

***

Tak jak napisałem wcześniej, spotkania Korony i Legii w Kielcach zawsze niosą ze sobą jakieś piłkarskie fajerwerki. Nie należą do meczów, do których możemy przypiąć łatkę – nudnych. Solidna i zorganizowana Korona może utrzeć nosa Mistrzowi Polski i zrównać się z nim zwycięstwami podczas meczów w stolicy Świętokrzyskiego. Pora roku, dzień i godzina meczu oraz przeciwnik sprawiają, że każdy kibic, który jutro o godzinie 20:30 zasiądzie na stadionie, po ostatnim gwizdku, będzie mógł sobie powiedzieć, że właśnie był świadkiem naprawdę solidnego futbolu w wykonaniu polskich drużyn. Czego sobie i Państwu życzę.

Kliknij by skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Reklama

Musisz zobaczyć

Więcej z Korona Kielce